Strona 2 z 2
: 17 lis 2010, 20:15
autor: Jamszoł
: 17 lis 2010, 20:22
autor: driver98
No to som dziady,już nie wiedzą jak z nas kierowców wyciągnąć kase

,
: 18 lis 2010, 17:24
autor: darcun4
Czytaliście już to kiedyś?
: 18 lis 2010, 17:37
autor: kupiec
trochę to za proste jak dla mnie żeby było możliwe

: 18 lis 2010, 17:52
autor: Jamszoł
Myślę , że możliwe ale - chyba w przypadku gdy nie widać twarzy kierowcy
: 18 lis 2010, 18:35
autor: darcun4
No właśnie, często o tą twarz chodzi. W wielu przypadkach oglądając taką fotkę i widząc faktycznie swoje auto i numer rejestracyjny zerkamy ukradkiem na facjatę i..........w zasadzie mamy pewność, że to my. A co by było, gdybym z głupia frant powiedział: "To nie ja kieruję". Zrobili by badania antropologiczne?
P.S.
To o pytaniu " w jakim charakterze jestem przesłuchiwany?" ma zastosowanie nie tylko w tym przypadku. Sam już kilka razy z tej opcji prawa korzystałem.
: 18 lis 2010, 19:58
autor: driver98
No i to jest jakaś alternatywa,na te fotoszopy.
: 03 gru 2010, 00:22
autor: BaroSZ
widziałem reportaż, cala prawda :] polak potrafi...
: 03 gru 2010, 10:58
autor: Mateklobez
darcun4 pisze: A co by było, gdybym z głupia frant powiedział: "To nie ja kieruję". Zrobili by badania antropologiczne?
Ja dostałem w takim wypadku 3 wyjścia do wyboru:
1. Przyznaje się do winy i zgadzam się na mandat (300 zł i 6 pkt).
2. Wskazuję kierującego i on dostaje mandat i pkt
3. Nie wiem, nie pamiętam, nie chce mi się wskazywać kierującego i to ja dostaje mandat zgodnie z paragrafem, podpunktem, kodeksem itp wysokości 600 zł, ale za to bez pkt
Osobiście wybrałem punkt2, mój ojciec i tak po operacji nie może kierować, więc mu te punkty nie zaszkodzą, a 600 zł nie miałem zamiaru bulić

: 03 gru 2010, 20:09
autor: darcun4
Matek, tak wybrałeś i szlus. Ale ja mówiłem o sytuacji, kiedy NIE przyjmuję mandatu i sprawa idzie do sądu. A tam mają tylko i aż rok na rozpatrzenie. Do tego mogę się odwoływać, chorować, leczyć na nerwy i innego pawiana strugać. Fakt faktem, gdyby to były moje pierwsze punkty w okresie "rozliczeniowym", to pewnie by mi się nie chciało. Ale gdybym ich miał już z 20?????