UŚMIECHNIJ SIĘ!!!
Moderator: Moderatorzy
- Yagr
- Posty: 14715
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek,
ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było
sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec
co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i
wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pierdoli i
poszedł do domu.
ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było
sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec
co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i
wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pierdoli i
poszedł do domu.
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
-
Muszka
Lato,cieplutko do tramwaju wchodzi
obleśne babsko.Spocone,sapiące
i pod pachami nie wygolone.
Nagle tramwaj szarpnął,ruszył
i babsko się złapało poręczy nad głową
co by na pysk nie polecieć.
W tym samym momencie,szarpniecie
obudziło pijaczka co sobie
grzeczniuchno w kąciku przycupnął.
Otworzył jedno oko,luknął drugim
i mówi:
-Teee,gimnastyczka,jak tyś
te nogie tak wysoko zadarła?
obleśne babsko.Spocone,sapiące
i pod pachami nie wygolone.
Nagle tramwaj szarpnął,ruszył
i babsko się złapało poręczy nad głową
co by na pysk nie polecieć.
W tym samym momencie,szarpniecie
obudziło pijaczka co sobie
grzeczniuchno w kąciku przycupnął.
Otworzył jedno oko,luknął drugim
i mówi:
-Teee,gimnastyczka,jak tyś
te nogie tak wysoko zadarła?
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
-Co znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne pytanie" (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli na siebie porozumiewawczo i mama mówi:
-Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
-Jakie brać, jakie brać...? DAWAĆ! Syna przecież mamy!
-Co znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne pytanie" (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli na siebie porozumiewawczo i mama mówi:
-Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
-Jakie brać, jakie brać...? DAWAĆ! Syna przecież mamy!
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Po długim okresie bezrobocia,pani domu znalazła pracę.
Uzgodniła z mężem,że jak będzie miała na "rano',
to on robi obiad.
Trochę się zdenerwował,bo przecia do tej pory nie gotował.
-Nic się nie martw,ja przygotuję rosół,a ty zrobisz makaron-mówi kobieta.
Chłopina wielkiego wyboru nie miał,
tym bardziej,że i przepis babciny z szuflady wyjęty
i na widocznym miejscu położony.
-Ee jakoś chyba se poradze-myśli
Na drugi dzień,kobitka wraca z roboty
i widzi jak jej stary kuca na stole i do tego na golasa.
Upierdzielony w mące po same pachy.
-Co ty robisz?Zwariowałeś?-drze pysk od samych drzwi.
-Nie, nie zwariowałem-odpowiada chłopina-pisze przecież wyraźnie.
"Mąkę zarobić jajcami"
Uzgodniła z mężem,że jak będzie miała na "rano',
to on robi obiad.
Trochę się zdenerwował,bo przecia do tej pory nie gotował.
-Nic się nie martw,ja przygotuję rosół,a ty zrobisz makaron-mówi kobieta.
Chłopina wielkiego wyboru nie miał,
tym bardziej,że i przepis babciny z szuflady wyjęty
i na widocznym miejscu położony.
-Ee jakoś chyba se poradze-myśli
Na drugi dzień,kobitka wraca z roboty
i widzi jak jej stary kuca na stole i do tego na golasa.
Upierdzielony w mące po same pachy.
-Co ty robisz?Zwariowałeś?-drze pysk od samych drzwi.
-Nie, nie zwariowałem-odpowiada chłopina-pisze przecież wyraźnie.
"Mąkę zarobić jajcami"
Dwoje młodych w intymnej pozycji:
- Ale jest cudownie!
- Właśnie chciałam powiedzieć, ale z ust mi to wyjąłeś!
Dwie blondynki oglądają pornosa. Gdy się skończył jedna wybuchła płaczem.
- Co ci się stało?
- Bo ja myślałam, że on się z nią ożeni!
Matka do córki:
- Córeczko idziesz na pierwszą randkę. Powinnaś mieć wszystko piękne: ubranie, makijaż, bieliznę...
- Bieliznę? Mamo przecież to pierwsza randka.
- Oj córciu ja w twoim wieku nie byłam taką pesymistką
- Ale jest cudownie!
- Właśnie chciałam powiedzieć, ale z ust mi to wyjąłeś!
Dwie blondynki oglądają pornosa. Gdy się skończył jedna wybuchła płaczem.
- Co ci się stało?
- Bo ja myślałam, że on się z nią ożeni!
Matka do córki:
- Córeczko idziesz na pierwszą randkę. Powinnaś mieć wszystko piękne: ubranie, makijaż, bieliznę...
- Bieliznę? Mamo przecież to pierwsza randka.
- Oj córciu ja w twoim wieku nie byłam taką pesymistką
Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
-Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociągu?
-Pochowalim.
-Wszyscy zginęli, co do jednego?
-No nie niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie politykom wierzył...
Żona do męża siedzącego przy kompie:
-No weź... teraz ja trochę posiedzę.
-A Ty co? Czy ja Ci zabieram myjkę jak naczynia myjesz!?!
-Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociągu?
-Pochowalim.
-Wszyscy zginęli, co do jednego?
-No nie niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie politykom wierzył...
Żona do męża siedzącego przy kompie:
-No weź... teraz ja trochę posiedzę.
-A Ty co? Czy ja Ci zabieram myjkę jak naczynia myjesz!?!
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...