Mam problem z działaniem LPG, traci na mocy.

Moderator: Moderatorzy

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Mam problem z działaniem LPG, traci na mocy.

Post autor: Bazyss » 06 sie 2011, 13:09

Witam.
Już myślałem że moje przygody z gazem się skończą a tu niespodzianka ;/
Odpalamy autko na bęzynie, złapie temp. przełączam na gaz ciągnie na biegach idealnie aż powiedzmy po 5-10min jazdy na gazie autko traci moc wciskasz gaz a ono w ogóle nie przyspiesza. Jak się ten objaw stanie podczas postoju to w ogóle ruszyć się nie da ;/
Przełączam na bęzynę obroty przełączy na gaz i znowu wszystko dobrze nie minie 5-10min i problem ten sam ;/

Cóż to takiego może być?? Dodam tylko że jakieś 2miesiące temu był na przeglądzie w NaGAZ-Stefanowski i wszystko było OK.

[ Komentarz dodany przez: Yagr: Sob 06 Sie, 2011 ]
Zmień tytuł na bardziej jednoznaczny i konkretny np. po kilku minutach jazdy brak mocy na gazie, i popraw tą nieszczęsną "bęzynę" ;)
Ostatnio zmieniony 06 sie 2011, 23:50 przez Bazyss, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 06 sie 2011, 13:16

Jak się to zdarzy to podnieś maskę i zerknij czy czasem nie masz oszronionego parownika. A w ogóle to co to za instalacja? Zakładam że II generacja...
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 06 sie 2011, 23:18

tak druga generacja Sterownik Bingo S4

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 06 sie 2011, 23:21

Bazyss, no ale co z tym parownikiem i ZMIEŃ TEN TYTUŁ!
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 06 sie 2011, 23:34

parownik sprawdzę jutro bo dopiero co do kompa usiadłem.
na jaki ?

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 06 sie 2011, 23:44

Bazyss, no przecież ci dałem przykład - tematy typu: "mam problem". "coś się zepsuło", "coś nie działa"
nie wnoszą nic do forum i nawet jak ktoś da wartościowa odpowiedź to następnym razem nikt tego nie znajdzie bo nikt nie wpisze w wyszukiwarce : "problem" ;)
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 08 sie 2011, 13:51

Powiedz mi jak parownik będzie oszroniony to co? wymiana na nowy, czy coś innego?

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 08 sie 2011, 14:02

Bazyss, jak parownik oszroniony to znaczy ze masz za mało płynu chłodzącego albo parownik jest za wysoko zamontowany. Płyn chłodzący silnika po nagrzaniu służy jako ogrzewacz parownika. Jest to spowodowane tym, że parownik, jak sama nazwa wskazuje, służy do odparowania LPG do stanu lotnego a każde takie przejście jest procesem endotermicznym a więc pobiera ciepło z otoczenia. Gdyby nie było tam ogrzewającego parownik płynu to niska temperatura powoduje sztywnienie membrany parownika i tym samym jego niewłaściwa pracę.
Suma sumarum... sprawdź czy nie masz za mało płynu chłodzącego.
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 08 sie 2011, 15:37

Sprawdzałem dzisiaj wszystkie płyny i okazało się że chłodzącego jest na minimum. Być może to jest właśnie ta przyczyna.

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 08 sie 2011, 15:49

Bazyss, no to monitoruj teraz pracę silniczka i melduj czy problem się rozwiązał ;)
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 08 sie 2011, 18:32

tak poza tematem jedno pytanie.
czy da coś wycięcie środkowego tłumnika? i pozostawienie katalizatora i ostatniego.

Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 21293
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł » 08 sie 2011, 20:12

żaden diagnosta nie jest na tyle ślepy i głupi , żeby nie rozpoznać strumienicy założonej zamiast kata
Są tylko tacy co przymkną oko lub nie :razz:
6.11.2010/28.08.2012_16.30

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 10 sie 2011, 09:46

objaw zaniku mocy rozwiazany w 80% plyn dolany i teraz tak. odcinek 70km zero objawow zaniku mocy. Przystanek ok. 30 min. odcinek 30km zanik mocy 2x po czym odcinek 60km wszystko w porzadku. znowu przystanek tez ok. 30 po czym dystans 20km zero problemów.

Przy pierwszym zaniku mocy zatrzymałem się i obejrzałem parownik, zero szronu.

Nie wiem jak ma to rozwikłać ;/ Macie jakieś sugestie czy wizyta w stacji NaGaz mnie czeka....

Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 13002
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1400
Rocznik: 1991
Generacja: MK5
Nadwozie: Cabrio
Kontakt:

Post autor: Yagr » 10 sie 2011, 12:57

Bazyss, może się samo rozwikła - jak jeździłeś troche z za małym poziomem płynu chłodzącego to do źle pracującego parownika próbowało się dostosować ECU. Byc może że teraz się dostosuje do prawidłowo pracującego reduktora i wszystko będzie ok. Ja bym jednak na wszelki wypadek zrobił sobie jeszcze reset kompa. No i pozostaje kwestia jak mocno po dupa dostał parownik przez taka jazdę bez płynu. Jaki ten parownik ma przebieg?
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"

Bazyss
Posty: 185
Rejestracja: 11 cze 2010, 18:20
Lokalizacja: KnZ // ŁDZ
Kontakt:

Post autor: Bazyss » 10 sie 2011, 13:33

powiem Ci tak. Autko zrobiło trasę Łódź-Wawa-Łódź + do tego jakieś 200km. Ale na trasie Wawa-łódź te obiawy dopiero zaczeły się pojawiać. Później zaczeły się nasilać.
Podejrzewam że ten płyn gdzieś uciekł tylko nie wiem gdzie bo wszystko szczelne. Auto stało 1,5miecha w garażu może odparował ;/
Dzisiaj przebieg 40km i zero objawów. możliwe że się zaadoptował komp od gazu
Zrobię jeszcze reset kompa jak radzisz. (na jak długo go odpiąć? ma znaczenie która klema pierwsza z aku zdjęta a później ktróa pierwsza założona? Jeszcze podpytam czy dobrze robię. Odpinam klemy na całą noc podłączam odpalam bez gazu czekam aż się nagrzeje do normalnej temp i przez 3min. trzymam na 1250obr/min dobrze?)

ODPOWIEDZ