Strona 2 z 2

: 02 lip 2011, 14:29
autor: Arcadio
elnino pisze:nie chciałem wyjść z salonu dopóki nie dostane nowego telefonu
metody terrorystyczne, ale co salon Plusa ma do LG? producent jest gwarantem a sprzedawca odpowiada tylko za niezgodność towaru z umową.

: 02 lip 2011, 15:08
autor: Kudłaty_EZG
Arcadio, ale to pracownicy salonu często przyjąć nie chcą z niewiadomo jakiej przyczyny :/

: 02 lip 2011, 15:46
autor: elnino
Arcadio pisze:
elnino pisze:nie chciałem wyjść z salonu dopóki nie dostane nowego telefonu
metody terrorystyczne, ale co salon Plusa ma do LG? producent jest gwarantem a sprzedawca odpowiada tylko za niezgodność towaru z umową.
Długa historia, Towar był niezgodny z umową tzn od początku posiadał ukryte wady. Oczywiście UOKiK itd + prawnik, skarga do serwisu oraz Polkomtela, aż w końcu ugrałem swoje. :) Generalnie nie polecam - po podpisaniu umowy wpada się w zakręcony wir zwany spychologią, to nie my - to producent, producent, to nie do nas a do plusa itd.

: 02 lip 2011, 15:53
autor: Arcadio
kulawy salon. Ja wysyłam taki telefon na ekspertyzę do serwisu. Wraca z ekspertyzą i odsyłam do magazynu. Trwa to max tydzień i telefon wymieniony. Nieraz prducenci podpisują złe umowy z operatorem i naprawiają do bólu ale wszystko jest do załatwienia. Kwestia podejścia klienta, salonu etc. Akurat serwis LG jets jeden w Mławie i nigdy problemów nie było.

: 02 lip 2011, 16:08
autor: elnino
Tak to wyglądało u mnie (kopia z forum android)
Witam, chciałbym opowiedzieć Wam moje przygody z serwisem LG w Mławie.

W dniu 30-11-2010 r. zakupiłem telefon LG Swift GT540 z Androidem 1.6 w sieci PLUS GSM. Po dwóch dniach jego użytkowania na jaw wyszły liczne usterki telefonu zarówno systemowe jak i wady produkcyjne.

- podczas uruchamiania kamery telefon najpierw długo ją wczytuje po czym odrzuca,
- uruchamianie kontaktów to jakaś katorga rekord 2,5 minuty wczytywania kontaktów (pomimo różnych kombinacji z autosynchronizacją i innymi ustawieniami)
- brak reakcji przycisku home i zielonej słuchawki, dopiero za 3 czy 5 razem zaskoczyło
- luźna obudowa w górnym prawym rogu telefonu - Pan w Plusie uznał (a bo one tak mają to tego panu na pewno nie wymienią)
- zielone plamy na wyświetlaczu, doskonale widoczne gołym okiem na ciemnym tle aplikacji w lekko zacienionym pomieszczeniu - Pan w Plusie - ja nic nie widzę, więc serwis też tego Panu nie uwzględni.

To ja pytam: Co to za serwis, który ocenia uszkodzenia na podstawie - widać, nie widać lub te telefony tak mają - nie robimy z tym nic.

Telefon trafił do naprawy w ramach gwarancji w dniu 14-12-2010 wszystko dlatego, że będąc kilka dni od zakupu telefonu usłyszałem, że mogą być problemy z czasem oczekiwania bo to okres przedświąteczny i proszą bym przyszedł po nowym roku - ale zainteresowałem się swoimi prawami jako klient, również fakt, że święta wypadły w weekend więc w żaden sposób de facto nie wydłużają nam wolnego w tygodniu. W końcu telefon oddałem. Otrzymałem protokół:




I cierpliwie czekałem.

W dniu 27-12-2010r. zadzwoniła do mnie pani z Plusa po odbiór telefonu z naprawy, wskoczyłem więc w samochód i podjechałem uradowany, że w końcu będę mógł pobawić się telefonem.

Otrzymałem dokumet naprawy:




i telefon.

Byłem w szoku! Telefon wrócił w nienaruszonym stanie, mówiąc wprost przeleżał prawie 2 tygodnie gdzieś na półce i aby pracownik pokazał, że coś robił podłączył kabelek i w 5 minut wymienił jedynie oprogramowanie, uszkodzony wyświetlacz oraz obudowa nietknięta, mało tego folia na wyświetlaczu porysowana jakby ktoś sobie zrobił z telefonu pumeks.

