O wyższości 3d nad 5d, cabrio nad combi, diesla nad benzyną
Moderator: Moderatorzy
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
MinisterQ, to jak dla mnie jeździj se tym bocianem (kle kle
) i żyj w swoim dziwnym świecie 
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
MinisterQ, ależ nie maniaków "bo tak" dostałeś tutaj wiele argumentów jak dla mnie istotnych
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
TO mnie rozbawiłeśMinisterQ pisze:Ja lubię coś takiego, i ten świst turbinyhttp://www.youtube.com/watch?v=7I1x77DGRm0
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Proszę bardzo, widać żyjemy w zupełnie w dwóch różnych światach motoryzacyjnych , zresztą Ty też kochasz dzwięk v8 tylko jeszcze o tym nie wiesz.MinisterQ pisze:orion, Na zdrowie, Twój tekst o uciekaniu w kontekście pięknego pierdzenia benzyny też był przedni
Kle kle kle chmura czarnego dymu i stoisz dalej w miejscu
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
- WieSiu
- Posty: 23725
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
MinisterQ, na dzwiek starego klekota to na pewno nikt nie zareaguje w emocjonalny sposob , a uciekac bedzie np ze wzgledu na smrod bio paliwa, bo po prostu przy takim aucie nie wytrzyma dlugo, klekot na pewno nie wywola w nikim podniecenia ze wzgledu na halas nawet na jalowych obrotach. jestes chyba jedyna osoba ktorej ten klekot sie podoba, reszta majaca takie auta po prostu przymyka na ta wade oko korzystajac z nielicznhch zalet tego silnika. jedyne podniecajace dzwieki jakie moze wywolac klekot to gdy pracuje turbo lub visco.
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
Kle kle kle chmura czarnego dymu i stoisz dalej w miejscu
prawda, tak jak to ja mówiłem NIE wszystkim automatom dopóki nie miałem okazii pojeździć ponad 200konnymorion pisze:Ty też kochasz dzwięk v8 tylko jeszcze o tym nie wiesz.
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
dodaj sobie prawie na tych innychMinisterQ pisze:Unikaj twierdzeń typu "na pewno", "nikt", bo wszechwiedzącą alfą i omegą przecież nie jesteś...
[ Dodano: Pią 01 Lip, 2011 ]
skoro wiesz że kochasz to o co biega z kle kleMinisterQ pisze:Wiem.
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kocham takie tematy
Na naszym kaliskim forum streetracingowym wałkowany milion razy, jasne, że każdy lubi co innego, ale popatrzmy na to trochę inaczej. Co w ogóle porównujemy ? Doładowane diesle z wolnossącą benzyną ? Może porównajmy silniki doładowane i wolnossące, czyli N/A diesla i benzyne, a później doładowane diesle i benzyny? Będzie ciekawiej.
No to postawmy sobie takiego escorta 1.8D na kresce z takim samym escortem 1.6 16V, obawiam się niestety że ten zamulony jak już wspomniałeś silnik bezynowy jadąc do połowy możliwych obrotów (a tym samym cicho) szybciutko ucieknie dieslowi. Porównamy 2.0 TDI do np. 2.0 TFSI ? Myślę że nie ma sensu, bo wynik takiego porównania jest podobny jak ten wyżej.
Teraz przykład z życia wzięty, mój escort, pod maską N7A, 1991r moc faktyczna 139KM, obok kolegi ibiza 1.9 TDI, 2003r, 110KM fabrycznie wydłybane na 160KM, nie wiedzieć dlaczego wyższość tego super diesla, któremu trzeba było poświęcić sporo czasu na wymodzenie 50KM, ZAWSZE do 3 biegu był z tyłu, a dopiero później moment obrotowy pokazywał swoją wyższość.
