Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ESSI 88
Posty: 1190
Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
Lokalizacja: Szczecin
Pojemność: 1392
Rocznik: 1994
Generacja: MK6
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: ESSI 88 »

Każdy robi jak uważa w swoim nabytku. U mnie świeży olej to świętość i najdalej po roku jest nowy no chyba że jakimś sposobem wyjeżdżę prędzej 5 tys km. W tym roku się na to nie zanosi ani w jednym z samochodów o Fordach nawet nie wspominając.
Awatar użytkownika
WieSiu
Posty: 23724
Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
Lokalizacja: Wrocław
Pojemność: 1600
Rocznik: 1985
Generacja: MK3
Nadwozie: Sedan
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: WieSiu »

Hex pisze: 16 cze 2025, 20:26 A ja tego focusa mam 8 lat, olej zmieniałem może cztery razy. ;)
podobnie robię też u siebie, nie leje gównianego oleju, żeby tak często przez wiek zmieniać (liczę na to, że się nie mylę). Ja to już nawet filtr zacząłem zmieniać co drugą wymianę, czyli co 4 lata :P Te auta tak mało jeżdżą, że to nie ma sensu w mojej opinii.
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011

x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Awatar użytkownika
Kleszczak
Posty: 1668
Rejestracja: 24 lut 2015, 07:10
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Pojemność: 2000
Rocznik: 1993
Generacja: MK6
Nadwozie: Cabrio

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: Kleszczak »

W escorcie jeszcze nie wymieniłem a zmieniałem może z cztery lata temu. Filtry i olej już czekają ale pewnie dopiero w zimie wymienię.
Awatar użytkownika
Hex
Posty: 1301
Rejestracja: 19 paź 2011, 19:54
Lokalizacja: Gdańsk
Pojemność: 1996
Rocznik: 1992
Generacja: MK5
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: Hex »

WieSiu pisze: 17 cze 2025, 08:21
Hex pisze: 16 cze 2025, 20:26 A ja tego focusa mam 8 lat, olej zmieniałem może cztery razy. ;)
podobnie robię też u siebie, nie leje gównianego oleju, żeby tak często przez wiek zmieniać (liczę na to, że się nie mylę). Ja to już nawet filtr zacząłem zmieniać co drugą wymianę, czyli co 4 lata :P Te auta tak mało jeżdżą, że to nie ma sensu w mojej opinii.
Dokładnie, w zeszłym roku zrobiłem 400km, dwa lata temu prawie 500. Myślę że i tak ta wymiana była bez sensu.
Perfekcyjna pani domu
Awatar użytkownika
novy
Posty: 1822
Rejestracja: 15 lut 2009, 15:40
Lokalizacja: Chorzów
Pojemność: 1000
Rocznik: 2000
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: SUV

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: novy »

Przecież ten olej nawet w 10% się nie przepracował przy takich przebiegach. Szkoda robić sobie dodatkowe koszty - moim zdaniem.
Mała zielona strzała na podtlenku
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13023
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: kupiec »

Ja w lodówce to oleju nie wymieniałem. Dolewałem co miesiąc więc wymiana była na bieżąco :d
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Awatar użytkownika
ESSI 88
Posty: 1190
Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
Lokalizacja: Szczecin
Pojemność: 1392
Rocznik: 1994
Generacja: MK6
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: ESSI 88 »

Każdy jeden olej się starzeje. Nawet ten nowy w bańce czy w beczce ma swój czas przydatności wybijany na opakowaniu niczym na produkcie spożywczym. Nie bez przyczyny. To nie jest tak że kupi się olej z górnej półki i można latami polegać na jego cudownej recepturze. To żadna gwarancja, a często ludzie się na tym łapią obiecując sobie cudowne właściwości mimo upływającego czasu. Oczywiście nie mówimy tu o kolosalnych różnicach zwłaszcza w przypadku samochodów eksploatowanych wręcz sezonowo. Ale są. Ja mam cel utrzymywać swoje samochody w takim stanie żebym za dwadzieścia lat wciąż eksploatował bez zająknięcia, zbędnych remontów i napraw. Więc maksymalizuję co się da i jak się da dbając o to zawczasu. Częstymi wymianami oleju już niejeden silnik przywróciłem do naprawdę przyzwoitej kondycji i bez płukanek czy rozbiórek tych motorów. Więc mi się to po prostu sprawdza, widzę efekty i to stosuję. Na pewno jakby było inaczej to zaniechał bym tej kilkunastoletniej praktyki. Wszystko ma swoją cenę. Uważam że takie roczne wydatki olejowe to jak drobne za utrzymanie jednostek napędowych w świetnej kondycji i bez konieczności ingerencji w to co zmontowane fabrycznie. A to też bardzo istotny dla mnie aspekt. Później z remontami różnie to bywa bo to i choćby kłopoty częściowe czy poleganie na poprawności złożenia wg fabrycznych specyfikacji. Lepiej nie rozbijać tej integralności.
Awatar użytkownika
WieSiu
Posty: 23724
Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
Lokalizacja: Wrocław
Pojemność: 1600
Rocznik: 1985
Generacja: MK3
Nadwozie: Sedan
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: WieSiu »

Prędzej mi uszczelka pod głowicą i uszczelniacze oraz inne elementy gumowe wymiekną ze starości niż silnik przez nie coroczną wymianę oleju. Wiem wiem. Olej niby konserwuje te elementy ale jak ma konserwować jak silnik prawie nie jest używany ? Olej zlewam z wyglądu prawie taki sam jak wlewam. A jak jakaś uszczelka pod głowicą pójdzie ze starości to i tak mam konkretną naprawę silnika. :( może nie mam racji, ale nigdy się tego nie dowiem czy jakbym zmieniał częściej olej to by było lepiej.
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011

x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Awatar użytkownika
Kleszczak
Posty: 1668
Rejestracja: 24 lut 2015, 07:10
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Pojemność: 2000
Rocznik: 1993
Generacja: MK6
Nadwozie: Cabrio

