: 14 sty 2012, 09:18
filmik fajny - wiadomo co obrazuje, ale
Chciałabym zauważyć, że facet ten również za dziewczynę swoich marzeń nie wybrał szarej myszki pracującej na kasie, w spranym t-shirt'cie firmowym, bez stroju, bez fryzury, bez makijażu. Facet wybrał dziewczynę na wyższym stanowisku, mającą czas i pieniądze by o siebie dbać... wszyscy są jak sroczki.
wystarczy poszperać w eksperymentach - pierwszy z brzegu:
Eksperyment. W pewnym eksperymencie naturalnym obserwowano osoby, które po raz pierwszy spotkały się na randce. Badacze wiedzieli, jakie cechy osobowości posiadają obie strony, oceniano także ich wygląd. Okazało się, że jedynym czynnikiem skorelowanym z wyrażeniem zainteresowania ponownym spotkaniem był wygląd. Jeśli osoba była atrakcyjna, druga strona chciała się ponownie spotkać. Żadne cechy osobowości (np. inteligencja, ekstrawersja, otwartość, dobre przystosowanie, kobiecość, męskość, dominacja, uległość, zależność, niezależność, szczerość itp.) nie korelowały z ochotą do ponownych spotkań. Zastanawiające było także to, że gdy badani byli proszeni o uzasadnienie swojego pragnienia, to wymieniali zwykle poczucie humoru, inteligencję, przyjacielskość, dobre zrozumienie itp., ale nie wymieniali atrakcyjności. Ten wynik interpretuje się jako niechęć do przyznania, iż wygląd człowieka ma wpływ na nasz stosunek do drugiej osoby.
Badania potwierdzają tę interpretację: nie jesteśmy świadomi (lub tylko w niewielkim stopniu) tego, jak bardzo nasze sądy o innych zależą od ich atrakcyjności.
(E. Hatfield, S. Sprecher, Mirror, mirror...: The importance of looks in everyday live. Albany, N.Y.: SUNY Press, 1986.)

