Strona 13 z 20

: 11 kwie 2015, 09:03
autor: Arcadio
A czy Greń był konikiem? Wg mnie dealował biletami na winklu :)

: 11 kwie 2015, 10:26
autor: Mateklobez
Arcadio, ten Greń co to 50 twarzy miał?

: 11 kwie 2015, 10:52
autor: Jamszoł
Arcadio, za mało zarabia , musiał sprzedać kilka biletów żeby se dorobić na lewo

: 11 kwie 2015, 11:04
autor: Yagr
"50 biletów Grenia" :d
Ot, standardowy proceder, kóry wg mnie nie był uskuteczniany przez działaczy PZPN po raz pierwszy. I raczej nie ostatni. Greń miał po prostu pecha lub brakło mu polotu żeby zrobić to dyskretnie i dał się złapać.

: 25 cze 2015, 23:07
autor: Kleszczak
Z racji urlopu, escort się piaskuje(coś długo) to postanowiłem wybrać się na wakacje za granicę.
Pojechałem polówką, na samym przejściu okazało się że nie chce odpalać, dopiero za którymś razem.
Kręcę jak durny, nie chce. Dobra jakoś będzie, trąbią....
Na odprawie granicznej u naszych braci już w nerwach odebrałem szybko paszport i pognałem do najbliższego cpnu a że w zbiorniku góra 5 litrów to siłą wyższa.
Zatankowałem(zbiornik 55l po odpowietrzeniu) ale jeszcze do bańki wlałem po płynie do spryskiwaczy.
Wracam, dojeżdżam na przejście, żołnierz musi machnąć w karteczkę swój podpis że niby sprawdził, 10 hr przygotowane-nie wziął- nie biorą często od rewolucji.
Dowód- gdzie jest dowód. Mam - nie mój. VW Sharan.
Jasny kinol.
Paszport - Dorota Niepoważna - kuuuuuurde sobie powiedziałem.


Celnik pomylił i dał mi czyjeś dokumenty. Problem w tym że ja wracam a Niepoważna jedzie. Pojechał a w pizdaleko.
Mówię żołnierzowi - ma wywalone, poszedł sobie.
Idę szukam kogoś. Nikt nie wychodzi. W końcu spotkałem celnika, tłumaczę.
Między czasie kolejka ruszyła, auto stoi i blokuje. Przyjaciele mają pretensje, wkurzony odpowiadam że zamknij ryja, bez powodu nie stoi tutaj a ja na kawę nie poszłem. Po tej rozmowie pomaga mi go odpalić pchając go z kumplami. Można-można.
Idę z celnikiem po odbiór chyba mojego paszportu a oddać ten drugi.
Laska ma wywalone, siedzi i się śmieje, ja też. Celnik mi się tłumaczy. Wracam i po całej godzinie(tak na przejściu spędziłem kilka godzin) jestem na polskiej stronie.
Oczywiście co pan wiezie- nic. To na kanał.
Koooorde, Nie róbice sobie jaj, zawsze jak jadę to kanał i kilka godzin kolejnych w kolejce. Co wy chcecie w polo szukać. Nic nie wiozę, nie palę, "nie piję" to poszukaj go na miejscu i jadę bo inaczej znowu dostaniecie opiernicz od czarnych że im gówno wysyłacie.


pojechalem do domu.

Raczę się black swan czy jakoś tak.
Mniej więcej tak to wyglądało.

: 26 cze 2015, 07:16
autor: WieSiu
Ale historia... Mam nadzieję że takiej nie przeżyję :D

: 26 cze 2015, 07:43
autor: Lukas
Takie historie to pamiętam jak na zachodnie Niemcy się jechało... Przetrzepywali równo. W łapę też dostawali ;P Na szczęście tamten kierunek jest już normalny...

: 26 cze 2015, 08:01
autor: WieSiu
Lukas, ale nie mieliśmy tak źle jak opisuje kleszczak

: 26 cze 2015, 08:09
autor: Lukas
Ja pamiętam jak z mamą jechałem autobusem i na ich "wewnętrznej" granicy nas traktowali jak śmieci, z toreb wszystko wywalali.

: 26 cze 2015, 08:48
autor: WieSiu
A to widzisz mnie wtedy chyba nie było

: 26 cze 2015, 10:41
autor: Lukas
Wtedy faktycznie nie jechałeś :)

Jeszcze jazda po nocy, ja jako dziecko zaspany a tutaj Cię ciągają po budynkach i słyszysz w tle: "jednak szczegółowe przeszukanie" i nagle dużo dłużej siedzisz i czekasz aż wszystko i wszystkich przetrzepią mówiąc przy tym w dziwnym języku ;P

: 27 cze 2015, 01:36
autor: cidzej
Lukas pisze:i słyszysz w tle: "jednak szczegółowe przeszukanie"
miałeś badanie proktologiczne ? :mrgreen:

: 27 cze 2015, 08:42
autor: Lukas
Chyba nie, bo bym to pamiętał jako ciezkie dziecinstwo

: 27 cze 2015, 18:50
autor: Yagr
Lukas pisze:Chyba nie, bo bym to pamiętał jako ciezkie dziecinstwo
Lukas, może się spodobało? :DDD

: 28 cze 2015, 19:15
autor: Mateklobez
Lukas pisze:mówiąc przy tym w dziwnym języku ;P
Powiedział facet co na ksywe wybrał sobie staropolskie "Lukas" :lol: ;)