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: Kleszczak »

Essi88 chwała Ci za to że zmieniasz i doceniam to w tobie, nie zmieniam bo nie jeżdżę escortem. Kupiłem bańke 20 litrów do fiesty i do escorta i pewnie będe musiał zmieniać częściej bo inaczej 10 lat będe miał ten olej.
Awatar użytkownika
ESSI 88
Posty: 1190
Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
Lokalizacja: Szczecin
Pojemność: 1392
Rocznik: 1994
Generacja: MK6
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: ESSI 88 »

No to mamy zupełnie odmienne zdania ale jak napisałem kilka odpowiedzi wyżej każdy robi jak uważa. To co mówię poparte też jest fachowymi opiniami, trochę czytałem na ten temat i sam stosując tą terminowość dobrze na tym wychodzę. Może więc za kilkadziesiąt lat będę tym ostatnim w kraju co dzięki takiej skrupulatności zachowa ten model w zadziwiającym stanie. Czas wszystko pokaże Panowie ale ja jestem przekonany o swoim.
Awatar użytkownika
ESSI 88
Posty: 1190
Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
Lokalizacja: Szczecin
Pojemność: 1392
Rocznik: 1994
Generacja: MK6
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: ESSI 88 »

WieSiu pisze: 17 cze 2025, 15:42 Prędzej mi uszczelka pod głowicą i uszczelniacze oraz inne elementy gumowe wymiekną ze starości niż silnik przez nie coroczną wymianę oleju. Wiem wiem. Olej niby konserwuje te elementy ale jak ma konserwować jak silnik prawie nie jest używany ? Olej zlewam z wyglądu prawie taki sam jak wlewam. A jak jakaś uszczelka pod głowicą pójdzie ze starości to i tak mam konkretną naprawę silnika. :( może nie mam racji, ale nigdy się tego nie dowiem czy jakbym zmieniał częściej olej to by było lepiej.
Nie niby, a konserwuje i to nawet bardzo. Mój ojciec tak samo sobie tłumaczył jak tu słyszę ,a dziś Punto którym się zajmuje przez takie zaniedbania ma uszczelniacze zaworowe do wymiany bo pobiera olej w ilościach większych niż powinien i wykazuje objawy typowych zaniedbań wymian olejowych. I to są skutki właśnie wiary, że samochód mało jeździ to można olej rzadko zmieniać, albo wlać lepszy i to nadrobi całą resztę. Jak widać nie działa. Nadmienię że samochód od nowości w rodzinie więc mam porównanie jak kiedyś a jak dziś to wygląda. A takich innych przypadków mogę trochę podać z własnych obserwacji.
Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 14711
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1598
Rocznik: 2007
Generacja: MK2
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: Yagr »

No niby racja, ale żeby olej konerwował uszczelki to musi płynąć a jak stoi w misce w niejeżdżonym aucie to nic nie konserwuje... poza miską😉
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Awatar użytkownika
ESSI 88
Posty: 1190
Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
Lokalizacja: Szczecin
Pojemność: 1392
Rocznik: 1994
Generacja: MK6
Nadwozie: Hatchback

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: ESSI 88 »

Film olejowy utrzymuje się długo, tak jak w przeróżnych zagłębieniach i zakamarkach olej utrzymuje się przez cały czas. Nigdy nie ma takiego stanu że 100% oleju w układzie spływa do miski olejowej. Nie wiem czy rozbieraliście kiedyś jednostkę napędową po długim przestoju? Tam po miesiącu wciąż jest tłusto np w takiej głowicy. To wszystko konserwuje dlatego tak ważna jest świeża oliwa, a nie stary bełt zwłaszcza taki od jeżdżenia krótkich dystansy czy krótkiego zimowego przepalania.
A dłuższy przestój to też niedobra sytuacja dla silnika i nie tylko. Generalnie to jest wszystko tak zaprojektowane żeby chodziło. Długotrwałe przestoje nie służą. Choć raz w miesiącu silnik powinno się przepalić ale tak solidnie. Nie włączenie na 5 min. Do solidnego nagrzania jednostki napędowej, aż wentylator chłodnicy będzie się włączać. Dotyczy to w szczególności sytuacji zimą gdzie takiego samochodu okresowo eksploatowanego nie wygoni się na przejażdżkę po brei. Bo latem to wiadomo można połączyć przyjemne z pożytecznym i taki problem jak długotrwały zastój czy wręcz wrastanie właściwie nie występuje.
Awatar użytkownika
Lukas
Posty: 6208
Rejestracja: 28 mar 2004, 18:35
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: Lukas »

Testuje japońca. W sumie szału nie ma. Stosunkowo głośny od kół, silnika aż tak bardzo nie słychać. Ciężko zamykać bagażnik. Auto mialo 1600km jak odbierałem, zrobiłem póki co 500km. Jeszcze nie tankowałem, jest jeszcze połowa zbiornika ;)

Aktywny tempomat, samodzielne kierowanie - to działa bardzo dobrze.

Zwykle w miarę wygodne auto.
Wkurzające klamki ;)
Załączniki
IMG_20250630_152211857_HDR_copy_1638x1228.jpg
:ble:
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13023
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

Post autor: kupiec »

Zamówiłem dwie opony. Kupczyk tak rozdupcył jedną ze nie da się naprawić
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
ODPOWIEDZ