Zapytałem grzecznie na jakiej podstawie mam teraz podpisać potwierdzenie odbioru telefonu z naprawy jeżeli nie jest on naprawiony. Pani uznała, że oni zrobili co do nich należy a wszelkie wątpliwości żeby kierować bezpośrednio do LG, zmyliła mnie mówiąc żebym postarał się zadzwonić do Mławy i pogadać, niestety - jedyny nr jaki znalazłem nieodpowiada choć wisiałem wczoraj na słuchawce od 10:15 do 17. Co dziwne w między czasie kilka razy był zajęty i już parę sekund po zwolnieniu łącza znów nikt nie odbierał.

Plamy na ekranie widać gołym okiem jak BYK. Nawet aparat to uchwyci jak będzie trzeba taki dowód złożyć, a Pani uznała, że "może nic nie zauważyli w serwisie" - to ja pytam znów: jak można badać urządzenie na wzrok? nie mają urządzeń mierzących wyświetlacze i ich właściwości!? Co to za serwis!

Istny koszmar.

W dniu wczorajszym odwiedziłem pobliski salon plusa, celem ponownego oddania aparatu w ramach gwarancji tym razem jednak z zamiarem wymiany go na nowy. Choć telefonicznie Pani z salonu na 3 stawach w katowicach zapewniała, że mogę tego dokonać w dowolnym punkcie tak jednak nie było. Chodząc od punktu do punktu w końcu skończyłem na 3Stawach. Przyjął mnie Pan który z cwaniackim uśmiechem uznał, że nic im nie mogę zrobić i wyraźnie to okazywał. Wypisał ponownie formularz naprawy identycznie brzmiący jak poprzedni sprzed 2 tygodni i kazał czekać. W tej sytuacji powiedziałem, że domagam się naprawy w trybie nie gwarancyjnym a za niezgodność towaru z umową i że żądam analizy technologicznej telefonu i jego wymiany. Zacytowałem Panu również paragrafy na co ironicznym uśmiechem dodał - my mamy więce prawników niż pan. Bezczelny gnojek, na którego jeszcze dziś złożę skargę. Telefon zabrano ponownie do serwisu w mławie.




*zabawa - znajdź conajmniej 3 różnice w opisie usterki.

Jeszcze tego samego dnia po południu wróciłem się ponownie do salonu plusa, celem zgłoszenia skargi którą przesłano faxem do warszawy. Jeżeli telefon po raz drugi przyjdzie z serwisu ale tym razem bez orzeczenia o wymianę na nowy z racji uszkodzenia tego, sprawę zgłoszę do UOKiK, RPO i sądu za oszustwa, wprowadzanie do sprzedaży towaru niezgodnego z umową posiadającego liczne wady ukryte co znacznie zaniża wartość telefonu w odniesieniu do tej jaką przyszło mi płacić, również za niewywiązywanie się z umową i grożenie karą umowną podczas gdy to ja mam w tym momencie prawo do zerwania umowy.

Przy ponownym składaniu reklamacji usłyszałem takie różne ciekawe cytaty:

"Mamy więcej adwokatów w Warszawie, więc nic nam Pan nie zrobi"
"Nie było przed Panem takich przypadków, także z pewnością niczego Pan nie wywalczy"
"Nie ma Pan prawa zerwać umowy, mamy regulamin!" Spytałem: A prawa klienta? Odp: "My sądzimy według swojego regulaminu"
"I tak Panu tego nie wymienią, bo ja nie widzę tu nic uszkodzonego"
"Ten telefon jest zbyt tani, żeby bawić się w reklamacje o takie drobiazgi"
"Wie Pan każdy coś kupuje, a jak zaczyna się psuć nagle znajduje negatywne opinie na temat serwisu w internecie ale to są jednostki" odpowiadam więc: jednostki? dlaczego przy mnie pan nie chce wpisać w google "serwis LG w mławie opinie" ? z tego co wiem nawet prasa już o tym pisze a sprawa ma być zgłoszona do UOKiK. "Ależ co pan mówi, to jedyny i autoryzowany serwis, nic im nie zrobią"
To z kim państwo współpracują, jaką sobie wystawiacie laurkę? "do tej pory nikt nie skarżył się" - odpowiadam: bo klienci nie znali swoich praw "proszę pana my mamy swój regulamin!".

Także... Plus ponad prawem.


Odradzam wszystkim zdecydowanie serwis w Mławie i podpisywanie umowy w sieci plus. Papiery podsuną bardzo szybko, wywiązać się z umowy nie potrafią.

A oto przydatne dla nas użytkowników paragrafy, wybrane:

Dz. U. Nr 141 poz 1176 Art. 4.1 KC „Sprzedawca odpowiada wobec kupującego jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową. W przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru, domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania”.

