Strona 2 z 5

: 05 sty 2010, 19:06
autor: kupiec
Blazey pisze:jestem taki po*ebany, że nie parkuję na miejscach dla inwalidów.
to jest nas dwóch.

: 05 sty 2010, 19:51
autor: Kudłaty_EZG
Jamszoł pisze:Gdyby zamiast linii stał tam mój wóz ,
Ja co prawda nie miałem takich problemów ale co innego jest linia namalowana na asfalcie a auto czy budynek.
Uwalają też jak odrobinę zetniesz zakręt i tylnym kołem zahaczysz o linię ciągłą .
cidzej pisze: 1. w stanie wyższej konieczności (zagrożenie życia) - nagroda za uratowanie ludzkiego życia

a jak zamierzasz się nauczyć nie jeżdżąc wcześniej no chyba że tylko po kursie a przed zdaniem egzaminu :/
Ja SAM bez prawka praktycznie nie jeździłem ale samodzielnie już owszem.
Jak dla mnie można by jeździć od powiedzmy 16-17 roku życia pod nadzorem rodzica/prawnego opiekuna na jego pełną odpowiedzialność za to co uczący się zrobi. I na pewno było by lepiej, bo jak tu nauczyć się do egzaminu w 30h- śmiech na sali- a wtedy zdający miałby już pewne umiejętności. A teraz odpyka się 30h kursu jakimś cudem zda egzamin a potem w centrum dużego miasta bądź co gorsza na autostradę bo przecież trzeba się i auto sprawdzić i potem wychodzą "ciekawe" statystyki z polskich dróg.
Co innego jazda pod wpływem- za to zabierać prawko dożywotnio, złapanego ponownie do paki i tyle.

[ Dodano: Wto 05 Sty, 2010 ]
kupiec pisze:
Blazey pisze:jestem taki po*ebany, że nie parkuję na miejscach dla inwalidów.
to jest nas dwóch.
trzeci :mrgreen:
swoją drogą popieram akcję jakiejś organizacji co naklejała takim na przednia szybe taką nalepkę której nie dało się zerwać w całości tylko po kawałeczku. Ewentualnie mozna im łamać nogi jak im za daleko dojść do marketu to następnym razem pojadą- na wózku.

: 05 sty 2010, 20:11
autor: Olonor
widze ze sie rozkreciliście... tylko ze jak ja śmigałem autem... tuto miało ubezpieczenie... i było zarejestrowane na mnie... wiec moze z niewielkimi problemami ale ubezpieczenie poszkodowany by dostał... a jak nie to z kieszeni bym pokrył bo wtedy liczyłem sie z kazdym groszem i zarabiałem tyle ze miałem 400 w kieszeni codzienni wiec jek bys stracił reflektor i zderzak to bym powiedził powiedz ile... albo pokaz mi warsztat w którym bd to robił i zapłace... nie byłem gnojem puszczonym za kółko który rozpierdalał sie dla przyjemności zarabiałem i to ciezko bo matak ma zanik mięśni i prócz mnie to nikogo nie miała... wiec mozecie mi wierzyć ze chciał byś jeszcze stracić ten leflektor


i chyba sobie nie zdajecie sprawy ile ludzi tak naprawde jeździ bez prawka...
mój sasiad... stracił za Alko... 2 lata juz sie buje bez...
kolega 3 lata bez zabrali mu godzine po tym jak je dostał...
tylko 2 osoby ja znam... a kazdy z nich zna kolejne dwie... i tak juz jest 6... i tak dalej...

: 05 sty 2010, 20:14
autor: Jamszoł
jarekezg pisze:A teraz odpyka się 30h kursu
Na dodatek co drugi instruktor jest niedouczony - prosty manewr skręt na skrzyżowaniu np w lewo - dwa pasy - Elka dojeżdża prawym pasem do skrzyżowania i w ostatniej chwili próbuje wjechać na lewy pas - tarasując cału jeden pas - nieraz trzy pasy ruchu a ona przez trzy pasy z prawej na lewą .
Mnie uczono i zawsze tak robię - jeśli skręcam na skrzyżowaniu w obojętnie którą strone - co najmniej jedno skrzyżowanie wcześniej jestem już na pasie z ktorego skręcać bedę w jakąś tam stronę.
jarekezg pisze:bądź co gorsza na autostradę
o tym zapomnij - Elki jeżdżą tylko tam gdzie będą egzaminy - z całego okręgu wszystkie Elki jeżdżą po Kaliszu - nauka jazdy polega na opanowaniu jazdy w centrum miasta - tam gdzie będzie egzamin i w zasadzie nic poza tym.

