Strona 2 z 2

: 22 sty 2013, 21:09
autor: jakobs72
61pkt i oblałem :)

: 22 sty 2013, 21:36
autor: Hex
Dotrwałem do połowy i wyłączyłem, strasznie podchwytliwe te pytania ;)

: 22 sty 2013, 22:14
autor: nonam
Zdany, 71 pkt.

: 22 sty 2013, 23:22
autor: Jamszoł
Lukas pisze:autobus ruszajac wlacza sie do ruchu i ma pierszesnstwo
Pokaż mi ten przepis :razz:
Z tego co pamiętam to powinienem mu udostępnić włączenie się do ruchu ale wcale nie muszę

: 23 sty 2013, 01:58
autor: S3ci0r
w skrajnych przypadkach nieustąpienie autobusowi włączenia się do ruchu może nas kosztować 500zł :cool:

: 23 sty 2013, 08:28
autor: nonam
Do tego nie dojdziesz bez sprawdzania przepisów na bieżąco, kiedyś autobus miał pierwszeństwo, później kierowca powinien puścić autobus, ale wcale nie musiał, a jak jest teraz to nie wiem, tak samo było z rondami, co chwile pierwszeństwo ma albo lewy albo prawy pas więc trzeba jechać na czuja :mrgreen:

: 23 sty 2013, 18:46
autor: Jamszoł
S3ci0r pisze:w skrajnych przypadkach nieustąpienie autobusowi włączenia się do ruchu może nas kosztować 500zł :cool:
Pokazywali w TV - autobus wyjeżdżał z zatoczki - była kolizja - kierowca autobusu bulił mandat za nieustąpienie pierwszeństwa
Autobus nie jest uprzywilejowany w mieście i musi ustąpić pierwszeństwa
Więc ?
Jak to jest w przepisach ?
Ktoś gdzieś namierzył odpowiedni paragraf ?

: 23 sty 2013, 20:34
autor: Lukas
Ale jesli masz mozliwosc masz mu ustapic.
Na terenie zabudowanym.

: 23 sty 2013, 20:46
autor: Jamszoł
Znalazłem :)

Art. 18.

1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.

2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Moim zdaniem jest tu luka prawna bo jeśli ja się nie zatrzymam a on mi przypierniczy przy wyjeżdżaniu to on jest temu winien

Ale nie ma sie czemu dziwić prawo jest chore tak jak Ci co je ustanawiają

: 23 sty 2013, 21:22
autor: cidzej
Jamszoł pisze: jeśli ja się nie zatrzymam a on mi przypierniczy przy wyjeżdżaniu
to jest jego wina. zreszta niedawno bylo halo o to jak jakis celebryta sie zatrzymal w zatoczce autobusowej a wyjezdzajacy autobus go przytarl to winnym byl kierowca autobusu

: 23 sty 2013, 21:30
autor: Jamszoł
cidzej, wiem - dlatego napisałem , że przepisy są popierniczone , dziurawe bardzo często bez sensu i są dla równych - bo równiejsi stoją ponad prawem

: 23 sty 2013, 21:30
autor: Yagr
cidzej, jak się jest celebrytą to przepisy robia się dziwnie mientkie i elastyczne :lol: Gwarantuję ci że gdybyś to ty się zatrzymał w zatoczce dla autobusów i nie patrząc wstecz otwarł na oścież drzwi i wpakowałby ci się w nie autobus to by blueboys tobie wpakowali mandat ;)

: 24 sty 2013, 16:37
autor: leszek
Yagr pisze:zatrzymał w zatoczce dla autobusów i nie patrząc wstecz otwarł na oścież drzwi

i tu jest następna nieścisłość bo "pojazd nie będący w ruchu " nie może być sprawcą kolizji drogowej. taki mały ....absurd :d .

: 24 sty 2013, 18:23
autor: cidzej
moj kolega to wykorzsytywal jak byl korek :D wjezdzal na "glebokim pomaranczowym" na skrzyzowanie i mial w tylasie, ze tarasuje innym przejazd - niech tylko ktos uderzy w jego auto ....