Przegląd techniczny. I od chyba 10 lat wjechałem na pełną ścieżkę diagnostyczną . I to nie dlatego, że miałem sam takie życzenie, tylko pan diagnosta tak zarządził. Szok, quźwa, szok.
A po wszystkim sam był letko zszokowany, że w 13 letnim aucie nie miał się do czego przyczepić.
W nagrodę lekko mi auto stiuningował, bo dostałem choinkę zapachową
Dla mnie to było zdziwko, że w ogóle wjechał na ścieżkę. Do tej pory było tak, że luknął przez okno, że dojechałem na kołach, spojrzał na mnie (chyba mi dobrze z oczu patrzyło) i .....wbijał pieczątkę. A o ścieżkę, to sam musiałem się prosić (średnio tak co 3-4 lata).
A dzisiaj mnie ........zaskoczył.
Wymieniłem tylne pozycyjne w puncie bo czasami jedna nie łączyła i świeciła się kontrolka na desce, teraz obie pięknie świecą... i kontrolka na desce też, fiata nie zrozumiesz