: 11 sty 2012, 14:05
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł
zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich
synach.
Pierwszy mówi:
Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo
skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem
firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny
podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w
samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z
paroma
wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty,
że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot
dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował
inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że
na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem
1500m2.
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają,
że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten
sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
Biedaczek, jakie nieszczęście!
Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w
tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa,
prywatny samolot i willę z basenem.
A wasi synowie co robią ciekawego?
zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich
synach.
Pierwszy mówi:
Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo
skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem
firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny
podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w
samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z
paroma
wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty,
że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot
dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował
inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że
na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem
1500m2.
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają,
że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten
sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
Biedaczek, jakie nieszczęście!
Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w
tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa,
prywatny samolot i willę z basenem.
A wasi synowie co robią ciekawego?