Strona 117 z 128
: 22 gru 2014, 09:53
autor: ArGo94
Witam Wszystkich serdecznie.
Jestem Artur i pochodzę z okolic Nowego Miasta Lubawskiwgo, w wojedzodztwa warmińsko-mazurskie

Posiadam essiego w kombiaczku z silniczkiem 1,6 16v ZETEC.
Z auta jesteb bardzo zadowolony choć nie było tak łatwo doprowadzić go do tego stanu jaki jest teraz.
Moim pierwszym autkiem był vw golf II 1.3 paliwozerna bestia

We wrześniu prawdopodobnie zmiana na sesta toledo II z 2002 roku z motorem 1.9 TDI 190km od szwagra ale to się jeszcze zobaczy.
Pewnie ktoś się zapyta po co robiłem generalkę w blacharce jak chce go zmienić? A o to moja odpowiedź że fordzik zostaje w rodzinie do końca swoich dni. Dam go po prostu rodzicom
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Wesołych świąt.

: 22 gru 2014, 10:14
autor: STILON
ArGo94, witaj na forum ! Elbląg pozdrawia !

: 23 gru 2014, 11:26
autor: Mateklobez
ArGo94, witaj na forum.
: 25 gru 2014, 12:33
autor: jk1978
To i ja się przywitam. Ja także Warmińsko-Mazurskiego jestem. Escort MK7, 1998r. Mechancznie w 98% idealny bo wszystko zrobione na oryginałach (nie ma części przypadkowych czy wkrętów niewiadomego pochodzenia) - wszystko zgodnie z katalogiem Forda (posiadam dokładny spis wszystkiego tego co zrobiłem/wymieniłem). Zostało do zrobienia na chwilę obecną: katalizator bo puka i czujnik TPS którego wypiąłem i jeżdżę 3 lata bez niego. Wiele rzeczy podokładane ale niestety nie podłączone z braku czasu

. Blacharka trup. Jak kupiłem auto to miałem do wyboru albo zrobić mechanikę albo blacharkę. Wybrałem mechanikę ale doprowadzenie do obecnego stanu zajęło mi 3 lata. Na wiosnę czas na blacharkę. Jeżdżę Escortem 5 lat i nie zamierzam się z nim rozstawać. Silnik 1,6 ZETEC i pali mi w trasie 6,2 litra - sprawdzone wielokrotnie. W ciągu 5 lat przelatane ok 130 tyś km

. Żona ZAKAZUJE MI POZBYWANIA SIĘ AUTA

. Co niektórzy twierdzą że "wyrwałem" ją na auto - wierzę że w formie żartu. Haha
: 25 gru 2014, 12:37
autor: novy
Powitać novego usera
Obyś zdążył zrobić tą blacharkę zanim stanie się coś poważniejszego.
Powodzonka i bezawaryjnego użytkowania
: 25 gru 2014, 12:50
autor: WieSiu
jk1978, witamy na forum.
: 25 gru 2014, 13:05
autor: jk1978
novy pisze:Powitać novego usera
Obyś zdążył zrobić tą blacharkę zanim stanie się coś poważniejszego.
Powodzonka i bezawaryjnego użytkowania
podłużnice wyspawałem w pierwszej kolejności i mocowanie belki także jest idealne - było sprawdzane przy wymianie tuleji belki

. na wiosnę zaczynam od wymiany dachu bo słupki przednie można powiedzieć że istniały kiedyś. na dachu jest zresztą masę purchli więc wybór jest prosty. jak zrobię dach ze słupkami to dopiero zabieram się za progi, błotniki. bez sensu przecież jest robić progi jak woda się do auta leje słupkami. auto na chwile obecną pochłonęło worek kasy i to dosłownie ale robię je dla siebie

. część blach już mam nowe oryginalne a resztę gromadzę. nie podchodzę do tematu że to worek bez dna. zapału mi nie braknie.
: 25 gru 2014, 13:24
autor: novy
: 25 gru 2014, 13:29
autor: jk1978
Nie nie nie. Żadnych półśrodków. Zrobię zdjęcia mojego złomka dziś i sam stwierdzisz że mam rację. Gdybym miał się poddać to bym to już dawno zrobił. Jedynie wypadek poważny lub pożar w escorcie sprawi że rozstaniemy się

