Spoko MARKKO, nic się nie martw, chętnie poznam Twoją opinię. Ja osobiście kierowców w służbowych brykach uważam za szalonych pomyleńców, sam kiedyś się na takich wk....., dopóki sam nie stałem się jednym z nich. Teraz wszystko wygląda inaczej. Teraz to mnie normalni kierowcy wk... bo zwalniają na każdym progu zwalniającym, na przejazdach kolejowych itp.MARKKO pisze:mam swoje zdanie na temat samochód służbowych i osób nimi jeżdżących i napewno nie wszystkim sie ono spodoba!
Najlepsze auto na świecie..służbowe
Moderator: Moderatorzy
-
vera77
hahaa tak samo robie i taka sama mam opinie na temat kierowcow aut sluzbowychmorgon pisze:Spoko MARKKO, nic się nie martw, chętnie poznam Twoją opinię. Ja osobiście kierowców w służbowych brykach uważam za szalonych pomyleńców, sam kiedyś się na takich wk....., dopóki sam nie stałem się jednym z nich. Teraz wszystko wygląda inaczej. Teraz to mnie normalni kierowcy wk... bo zwalniają na każdym progu zwalniającym, na przejazdach kolejowych itp.MARKKO pisze:mam swoje zdanie na temat samochód służbowych i osób nimi jeżdżących i napewno nie wszystkim sie ono spodoba!a ja mam tylko godzinę żeby dotrzeć do Krakowa. Natomiast zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się gdy wsiądę do Escorta. Delikatna jazda, omijanie wszelkich dziur itd., czyli normalna jazda. Taki ze mnie dr. Jekyll i mr. Hyde hehe
- robertford
- Posty: 1894
- Rejestracja: 31 mar 2004, 16:52
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
No wiadomo. Przedstawiciele handlowi w służbowych autach to moim zdaniem i tego nie zmienię - potencjalni mordercy drogowi zaraz po kierowcach tirów.
Nie jednego już rysowałem na drodze. Jeszcze jak sie sam zabije to pies z nim tańcował. Ale jak kogos jeszcze ze sobą zabije to..........
kolorek morski perełka
------------------------------------------
Jest FORD FOCUS 1.6 - 2002 - LIFT
-
Majkel
Opinia o kierowcach "aut służbowych" jest powszechnie znana i w większości przypadków słuszna, ale nie o to chyba chodziło w tym temacie
Pochwalmy się czym możemy się powozić za darmochę nie martwiąc się o stan wachy w baku i koszt napraw
Ja jeżdzę na przemian w delegacje Fiatem Scudo, Toyką Avensis 2.2 albo Mondkiem mk3 turboklekot 2.0
Ja jeżdzę na przemian w delegacje Fiatem Scudo, Toyką Avensis 2.2 albo Mondkiem mk3 turboklekot 2.0
ja jak do tej pory z firmowych aut to jeździłem oplem corsa 1,2cdti, oplem merivą 1,7cdti, Mercedes-Benz W124 300d automat kombi, Mercedes-Benz W124 300d automat sedan, Mercedes-Benz E klas 3,2 cdi, ostatni model BMW seria 3 3,0D kombi, ostatni model BMW serii 5 4,4 V8, najnowszy model BMW serii 5 M-power około 500koni mechanicznych

ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
-
Majkel
-
Majkel
Ja w zasadzie tylko służbowymi jeżdżę. W przeważającej większości albo Fiat Ducato, albo Peugeot Boxer - silniki 2,2 (Multijet bądź Hdi) albo Iveco Daily CNG (silnik 2,8 ale auto to mega shit...). W każdym razie jeżdżę delikatnie - szkoda mi kasy żeby płacić za przepały
Oczywiście chodzi mi o samochody z dieslami bo w tych Iveco nikt tego nie liczy - dlatego pewnie samochody które mają po 130 tys. km się rozlatują
Ale te samochody i tak są cienkie - niektóre nie osiągną więcej niż 100 km/h nawet na autobanie - nie ma tu różnicy czy załadowany czy pusty 
-
Rob
To zależy co masz na myśli. Ja tam problemów nie miałem. Ale to też zależy jak jeździsz. Ja - akurat tymi - staram się jeździć delikatnie czyli do 2000 obrotów (pieprzone paliwomorgon pisze:Jak Ci się sprawuje ten silnik? Bo jeżdżę Boxerem na tym silniku i jest to kompletna porażkadziku pisze:Peugeot Boxer - silniki 2,2