Art. 8.1 z Dz. U Nr 141 poz 1176 KC „Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę lub wymianę na nowy”.
Raport

30-11-2010r. - Zakupiłem telefon w sieci Plus GSM
14-12-2010r. - Zgłoszenie reklamacji w ramach naprawy gwarancyjnej "Plamy na wyświetlaczu w dolnej części"
21-12-2010r. - Dokument naprawy telefonu - brak komentarza dotyczącego wykrycia usterki.
27-12-2010r. - Telefon wrócił z naprawy w takim samym stanie, czyli uszkodzony.
28-12-2010r. - Drugie zgłoszenie reklamacji w ramach Niezgodności z umową "Plamy na wyświetlaczu w dolnej części"
28-12-2010r. - Skarga pisemna do Warszawy do Sieci Plus
04-01-2011r. - Plus GSM umywa ręce od telefonu, sugeruje dogadanie się ze sprzedawcą w salonie - ten nie ma podstaw do wymiany telefonu.
04-01-2011r. - Dokument naprawy telefonu - brak komentarza dotyczącego wykrycia usterki
05-01-2011r. - Wydana została Ekspertyza Techniczna "W yniku przeprowadzonej analizy [...] Stwierdzono uszkodzenie wyświetlacza. Usterka nie powstała z winy klienta. Usterka może zostać usunięta poprzez bezpłatną naprawę sprzętu w naszym serwisie.
11-01-2011r. - Wyraziłem zgodę na naprawę zaraz po otrzymaniu ekspertyzy tytułem "Plamy na wyświetlaczu w dolnej części".
17-01-2011r. - Dokument naprawy telefonu "Wymiana LCD, Front, Taśma"
27-01-2011r. - Telefon wrócił z naprawy w takim samym stanie, czyli uszkodzony. Dodatkowo wyświetlacz jest źle zamontowany i na około jest piękna ramka białego światła 2mm między ekranem a obudową.
28-01-2011r. - Zgłosiłem sprawę u Rzecznika Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta tytułem "Plamy na wyświetlaczu w dolnej części" - niezgodność z umową klient domaga się wymiany telefonu na nowy.
29-01-2011r. - Telefon z salonu Plus o przyniesienie telefonu do wysyłki na serwis


Jakieś 2 tygodnie później dostałem telefon z salonu by przyjechać.

Do odbioru miałem nowy telefon oraz oświadczenie, że nie zgłaszam przeciwwskazań i dodatkowych roszczeń - pismo było adresowane na UOKiK.

Ale to nie koniec... nie podpisałem póki szczegółowo nie obejrzałem nowego telefonu - jak się okazało - był również uszkodzony miał ten sam mankament - plamy na wyświetlaczu - wtedy też pani stwierdziła - widocznie te telefony tak mają - mówię, daj mi kobieto 3 i 4 telefon to uwierze. Tak zrobiła, okazało się że dopiero 4 telefon był bez zastrzeżeń i ona też zauważyła różnicę na ekranie. :???:

W takim wypadku nie podpisałem oświadczenia, odebrałem telefon i wróciłem po 2 dniach testowania go, wtedy podpisałem i sprawa została zamknięta. Przy okazji - kierownik który tam pracował już nim nie jest. Szkoda, że musiało to kosztować czyjąś utratę pracy, mój czas, nerwy i pieniądze ale cóż, chyba wychodzą z założenia że klient jest cacy do podpisania umowy, potem to jak wróg i najlepiej go zlać ciepłym moczem bo przecież co ma do gadania, oni się zakrywają regulaminem - w którym prawnik dopatrzył się uchybień również.

Ponadto - serwis w mławie ma najgorszą opinię z pośród wszystkich serwisów telefonów komórkowych w polsce. Mimo to istnieje nie wiedzieć czemu i dalej uprawiają dziadostwo. O mławie pisano już w gazecie mówiono w regionalnej TV oraz pisano skargi do UOKiK. Najlepsze jest to, że infolinia istnieje - ale nikt nigdy tak naprawdę z tego co widziałem na internecie się do nich nie dodzwonił.

: 02 lip 2011, 20:32
autor: Arcadio
Bardzo dobra reakcja elnino :) Barany nie powinny się tak odzywać do klienta, i jemu poprostu nie chciało się pracować. Żadna strata że ten kierownik już tam nie pracuje, widąć za dużo zarabiał. Sam jestem trenerem obsługi klienta i jakby u mnie takie coś pracownik zrobił to też byłby out. Gość powinien grzecznie przyjąć telefon i nie komentować bo g.... się zna i to serwis stwierdza i naprawia usterki nie on. Poza tym nie rozumiem jego postępowania. Ja takie sprawy załatwiam szybko i zawsze stoję po stronie klienta, bo to dzięki nim mam chleb. Gość tego nie rozumiał i dostał out i słusznie. Brawa za konsumencką rekację, zrób podobnie z dialogiem i będzie git.
ps. co do serwisu w Mławie to jest ok w miarę, w miarę szybko naprawiają telefonu i ja z nimi problemów od 6 lat nie mam. Poprostu LG się psują i tyle.