A ja w ciągu ostatniego pobytu w Polsce (7 dni) zrobiłem:
-900 km w jedną stronę - wynik 6,23 L/100 km

-Wymiana oleju, filtrów, klocków, oraz tarcz
-Niszczenie auta przez tydzień na polskich bezdrożach
-900 km z powrotem - spalanie 6,8 L/100 km
W obie strony jechały 2 dorosłe osoby, dziecko oraz pełny bagażnik, prędkości przelotowe 100-160 km/h

W drodze powrotnej 3 kilkunasto kilometrowe korki. A ile aut "zagotowanych" minąłem po drodze to bania mała. Aż byłem dumny z Escorcika, który dzielnie mknął w 30 stopniowym upale. Tylko klimy brak...