co was irytuje na drogach??

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

I akumulatorów - :evil:
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
Awatar użytkownika
Mikosz
Posty: 1689
Rejestracja: 12 lis 2007, 16:57
Lokalizacja: UK

Post autor: Mikosz »

Mnie denerwuje zbyt wysokie krawężniki :evil: Już dwa razy miałem przygode. Podczas parkowania w Czechach zderzak przedni był nad krawężnikiem. Silnik zaczął dziwnie pracować. Poczułem zapach spalonej gumy. To pasek od rozrządu obcierał :evil:
Drugi to było dziś, pod Biedronką walnąłem zderzakiem że o jakiś centymetr zagiął sie... Przez deszcze nie wiele widziałem dobrze przeklęte krawężniki...
Denerwuje mnie jak na drodze dwupasmowej wylotowej z miasta auta jeżdżą średnio 80 km/h lewym pasem :evil: a ja czekam czekam aż gnojki zjadą na prawy pas... Dla mnie ponad setka na tej drodze to norma... Czasem wyprzedzałem gnojków zjeżdżając na prawy pas a potem na lewy... Dziś taka sama sytuacja była, dziadek w starym merolu czesał grzebieniem włosy w stylu Hitlera, jedził między pasami tak że blokował wogóle...
Jeszcze duuużo by wymieniać ale wolę nie pisać, krew we mnie gotuje...
deathrider_85

Post autor: deathrider_85 »

Ostatnio maksymalnie wpieniają mnie dziury! Jak omijam jedną, to wpadam w drugą :evil:.
Czasami robię takie karkołomne slalomy, że to po prostu porażka.

Co do wbijania się na chama, to muszę się przyznać, że robiłem tak prawie codziennie jak pracowałem w pewnej firmie, dlatego, że zamiast stać 25minut na odcinku 400m, stałem 5min. i sobie po prostu skręcałem do firmy :roll:. Reszta ludzi stała (i do dzisiaj stoi) jadąc do Cieszyna, czy tam Katowic - na szczęście budują obwodnicę w Bielsku i korki powinny zniknąć.

Co do zatykania lewego pasa, to często prawy nie nadaje się do jazdy - jak się nadaje to zawsze "grzeje" prawym. Ja przeważnie puszczam innych, inną kwestią jest to, że to mnie często blokują i wyprzedzam prawym zamiast migać, itp. :???:
Grand

Post autor: Grand »

NIENAWIDZE sk.... co jadą lewym pasem podczas gdy prawy jest wlny a gdy już sam zmienam na prawy aby go minąć to gość wtedy wbija na prawy prosto mi przed maskę

NIENAWIDZE " L " lekcji które jadą ZAWSZE 30km/h tworząd korki,
ja na elce tak wolno nie jeździłem to znaczy, że inni tez mogą.

i jeszcze nienawidze jak mnie ktoś objedzie :D a co najgorsze gorszym autem, to choćby mi to miało być nie po drodze albo bym się miał gdzieś spóźnić to jade za gościem aż go dojdę i czasem coś jeszcze powalcze z róznym skutkiem
mejo__adamus

Post autor: mejo__adamus »

Grand pisze:NIENAWIDZE " L " lekcji które jadą ZAWSZE 30km/h tworząd korki,
ja na elce tak wolno nie jeździłem to znaczy, że inni tez mogą.
heh Grand nie zapominaj że osoby w L się uczą jeździć i nie mają takiej odwagi i nie wiem obycia z ruchem ulicznym..... Wiesz domyślam się że ty jeździłeś autem przed kursami i na kursie już wiedziałeś co i jak... niektórzy takiej możliwości nie mają i to są ich pierwsze godziny za kółkiem na szosie... Tak więc co do eLek to sie z tobą nie zgodzę.. troszke wyrozumiałości
Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

Dokładnie - co do "Elek" to można mieć tylko ale do instruktorów którzy kkażą kursantom jechać w godzinach szczytu na najbardziej zatłoczone skrzyrzowania i ćwiczyć lewoskręt.
Powinno to być zabronione.
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
deathrider_85

Post autor: deathrider_85 »

Z jednej strony trzeba być wyrozumiałym, ale z drugiej jest to wpieniające, bo mamy coraz bardziej zatłoczone ulice i jeszcze do tego co chwilę jedzie jakaś "L" zawalidroga :???:.
Ja jeździłem na kursie non stop po mieście Bielsku 70km/h (wtedy ogólnie było ograniczenie do 60). Jeśli ja mogłem bezpiecznie poruszać się z taką prędkością, to nie rozumiem instruktorów, którzy każą kursantom poruszać się z prędkością 40km/h.