: 05 sty 2010, 20:28
autor: WieSiu
Jamszoł pisze:o tym zapomnij - Elki jeżdżą tylko tam gdzie będą egzaminy
nie prawda, prawie wszystkie elki we wroclawiu zaliczaja tez kurs jazdy po autostradzie i za miastem :) Ja rowniez 10 lat temu takie cos mialem :D

A co do ilosci osob jezdzacych dzien w dzien bez prawa jazdy to znam z 4-5 osob co tak jezdza, do tego niektore nieletnie i pod wplywem... makabra, z tym nie da sie walczyc.... ich jest stanowczo za duzo. I co ciekawe dopiero od 2009 roku tak na prawde mam kontakt z takimi ludzmi, wczesniej myslalem,ze takie cos to pojedyncze przypadki.

: 05 sty 2010, 20:31
autor: Jamszoł
Olonor pisze:z kieszeni bym pokrył bo wtedy liczyłem sie z kazdym groszem i zarabiałem tyle ze miałem 400 w kieszeni codzienni wiec jek bys stracił reflektor i zderzak to bym powiedził powiedz ile... albo pokaz mi warsztat w którym bd to robił i zapłace..
Mnie chodziło nie tyle konkretnie o Ciebie ale ogolnie - naprawiany wóz to juz wóz po jakimś tam dzwonie a ja wole mieć orginał i wierz mi , że na pewno bym się wk... i przeciagnoł takiego - choć by dla zasady a najlepiej gdyby nie dostal tego prawka wcale .

Wiesiu - u Was tak u nas nie ma autostrady :razz: a ja piszę to co widzę - Elki z całego byłego woj. kaliskiego

: 05 sty 2010, 20:34
autor: WieSiu
Jamszoł pisze:Elki z całego byłego woj. kaliskiego
To macie tam niezle poryte firmy, przeciez wyjazd za miasto i pierwsze normalne wyprzedzanie w polsce,to tez niezle wyzwanie jak na uczacego sie, wiec spokojnie mogliby jezdzic za miasto na drogi krajowe.

: 05 sty 2010, 20:44
autor: lostlast
tu w Niemczech jest tak zanim będziesz mógł wogle prawko robic czekasz od 4 do 6 tygodni lub więcej
w tym czasie cie sprawdzają czy czasami gdzieś nie brales narkotyków tzn notowany na policji czy niejezdzies autem bez prawka jeśli cos znajda to nie możesz prawka robic

a jak juz doszło do prawka
to:
okulista
oczyścić jazda po normalnych drogach tzn 30 km/h i 50km/h prawa lewa ręka
jak znaków niema
autostradę
i od zajebania godzin muszisz wyjechać lub pokazac ze umiesz jezdzic
co do testów to jest lepiej niz w Polsce bo jak się ich nauczysz możesz je prędzej zdawać
ale jest wiecej pytań niz w Polsce
jak zdajesz prawko jedziesz z nauczycielem i egzaminatorem
oznakowanie auta ze jedzie tam uczeń co się uczy jest sciagniete
jak zdasz ta jazdę odrazy dostaniesz prawko do ręki od egzaminatora
koszt 1500euro do xxx-euro
ja zdawałam w Polsce
i dalem do przetlumaczenia na niemieckie czekalem dosyc długo
zanim mi dali niemieckie

: 05 sty 2010, 20:47
autor: mikruss
Jamszoł ja zdawałem w Kaliszu ale musiałem 30 km jeździć elką po trasie. Na pierwszej jeździe z Kalisza jechałem 140 :mrgreen: no ale tak jakoś wyszło, za mną nigdy korka nie było :p
Co do jazdy na elkach-uczą aby tylko zdać egzamin i nic więcej, a nauczy się człowiek jeździć po pierwszej stłuczce w większości przypadków (taka prawda)
O reszcie nie mówie bo na gospodarstwie u ojca jak miałem 112-13 lat to śmigałem zestawami co miały ponad 20 ton (fakt że maks 30 km/h ale zawsze)....
Kiedyś jak wyremontowałem motor (taki prawdziwy remont co do śrubki) fakt ze tylko cz 175 (tuż po maturze) pierwsza jazda próbna motorem iwyjechałem na wioske 100 m od domu i policja mnie przychaczyła (bez prawka, bez ubezpieczenia i przeglądu-nie zdąrzyłem po prostu po remoncie) ale dali mi tylko 300 zł za brak uprawnień...
Tak więc swoje mam za uszami ale jazdy autem szczegołnie po miescie bez prawka nie popieram (z wykluczeniem jakiś zdarzeń losowych ), co do jazdy po pijaku-nie pije ...przeważnie, bo czasami wypije 1 piwko u panny i po 5-6 godzinach jade do domu, nigdy inaczej .......