. Mam najbardziej skorodowanego Escorta w kraju niestety. Gdybym chciał iść po najmniejszej linii oporu to kupił bym nieskorodowaną budę i przełożył wszystko. Wiem że porwałem się z motyką na słońce ale raz się żyje. Odbudowa trwa i nie opcji bym ją przerwał - nic mnie nie powstrzyma. Haha
: 25 gru 2014, 13:59
autor: kris
jk1978, cze

: 25 gru 2014, 14:59
autor: kupiec
Witam kolegę

: 25 gru 2014, 14:59
autor: Jamszoł
jk1978 pisze:Żona ZAKAZUJE MI POZBYWANIA SIĘ AUTA

. Co niektórzy twierdzą że "wyrwałem" ją na auto - wierzę że w formie żartu. Haha
Jak żonka lubi to autko to może da się namówić (Ty też) na zlocik
Witamy na forumie i zapraszamy również żonke
Jest tu kilka dziewczyn

: 25 gru 2014, 16:43
autor: jk1978
Nie ukrywam że do tej pory było ciężko przemieszczać się skoro awaryjność była duża - zlot jakiś jest na chwilę obecną w naszym zasięgu

. Jak wspomniałem temat mechaniki jest ogarnięty i podróżowanie po kraju nie stwarza problemów. Po nastaniu wiosny ogarniam blacharkę - tak jak pisałem planuję wymianę dachu, błotników, progów i wiadomo że nie jest to kwestia 2-3 dni a znacznie dłużej. Myślę że do maja skończony będzie blacharko

. Wartość calego projektu szacujemy na poziomie 25-30 tyś zł więc nie mało. Escorta traktujemy jako lokatę pieniędzy. Po skończeniu auto będzie używane sporadycznie i zakupiona zostanie Puma 1,7 do wożenia 4 liter

: 25 gru 2014, 17:05
autor: WieSiu
Puma mała,ale fajnie się na śmiga, szczerze to wolałbym pume 1.7 niż escorta 1.6. Budżet na escorta konkretny, tylko mam nadzieje ze wiesz co robisz... Takiego auta się nie sprzedaje potem,bo cała kasa pójdzie w błoto i szczerze to powinno się nim jeździć od święta i trzymać w porządnym garażu inaczej po paru latach będziesz blacharke powtarzać.
A i silnik 1.6 to tez nie sprawia takiej przyjemności jak 2.0
: 25 gru 2014, 18:24
autor: jk1978
WieSiu pisze:Puma mała,ale fajnie się na śmiga, szczerze to wolałbym pume 1.7 niż escorta 1.6. Budżet na escorta konkretny, tylko mam nadzieje ze wiesz co robisz... Takiego auta się nie sprzedaje potem,bo cała kasa pójdzie w błoto i szczerze to powinno się nim jeździć od święta i trzymać w porządnym garażu inaczej po paru latach będziesz blacharke powtarzać.
A i silnik 1.6 to tez nie sprawia takiej przyjemności jak 2.0
Puma na codzień będzie właśnie 1,7 a Escort od święta. Szczerze to wpakowałem już 16 tyś zł w Escorta (a wygląda jak jeżdżący złom) i jestem bardziej niż świadomy tego na co się porwałem. Auto odbudowuję tylko i wyłącznie na oryginałach i to głównie powoduje takie a nie inne koszta - wsumie gdyby nie allegro i przychylność ASO FORD w Olsztynie (rabat na części od 15-60%) to koszta już dawno by osiągnęły 30 tys zł. Escort jest garażowany od roku więc nie stresuję się o to że go będzie ruda wciągała bardziej niż do tej pory po remoncie blacharskim. Powtarzam że nie zamierzam się auta pozbywać a traktuję je jako lokatę pieniędzy.