Z drugiej strony teraz prawko robi każdy, a wiele z tych osób nie powinno w ogóle siąść za kółkiem (tyczy się to obu płci). Nie chodzi mi tu o piratów drogowych (którzy często dobrze jeżdżą), tylko tych, którzy często się boją wszystkiego i jedyne co potrafią zrobić to przemieścić się z punktu A do B z prędkością dzieloną przez 2 i zarysować czyjeś auto na parkingu (o ile w ogóle po zdaniu egzaminu za 9 razem wsiądą do samochodu).
bogdanatorx

Post autor: bogdanatorx »

deathrider_85 pisze:Z drugiej strony teraz prawko robi każdy, a wiele z tych osób nie powinno w ogóle siąść za kółkiem
Tu przykład mojego kolegi. Zdał prawko za 6 razem nie mam pojęcia jak. Bo nosi szkła jak denka od butelek i nie widzi znajomych idąć chodnikiem z naprzeciwka (juz wiele razy tak mu sie zdarzyło) w zyciu nie dałbym mu samochodu a tym bardziej bym z nim nie wsiadł jak by prowadził. Ma prawko od 5 miechów i swojego cieniasa obił juz na wszystkie sposoby. Jezdzi 30km/h parkuje na 2 miejscach jednoczesnie....zgroza!!! :evil: choc jako kolega bardzo fajny :razz:
Pexu
Posty: 571
Rejestracja: 27 sty 2007, 17:17
Lokalizacja: HC
Kontakt:

Post autor: Pexu »

deathrider_85 pisze:Z jednej strony trzeba być wyrozumiałym, ale z drugiej jest to wpieniające, bo mamy coraz bardziej zatłoczone ulice i jeszcze do tego co chwilę jedzie jakaś "L" zawalidroga :???:.
Ja jeździłem na kursie non stop po mieście Bielsku 70km/h (wtedy ogólnie było ograniczenie do 60). Jeśli ja mogłem bezpiecznie poruszać się z taką prędkością, to nie rozumiem instruktorów, którzy każą kursantom poruszać się z prędkością 40km/h.
Właśnie, ja miałem instruktora któremu nie przeszkadzało że "Elką" w mieście jadę 80 km/h. W zasadzie podczas nauki jazdy z przepismi jeździłem za pierwszym i za ostatnim razem (czyli przed egzaminem). Miny kierowców jak ich "elka" wyprzedzała były naprawdę pięęęknym obrazem :D no ale sam instruktor wiedział na czym polega nauka, zdałem za drugim razem - za pierwszym nie zdążyłem nawet na miasto wyjechać, udupili mnie na manewrach...
Pozdro!
Grand

Post autor: Grand »

ja zdałem zapierwszym razem to oczywiste ale niepozwolono mi jeździć ponad ograniczenia " bo to elka i niewypada "

ale o co innego chodzi uczą Cię jeździć 30km/h potem tatuś Ci kupi mocniejsze auto wciśniesz se gaz żeby panience pokazać jaki jesteś gość i co ?
i zabijesz się na pierwszym drzewie bo nikt Ci nie powiedział co to jest prędkość..........

co do pierwszych kroków na mieście

OD CZEGO Sˇ PLACE MANEWROWE ? tam prosze stawiać pierwsze kroki a jak się do czegoś nadajesz to wtedy możesz wyjechać na droge " pływać z rekinami " takimi jak pan Grand :mrgreen:
mejo__adamus

Post autor: mejo__adamus »

Grand pisze:OD CZEGO Sˇ PLACE MANEWROWE ? tam prosze stawiać pierwsze kroki a jak się do czegoś nadajesz to wtedy możesz wyjechać na droge " pływać z rekinami " takimi jak pan Grand :mrgreen:
:P a jak on zainicjuje ruch uliczny na placu manewrowym :P no chyba że będzie biegał po placu i udawał inne auta :P :P nie no jasne że pierwsze kroki na placu ale tam nie ma innych aut i konsekwencji złego ''manewru'' a dużo ludzi zobaczy inne auta klaksony światła karetki itp. itd. i panikują.... potrzebują troszkę czasu bo już są świadomi że jak coś zrobią nie tak (choćby nawet zmiana pasa) to nie rozjadą pachołka tylko (...) :P
Mike109

Post autor: Mike109 »

i jeszcze nienawidze jak mnie ktoś objedzie :D a co najgorsze gorszym autem, to choćby mi to miało być nie po drodze albo bym się miał gdzieś spóźnić to jade za gościem aż go dojdę i czasem coś jeszcze powalcze z róznym skutkiem
A ja nie lubię zawiści jaką przedstawił pan Grand :P
Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

Początkowi (nowicjusze) powinni być szkoleni na początku , poza godzinami szczytu.
Mniej stresu dla wszystkich.
Tu powinien wleść Mucha i poopowiadać co nieco :mrgreen:
On jest przedstawicielem tych do których mam największe pretensje :evil:
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
Pexu
Posty: 571
Rejestracja: 27 sty 2007, 17:17
Lokalizacja: HC
Kontakt:

Post autor: Pexu »

Można to nazwać również brakiem rozsądku albo czystą głupotą. Czego osobiście nie trawię...
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

A tam czepiacie się tych eLek, muszą chłopaki jeździć dużo bo inaczej taki instruktor by na chleb nie zarobił , do tego muszą latać po zatłoczonych miejscach bo w takich miejscach potem gania egzaminator.

Sam najchętniej usunąłbym 90% aut z ulic, w tym snujące się eLki , ale cóż ja się kiedyś uczyłem i nikt na mnie nie trąbił to i sam nie trąbię. Niestety tak na prawdę eLki są najmniejszym problemem i raczej nie stwarzają zagrożenia, co najwyżej opóźniają, a powolna jazda jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
ODPOWIEDZ