Strona 2 z 2

: 04 lip 2010, 21:08
autor: kris
Mikosz pisze:Jeśli nie karcherem to trza obmacywać silnik
wiesz co,bez urazy,dostałem ostrzeżenie,h... wie za co ,chyba za ten wp[is,wali mnie to,tyle razy było pisane ,chcesz myć silnik na myjce to myj,tylko nie pisz o problemie z odpaleniem.
Reszte sobie wyjaśnie.

: 04 lip 2010, 21:31
autor: Jamszoł
Przesadzacie - można i karcherem trzeba tylko wiedziec gdzie nie pryskać
Jak bym miał myć diesla - to nawet bym się nie zastanawiał - mydło przemysłowe - czyli chemia i Karcher .

A już na pewno , żadną beną - bena - to zagrożenie wybuchem lub mniejszym , lub większym pożarem w trakcie mycia .

: 04 lip 2010, 21:31
autor: kris
Mikosz pisze:kris2629, nie podnoś głosu, spokojna głowa.

to popytaj w tym temacie kolegi kolo21bg z fefku,on ci powie na temat mycia silnika,jeśli o to dostałem ostrz. to gitara.Próbowałem cie uchronić przed kłopotami,ale twoja brocha. :mrgreen:

: 04 lip 2010, 21:36
autor: Yagr
kris2629, nie wiem co ten koleś olał karcherem i jakim ale jak się myje autko z głowa to karcher nie szkodzi. Ja swój silnik przynajmniej raz do roku (na wiosnę) staram się opłukać i zawsze robie to karcherem. Zakładam tylko woreczki foliowe na elektrykę która może ucierpieć (edis, elektronika od gazu) i jadę równo - żadnych problemów z tym związanych nie stwierdziłem.
Może ten twój znajomek jechał przemysłowym karcherem z porządna mocą i przesadził (sa takie np. do czyszczenia naczep "wanien" albo betoniarek - dają strumień mogący spokojnie pogjąć blachę w samochodzie osobowym :P

: 04 lip 2010, 22:12
autor: Mikosz
kris2629, nie myję na myjni, wiadomo zaraz trza wyjechać a ja nie mam takiej odwagi. Miałem cały dzień dla samochodu, nigdzie nie wyjechałem w tym dniu więc robiłem na spokojnie... Po płukaniu odpaliłem koło 2 godziny później bez pośpiechu, wysychało na słońcu.
Broń boże BENA ATRAKCYJNA ! :mrgreen:
Miałbym stracha polać łatwopalnym płynem :-/
Szukajki nie potrzebuję, dużo wcześniej czytałem wszystkie tematy na kilku forach związane z myciem silników :)
Jeśli karcherem to wiadomo rozsądnie i nie pod dużym ciśnieniem.
Ja jedynie przykryłem syrenke alarmową woreczkiem i wsio :)