Strona 2 z 2

: 18 maja 2010, 00:39
autor: Tigerbart
Tak naprawdę to chyba najważniejszy jest sprzęt jakim się pracuje, mam na myśli ścierki. Mianowicie po wypróbowaniu wielu rodzajów stwierdzam, że najlepsze są te najdroższe - dwustronne z mokrofibry - jak największe. Do niedawna były dostępne tylko i wyłącznie w Biedronce w rozmiarze 50x50. Nigdzie indziej nie znalazłem tak dużych ścierek z mikrofibry. W Biedronce występowały pod nazwą "Ścierka do podłogi" i jedna sztuka kosztowała jakieś 8 zł.

Mikrofibra nie rysuje powierzchni, mocno nasiąka, poleruje i nie maże/ nie robi smug po powierzchni, idealna od delikatnych preparatów po polerowanie. Do moich potrzeb musiałem kupić 10 szt....

: 18 maja 2010, 08:51
autor: nonam
leszek pisze:Nie siej Jurek "wrogiej propagandy"
Ilu ludzi tyle opinii :) Jedni są zwolennikami gąbki, inni szczotki (tylko miękkiej, z naturalnego włosia). Też zawsze zastanawiałem się co lepsze, popytałem w kilku firmach zajmujących się picowaniem aut i... jednoznacznej odpowiedzi na to nie ma :)

A co do mycia auta, ja najczęściej po umyciu czekam aż samo sobie wyschnie, w tym czasie sprzątam sobie wszystkie plasticzki w środku, wycieram kurz wilgotnymi ściereczkami itp itd. Po wyschnięciu czas na woskowanko, nabłyszczanie plastików zewnętrznych, czyszczenie felg, czernienie opon itp :P Ogólnie jak już mam wene żeby dokładnie wyczyścić auto, to czasowo jest to przedział 3-5h ciągłej roboty, ale wtedy jest bling :P Ilość kosmetyków u mnie w garażu i samochodzie też jest spora i też nie jedna osoba się śmiała z tego powodu :P A powiem Wam jeszcze że jeśli chcecie szybko osuszyć lakier to tak jak mówi Bartek, albo mikrofibra albo... stara dobra tetrowa PIELUCHA, ja właśnie ich używam i jestem mega zadowolony z tego jak działają :)

: 18 maja 2010, 10:26
autor: jakobs72
Albercik pisze:o kurde. Bartek - dzięki Tobie wiem, co będę robił przez nabliższe 3 dni :mrgreen:
Jak przestanie padać :P :)

: 18 maja 2010, 16:22
autor: Jamszoł
Jamszoł pisze:jest teraz okazja - pada deszcz - z filmuję efekt działania żelu (niewidzialnej wycieraczki)
Niestety nie dość , że jest słabe oświetlenie - bo pada , to jeszcze głupawy telefon łapie ostrość na tym co jest za szybą a nie na szybie .
Jedynie co możemy zauważyć to - to , że dość ostro padało , mijałem się z tirami i jak widać na ujęciu - nie włączyłem wycieraczek ani na moment.
Co prawda wlokłem się niemiłosiernie za jakimś Vanem .(w granicach 80-90km/h)
Im jedziemy szybciej i im pada mocniej , tym szyba jest czystsza.
Tu jest link do filmiku http://www.youtube.com/watch?v=qvCiTi_fh-Q
Początek filmu 40km/h - 3 bieg - później przyspieszenie do 80-90 - cały czas na 3 biegu .

: 20 maja 2010, 00:21
autor: kupiec
ja robię tak: wjeżdżam na myjnie i ciepie pięcioka i myje z płynem, następnie wciepie pięcioka i spłukuje sama wodą i wyjeżdżam do domu.

: 20 maja 2010, 01:55
autor: Albercik
Ale ty masz lodówkę. Ja swoją też rozmrażam, przetrę szmatą i czysta. Ale jakbyś miał prawdziwy samochód, a nie przenośne agd, to byś zmienił zdanie o higienie auta :P

: 20 maja 2010, 09:06
autor: jakobs72
Albercik nie drażnij kupca bo otworzy okna w lodówce i zamiast deszczu grad spadnie :)

: 20 maja 2010, 12:45
autor: Albercik
już wolę grad, czy śnieg od tego deszczu. ile można... :? nawet samochodu nie mogę umyć, bo po co?

: 10 cze 2010, 01:46
autor: DaVe
przyznam sie. jestem maniakiem czystosci i porzadku w aucie. w garazu mam pelno kosmetykow do auta.

dobry szampon
wosk
pasta lekkoscierna
czernidlo do plastiku
czernidlo do opon
plak do kokpitu
srodek do mycia szyb z biedronki arroy z opcja antypara - naprawde dziala i dobrze myje bez smug
preparaty do uszczelek
srodki do mycia felg
srodki do mycia silnikow


zawsze zaczynam od naprawde konkretnego i obfitego splukania auta czysta woda.
potem przechodze do mycia czyli 2 wiaderka. jedno z szamponem a drugie z czysta woda. myje dach i szyby - splukuje.pozniej maska lampy i tylnia klapa - plucze. dalej reszta co zostalo i splukuje cale auto. wode sciagam taak sciagaczka silikonowa. w czasie gdzie resztki wody wysychaja sprzatam w srodku. zawsze odkurzam i czyszcze kokpit. po wyschniaciu auta przechodze do uzycia pasty lekkosciernej (raz na 2 miesiace) potem oczywiscie woskowanie jedna szmatka na nakladanie druga do polerowania. po nawoskowaniu biore sie za szyby. najpierw benzyna ekstracyjna dokladnie odtluszczam a potem srodkiem przeznaczonym do mycia glancuje :) na koniec zabaw czyszcze felgi i czernie opony :) no i ew wyczerniam tez listwy i lusterka - wyglada jak z salonu ;p


warto dodac, ze do mycia nie stosuje gabki (gabke tylko do mycia felg i ew zderzakow) a specjalna rekawice z mikrofibry :)


srednio myje co piatek/sobote w lato lub przed jakas specjalna okazja.


w zimie to jezdze na czysto.pl :) <- karcher.

: 10 cze 2010, 07:52
autor: jakobs72
A ja ostatnio odkryłem nowe zastosowanie cifa w mleczku. Okazuje się że cif jest super środkiem na wszystkie trudno schodzące plamy (owady, smoła i inne). Przeleciałem cifem całe autko i jest jak po polerce. Po cifie mycie pod ciśnieniem i pasta :) Autko jak z salonu :mrgreen: :mrgreen:

: 10 cze 2010, 08:14
autor: cidzej
ciekawe kiedy sie wam lakier na aucie wytrze od tych srodkow :P

: 10 cze 2010, 08:22
autor: Illuminati75
Jak się wytrze to zrobią to co ja dzisiaj. Mianowicie nowa powłoka lakiernicza :)