Hej wszystkim

Trochę mnie nie było - pora nadrobić zaległości
Jak widać - krzyczeliście zimo wyp..... i tak dalej i się Wasze życzenie spełniło. Zima idzie sobie precz (a szkoda - polubiłem ją

). W związku z tym ciekaw jestem co tam słychać w Waszych furmankach po zimie. Ja dziś dopieściłem trochę auto i jak się okazało wcalem wilk nie taki straszny, jak to mówili. A mianowicie:
- pojechałem sobie na myjnię (nie ma się czym chwalić, ale to był pierwszy raz odkąd mam Esa

). Mycie dokładne, na ręcznej myjce, nie tam żadne automaty na stacji itp. Całe nadwozie wymyte i nawoskowane woskiem koloryzującym. Podwozie już nie tak dokładnie, bo nie było warunków, a poza tym nie chciałem zrobić fontanny w środku przez tą dziurę w podłodze

Autko się błyszczy elegancko. Do tego gruntowne odkurzanie, wywalanie śmieci z całej zimy, jakieś listki z nawiewu wydłubałem, umyłem szybki od środka, bo już nic nie było widać itd.
- potem udałem się na przegląd. Taki ogólny przegląd po zimie u znajomego mechanika. Od wierzchu auto wygląda OK. Do wymiany są na pewno kable WN i świece, ale to jakoś w tygodniu sobie zrobię. Od spodu nie jest tak tragicznie, jakby się wydawało. Fakt do wymiany są całe progi, bo nie ma czego łatać i do zrobienia jest podłoga. Oberwała parę razy i jest trochę powgniatana od lodu, o który co raz waliłem przy parkowaniu, a le jest w stanie dobrym. Ta dziura jest do załatania i to mi kumpel powiedział, że zrobi za 100-150 zeta. Oczywiście, jak sam rozbiorę wnętrze

W kilku miejscach do zrobienia są zaprawki i polakierowania no i zabezpieczenie antykorozyjne, bo było ostatni raz bóg wie kiedy robione, a się ostro poździerało po tych śniegach. Podłużnice są spokojnie do odratowania, więc wogóle malina

- oberwał trochę zbiornik paliwa, ale nie na tyle, żeby go wymieniać. Jest trochę podrapany i zarysowany, ale szczelny. Do tego po zimie do zrobienia olej (już ma 6000 km.) oraz wszelkie płyny ustrojowe, czyt. hamulce i chłodzenie. Od wymiany oleju nie ubyło go ani trochę

Do regulacji zawory. Uszczelka pokrywy daje o sobie znać, tzn jest bardzo delikatnie spocona, ale i tak trzeba ją wymienić na nową przy regulacji.
To tyle, jeśli chodzi o wiosenne newsy ode mnie

A jak tam u Was? Duże straty po zimie?
P.S. OFF-TOPIC: czy takie kable WN będą dobre? Bo katalog dał mi trzy rodzaje do tego silnika i jedne niby pasują do 1.1 i 1.3, a inne do 1.3, 1.4 i 1.6. Już sam nie wiem, jakie brać...
http://www.allegro.pl/item928519521_fie ... 2_tyg.html
[ Dodano: Pon 22 Lut, 2010 ]
P.S.2 Posta przeniosłem z mojego tematu 'zima, zima i po zimie', a sam temat usunąłem, bo nie ma sensu się dublować, skoro piszemy prawie o tym samym
