Kocham takie tematy

Na naszym kaliskim forum streetracingowym wałkowany milion razy, jasne, że każdy lubi co innego, ale popatrzmy na to trochę inaczej. Co w ogóle porównujemy ? Doładowane diesle z wolnossącą benzyną ? Może porównajmy silniki doładowane i wolnossące, czyli N/A diesla i benzyne, a później doładowane diesle i benzyny? Będzie ciekawiej.
No to postawmy sobie takiego escorta 1.8D na kresce z takim samym escortem 1.6 16V, obawiam się niestety że ten zamulony jak już wspomniałeś silnik bezynowy jadąc do połowy możliwych obrotów (a tym samym cicho) szybciutko ucieknie dieslowi. Porównamy 2.0 TDI do np. 2.0 TFSI ? Myślę że nie ma sensu, bo wynik takiego porównania jest podobny jak ten wyżej.
Teraz przykład z życia wzięty, mój escort, pod maską N7A, 1991r moc faktyczna 139KM, obok kolegi ibiza 1.9 TDI, 2003r, 110KM fabrycznie wydłybane na 160KM, nie wiedzieć dlaczego wyższość tego super diesla, któremu trzeba było poświęcić sporo czasu na wymodzenie 50KM, ZAWSZE do 3 biegu był z tyłu, a dopiero później moment obrotowy pokazywał swoją wyższość.
Piszemy też o silniku 1.8TD który konstrukcyjnie jest po prostu stary, a zaraz później o 3.0 TDI, układach CR itp. Długowieczne diesle przejeżdżające milion kilometrów bez zająknięcia skończyły się na Mercedesie W124, nowoczesne diesle typu 2.5TDI które miały wieczny problem z turbo i wałkami rozrządu, TDCI w Fordzie i DCI w Renault w których wtryski Delphi sypały się jak domki na Srilance, turbiny ze zmienną geometrią łopatek i cała reszta tego badziewia dzięki któremmu silnik z traktora jakoś przyjemnie jedzie kiedy tylko się sypnie, to koszt naprawy często bywa taki jak remont mojego V6, które nie wyje, tylko ładnie mruczy od 3tys obrotów jednocześnie wgniatając w fotel, przy LPG pali sobie 15l/100km w mieście, czyli koszt mniej więcej taki jak jazda Twoim 1.8TD, a 170 koni pod butem jest i kiedy tylko chcę mam je do dyspozycji od 2.5 do 7tys obrotów, czyli mniej wiecej na jednym biegu tak długo, że w dieslu bieg już zmienisz ze 2 razy, żeby nadal przyśpieszał i nie zostawił za sobą ciemnej chmury.
Kwestia zmniejszenia bagażnika przy instalacji LPG, butla w kole nie zmniejsza powierzchni bagażnika, a koło wcale wielkie nie jest, w razie potrzeby przewiezienia czegoś większego zawsze możesz to koło zostawić chwilowo w garażu, domu czy gdzie tylko chcesz, bo wątpię żeby każdy z Was wykorzystywał całą pojemność bagażnika na codzień, więc argument ten jako minus LPG jest jak najbardziej bez sensu.
Do tego wycie benzyny a klekot kopulujących bocianów spod maski, o czym tu w ogóle pisać, wiadomo że bociany lepsze niż mruczenie V-ki