: 05 sty 2010, 20:48
autor: Jamszoł
Wiesiu napisał :
mogliby jezdzic za miasto na drogi krajowe.
Oczywiście , że by mogli ale tu by trzeba było mieć instruktora a nie gamonia - bo większość z nich to gamonie - jak widze - jak uczą kursantów to krew mnie zalewa i nie chodzi mi o brak umiejętności kursanta ale o to co on każe mu robić - po co każą kursantowi włączać lewy migacz na dojeżdzie do ronda i potem przez całe rondo na lewym migaczu i prawy przy zjeździe , po co kursantowi który przejechał 2-3 godziny każą na głównym skrzyżowaniu w śródmieściu w godzinach szczytu robić lewoskręt i tak jak pisałem na 20 m przed skrzyżowaniem z prawego pasa na lewy ?
Powinny być jakieś egzaminy dla instruktorów i to jakies na szczeblu wojewódzkim albo wyżej .
Tak jak na krótkofalarstwo - egzamin państwowy - przedstawiciel PIR-u i ministerstwa łączności a potem 2-3 miech czekasz na papierki i nie ma czegoś takiego jak odezwanie sie na radiou bo się zdało - masz papierek gadasz - nie masz - sluchasz i się uczysz - to ostatnie tyczy sie tego co bylo wcześniej - sdałeś egzamin na prawko - czekaj na papier .
Kierowców na podwójnym gazie - karać - kara taka jak jest przewidziana *10 lub 20 .
Nie stać go - odpracować na żecz miasta (zamiatać ulice ) i to jeszcze z napisem na plecach - jeżdzilem po pijanemu .
Wolał bym takich rozstrzelac ale niestety sie u nas nie da.

: 05 sty 2010, 20:50
autor: Kudłaty_EZG
Jamszoł pisze:tym zapomnij - Elki jeżdżą tylko tam gdzie będą egzaminy
miałem na mysli jazde po zdaniu egzaminu- wtedy nie ma instruktora jest tylko wóz i gość który przejeździł 30h na kursie + 40min egzaminu ze 150konnym autem tatusia :/

: 05 sty 2010, 20:51
autor: WieSiu
A ciekawe czy nieliczni z grona forumowego pamietaja sławny Peczniew i jazde Mondeo ??? ten peczniew gdzie byl chomiczek z kulawa lapką :P

: 05 sty 2010, 20:55
autor: Kudłaty_EZG
WieSiu pisze:A ciekawe czy nieliczni z grona forumowego pamietaja sławny Peczniew i jazde Mondeo ???
Czy "nowi" a m.in. ja mógłbym prosić o przybliżenie tej historii?

: 05 sty 2010, 20:57
autor: Olonor
co do ELek... to... moja mama jest Ela :P JOKE XD
ale ja sam jeżdziłem w auto szkole gdzie własciele i za razem instruktorzy to strażacy... no a mój instruktor to oficer policji wiec miałem szczescie co do tego...
a co do stłuczki bez prawka... mieć oryginał... kazdy by wolał...
byś ciągał i włuczył... dostał bym wyrok, wyrok... kolejny i następny... ale nei spowodowało by to ze zamkneli by mi auta... grzywna i wsio...
a co do kierowców bez prawka to czasami lepiej jadą niz inni bo się bardziej srają zeby nic sie nie stało...

: 05 sty 2010, 21:02
autor: WieSiu
Olonor pisze:a co do kierowców bez prawka to czasami lepiej jadą niz inni bo się bardziej srają zeby nic sie nie stało...
no tu mnie nie przekonasz: http://www.youtube.com/watch?v=14zSKCwf_d4 jak ktos jezdzi bez prawka to czesto tez w d... ma to czy jest pijany czy nacpany