To też jest metoda. Ale przewód łączony kostką ma to do siebie, że w przypadku nawet małych ruchów jak w miejscu gdzie ja je łączyłem (praca agregatu lodówki na przykład) jest narażony na złamanie dokładnie w tym miejscu gdzie jest dociśnięty śrubą. No chyba że koleżanka zna się lepiej na elektryce, ma uprawnienia SEP, mąż nie potrafi tego zrobić itd. Obiecałem Jamszołowi, że postaram się ignorować Twoje wypowiedzi ale jesteś w moim temacie i znów zaczynaszira pisze:Ja bym się bałą na skręconych kablach ,ja u siebie sama pozakładałam kostki na kable i puszki elektryczne.
Może zróbmy tak... kto jeszcze jest tu z papierami elektryka? Jamszoł, leszek, WieSiu - które połączenie jest pewniejsze?
a) - złącze na kostkach?
b) - skrętka i zalutowanie oraz izolacja?
Tak na poważnie pytam
Yanek - rozmawialiśmy o wykończeniu. W tym temacie zobaczysz jeszcze wiele rzeczy, które wykonuję przy wykańczaniu wnętrz i wyposażeniu (nawet z pełną tzw. kosmetyką). W weekend dopiero siądę nad AutoCAD'em i Twoim projektem...