lordpablo pisze:dzien może dwa będziemy sie pilnowali a później i tak wrócimy do starych nawyków
od 15 lat jeżdże tak samo a nawet bardziej uważnie. pierwsze 3 lata to szalałem czym się dało. nawet maluchem.
od 18 lat obserwuje nasze drogi i cwaniaki to albo młodzi ludzie albo wypasione fury.
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Blazey pisze:W drugim linku polecam obejrzeć czeskie (poważne) filmiki.
szczególnie pierwszy filmik z dzieckiem. moi znajomi przewożą 4,5 letnią córkę bez fotelika i jakiegoś innego zabezpieczenia. w foteliku nie jeździ bo płacze. prześle mu ten link to może coś z tym zrobią. a żeby było ciekawiej to koleżanka wozi ją na kolanach na przednim siedzeniu a na moje oburzenie mówi "Marek (jej mąż) bezpiecznie jeździ". on tak ale inni użytkownicy naszych dróg?
Ten filmik z dzieckiem widziałem wcześniej, naprawdę robi wrażenie. Moja siostra ze szwagrem też zawsze "darowali" dziecku fotelik, bo płacze. U mnie nie było przeproś, albo fotelik, albo piechotą. Ale jak im pokazałem ten filmik to chyba dotarło, że bez fotelika może płakać jeszcze bardziej;/ I juz nie ma problemów
Oby jak najwięcej takich filmów, a że drastyczne? Lepiej zobaczyć film, niż to samo na drodze. Ale zanim ludzie u nas to zrozumieją to minie trochę czasu, "weź to wyłącz, to jest jakieś straszne".
robertford pisze:A ja proponuję przenieść cały ten temat do założonego niegdyś przeze mnie "Śmierć na Drodze". Właśnie niegdyś z taką myślą - przestrogą wystąpiłem.
no właśnie. niech jakiś zielony albo niebieski połączy te i inne tematy.
heh ... po przejechaniu 3tys km przez europe nie dziwie sie, ze u nas sie tak jezdzi .... BO INACZEJ SIE NIE DA juz a dzien dobry na pierwszych kilometrach po wjezdzie do polski poszlo kilka niezlych wiazanek do tego przypomnialem sobie co to zawieszenie w aucie no i oczywiscie zabłądziłem ....dlaczego u nas sie tak katuje kierowcow na egzaminach na prawo jazdy a potem wychodzi w roznych statystykach, że najgorzej jezdzimy z całej europy ?? moze powrocimy jednak do tematu jakości dróg, oznaczeń, bezsensownych ograniczeń, bzdurnych fotoradarów przy których każdy daje po heblach i dróg ekspresowych gdzie teoretycznie można jechać 110km/h a co 500metrów jest ograniczenie do 50km/h. jak się ktoś w takiej austri wyszaleje na autobanie 150-170km/h to już po miescie sobie odpusci.
i jeszcze taka ciekawostka. dlaczego u nas jak sa roboty droge na ekspresowce to ograniczenie jest zaraz do 30-40km/h a spokojnie tam mozna przejechac 80-100km/h natomaist np. w austrii jak jest ograniczenie do 80km/h to znaczy, ze juz przy 70km/h trzeba sie dobrze kierownicy trzymac zeby z fgotela nie wyleciec ?? bo tam naprawde ciezko wiecej niz 80km/h wycisnac
Nie wspomnę już o pisaniu smsow na telefonie z ekranem dotykowym lub z pełną mała klawiatura.mam to ryzyko wzrasta chyba 100 krotnie. Też nie polecam z własnego doświadczenia pisania smsow w czasie jazdy, już lepiej zadzwonić !
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
To zależy jaka komórka, jaki słownik. Ja dużo piszę. Nawet w samochodzie musze pisać i dalej żyję. Mam duże doswiadczenie, świetna pamięc alfabetów na klawiszach. Nie używam durnego słownika T9 bo wtedy trzeba dużo czasu patrzeć na wyświetlacz. Najprostsza komórka np. Nokia bez żadnego Symbiana i będzie guut.
Obecnie mam E51 a to już ma symbiana i maleńkie litery i stad większe ryzyko wypadku ale pisze coś bardzo pilnego przy jeźdźcie ;-)
Kierowcy świeżo upieczeni nie powinni pisać esemesów...
Ja tam w ruchu miejskim nie lubię nawet rozmawiać przez komórę, przy szybkim manewrowaniu jedna ręka na kierownicy to za mało (o zestawach głośnomówiących milczę bo ich nie mam)!
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
jak dla mnie to tu nie ma nic odkrywczego. poza tym pijanym pieszym i rowerzystom, zataczajacym sie po nocy, po drodze nieoswietlonej bez pobocza - kulasy łamać albo amputować i to na miejscu, bez pomocy medycznej !!!!
cidzej pisze:pijanym pieszym i rowerzystom, zataczajacym sie po nocy, po drodze nieoswietlonej bez pobocza
Trzeba tępić pijaków. Dwa tygodnie temu jadąc w okolicach Antonina wyprzedzałem Skodzinke na gdańskich blachach, jak oba auta były równe obok siebie a tu nagle pijak zatacza trzymając rower nieoświetlony Rany gdyby nie moja refleksja to po nim. Najadłem sie ze strachu. Ale co tam gdyby po nim to pojechałbym dalej zamiast ratować, NIE TOLERUJE TAKICH DUPKóW !!