: 14 gru 2014, 21:17
pierwsza "poważna" usterka w focusie mnie spotkala.
w piatek pod robata odpalam auto a tu cos stukocze-klekocze - pomyslalem sobie, ze ostatnio troche go pociskalem na autobanie to moze oleju trzeba dodac. stwierdzilem, ze zrobie to jak dojade pod dom. jakie bylo moje zdziwienie jak sie okazalo, ze zrodlem stukotu byla ulamana rurka w ktora sie wklada miarke oleju
usmialem sie jak nie wiem bo to chyba jaglupsza usterka jaka mialem ktora mi unieruchomila auto
wczoraj wizyta w aso, z konta zeszlo 107pln a dzisiaj montaz nowej rurki
mam nadzieje, ze nastepna awaria nie wczesniej niz za kolejne 6 lat i 120tys km 
update:
jednak mam sklerozę. głupszą awaria było jak mi z dwoch kół na raz powietrze zeszło a najgłupszą jak mnie pług snieżny obsypał do okoła i zamarzło na lód
nie szło skuć żeby do auta wsiąść i wyjechać 
w piatek pod robata odpalam auto a tu cos stukocze-klekocze - pomyslalem sobie, ze ostatnio troche go pociskalem na autobanie to moze oleju trzeba dodac. stwierdzilem, ze zrobie to jak dojade pod dom. jakie bylo moje zdziwienie jak sie okazalo, ze zrodlem stukotu byla ulamana rurka w ktora sie wklada miarke oleju
wczoraj wizyta w aso, z konta zeszlo 107pln a dzisiaj montaz nowej rurki
update:
jednak mam sklerozę. głupszą awaria było jak mi z dwoch kół na raz powietrze zeszło a najgłupszą jak mnie pług snieżny obsypał do okoła i zamarzło na lód