Piszemy też o silniku 1.8TD który konstrukcyjnie jest po prostu stary, a zaraz później o 3.0 TDI, układach CR itp. Długowieczne diesle przejeżdżające milion kilometrów bez zająknięcia skończyły się na Mercedesie W124, nowoczesne diesle typu 2.5TDI które miały wieczny problem z turbo i wałkami rozrządu, TDCI w Fordzie i DCI w Renault w których wtryski Delphi sypały się jak domki na Srilance, turbiny ze zmienną geometrią łopatek i cała reszta tego badziewia dzięki któremmu silnik z traktora jakoś przyjemnie jedzie kiedy tylko się sypnie, to koszt naprawy często bywa taki jak remont mojego V6, które nie wyje, tylko ładnie mruczy od 3tys obrotów jednocześnie wgniatając w fotel, przy LPG pali sobie 15l/100km w mieście, czyli koszt mniej więcej taki jak jazda Twoim 1.8TD, a 170 koni pod butem jest i kiedy tylko chcę mam je do dyspozycji od 2.5 do 7tys obrotów, czyli mniej wiecej na jednym biegu tak długo, że w dieslu bieg już zmienisz ze 2 razy, żeby nadal przyśpieszał i nie zostawił za sobą ciemnej chmury.
Kwestia zmniejszenia bagażnika przy instalacji LPG, butla w kole nie zmniejsza powierzchni bagażnika, a koło wcale wielkie nie jest, w razie potrzeby przewiezienia czegoś większego zawsze możesz to koło zostawić chwilowo w garażu, domu czy gdzie tylko chcesz, bo wątpię żeby każdy z Was wykorzystywał całą pojemność bagażnika na codzień, więc argument ten jako minus LPG jest jak najbardziej bez sensu.
Do tego wycie benzyny a klekot kopulujących bocianów spod maski, o czym tu w ogóle pisać, wiadomo że bociany lepsze niż mruczenie V-ki
No to postawmy sobie takiego escorta 1.8D na kresce z takim samym escortem 1.6 16V, obawiam się niestety że ten zamulony jak już wspomniałeś silnik bezynowy jadąc do połowy możliwych obrotów (a tym samym cicho) szybciutko ucieknie dieslowi. Porównamy 2.0 TDI do np. 2.0 TFSI ? Myślę że nie ma sensu, bo wynik takiego porównania jest podobny jak ten wyżej.
Teraz przykład z życia wzięty, mój escort, pod maską N7A, 1991r moc faktyczna 139KM, obok kolegi ibiza 1.9 TDI, 2003r, 110KM fabrycznie wydłybane na 160KM, nie wiedzieć dlaczego wyższość tego super diesla, któremu trzeba było poświęcić sporo czasu na wymodzenie 50KM, ZAWSZE do 3 biegu był z tyłu, a dopiero później moment obrotowy pokazywał swoją wyższość.
Piszemy też o silniku 1.8TD który konstrukcyjnie jest po prostu stary, a zaraz później o 3.0 TDI, układach CR itp. Długowieczne diesle przejeżdżające milion kilometrów bez zająknięcia skończyły się na Mercedesie W124, nowoczesne diesle typu 2.5TDI które miały wieczny problem z turbo i wałkami rozrządu, TDCI w Fordzie i DCI w Renault w których wtryski Delphi sypały się jak domki na Srilance, turbiny ze zmienną geometrią łopatek i cała reszta tego badziewia dzięki któremmu silnik z traktora jakoś przyjemnie jedzie kiedy tylko się sypnie, to koszt naprawy często bywa taki jak remont mojego V6, które nie wyje, tylko ładnie mruczy od 3tys obrotów jednocześnie wgniatając w fotel, przy LPG pali sobie 15l/100km w mieście, czyli koszt mniej więcej taki jak jazda Twoim 1.8TD, a 170 koni pod butem jest i kiedy tylko chcę mam je do dyspozycji od 2.5 do 7tys obrotów, czyli mniej wiecej na jednym biegu tak długo, że w dieslu bieg już zmienisz ze 2 razy, żeby nadal przyśpieszał i nie zostawił za sobą ciemnej chmury.
Kwestia zmniejszenia bagażnika przy instalacji LPG, butla w kole nie zmniejsza powierzchni bagażnika, a koło wcale wielkie nie jest, w razie potrzeby przewiezienia czegoś większego zawsze możesz to koło zostawić chwilowo w garażu, domu czy gdzie tylko chcesz, bo wątpię żeby każdy z Was wykorzystywał całą pojemność bagażnika na codzień, więc argument ten jako minus LPG jest jak najbardziej bez sensu.
Do tego wycie benzyny a klekot kopulujących bocianów spod maski, o czym tu w ogóle pisać, wiadomo że bociany lepsze niż mruczenie V-ki
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.
Kierowca bombowca.
Kierowca bombowca.