Strona 175 z 454
: 05 gru 2015, 16:16
autor: cidzej
Jamszol 5 lat temu 160km/h bylo czyms nuesamowitym. Dzisisj to jest moja codziennosc(doslownie) a przy 100 mam erazenie ze stoje w miejscu. Wiec nie ma co porownywac f125p 30 lat temu do tego co jest teraz. Dzisiaj ta twoja bieznikowana oponka nie wytrzymalaby zapewne jednego mojego dojszdu do pracy

: 05 gru 2015, 16:31
autor: kupiec
cidzej, bo kiedys nikt sie nogdzie nie spieszyl

teraz taka moda na "brak czasu"

: 05 gru 2015, 17:28
autor: Jamszoł
F 125p max jeździłem 155 km/h ale nie chodzi mi o szybkość bo i teraz nie jeżdżę szybciej
Przejazd do Modlina czy Zakopanego zajmuje mi tyle samo teraz co kiedyś Fiatem
Chodziło mi o sam fakt istnienia obon wielosezonowych - kiedyś były tylko takie
Nikt nie słyszał o letnich i zimowych
Faktem jest , że na tych wielosezonowych to była masakra jeździć zimą ale to już dawne czasy
Chociaż jazda bokiem Fiatem wychodziła wyśmienicie
Tylny napęd był lepszejszy

: 05 gru 2015, 18:35
autor: Lukas
Panda pojechalem na regulacje gazu.

Dzieki Rafal.
: 05 gru 2015, 23:23
autor: harnasiowy
WieSiu pisze:Widać macie mocno zakorzenione w głowach to co gadają producenci opon, tylko ciekawe że sami sprzedają takie wielosezonowe
To wrzuć do kabsa balon chociażby 175/70/14 wielosezon. Nie zrobisz tego bo chcesz żeby wyglądał. Ja tez chcę żeby wyglądał moj focus dlatego na lato chcę większe koło na niższym profilu a na zimę niech tej gumy bedzie więcej, nie dlatego, że jest snieg bo go prawie nie ma a dla tego ze są kałuże i bloto i szkoda rozwalić alusa. Poza tym wielosezonowe znikaja prawie tak samo szybko jak zimowki w lato.
: 06 gru 2015, 07:03
autor: Lukas
Ja poki co ciagle jestem za podzialem lato/zima.
W lecie jezdze wiecej niz zima.
Stalowki jezdzace zima wygladaja tragicznie, te latem idealnie.
Alusy na lato mam ladniejsze (wg mnie) a na zime oryginaly masywne. Lubie jak auto co pol roku sie zmienia. W zimie poza tym ciagle jest brudne.
Moze Panda nadaje sie na caloroczne, choc felg mi szkoda. Gdyby byly alusy to co innego.
Megane czy inne glowne auto u mnie jezdzi w zimie tez w gory i wole miec typowa zimowke.
Zamiana kol w aucie to pol godziny z oryginalnym podnosnikiem i kluczem.
Ale moze kiedys zmienie zdanie.
: 06 gru 2015, 08:35
autor: WieSiu
do cabsa nie zaloze bo jezdzi tylko latem. I oczywiscie do stylu jazdy jaka uprawiam w jego przypadku to potrzebuje max jakosci na suchym w lecie
a szybkosc zuzywania sie wielosezonowych to na jakiej podstawie oceniasz ? jezdziles ze wiesz jak jest?
Lukas, a na pare dni w roku to tak trudno zalozyc lancuchy co dzialaja znacznie lepiej niz zimowe ? jakies slabe argumenty macie w mojej opini, ale nic mi do tego, mam nadzieje ze bede sie smiac z tego ze ktos zmienia opony jezdzac prawie caly czas bez sniegu w miescie. A najlepsze ze te wielosezonowe wcale nie musza byc gorsze na sniegu, ale to sobie kiedys sam ocenie i zachowam ta opinie raczej dla siebie.
: 06 gru 2015, 08:46
autor: Lukas
Francja cala jezdzi na letnich i maja lancuchy.
Moze kiedys kupie

: 06 gru 2015, 08:53
autor: WieSiu
Jadąc w góry powinno się mieć łańcuchy nizaleznie na jakich oponach jedziesz. Ale oczywiście Polakom szkoda kupować łańcuchy na parę dni w roku (a może nawet jeden). Potem widuje się takich co w miejscach gdzie jest wymóg lancuchoe wała tylko na zimowych.
: 06 gru 2015, 08:54
autor: Lukas
WieSiu, a co ile planujesz dac na wywazenie swoje kola?
: 06 gru 2015, 09:03
autor: WieSiu
Nigdy póki nie poczuje niepokojących drgan
: 06 gru 2015, 09:28
autor: cidzej
wlasnie przejezdzilem caly rok na zimowkach bez zmiany opon, zrobilem w tym czasie 35tys km i nawet tegoroczne upaly nie sprawily aby w zauwazalny sposob ubylo bieznika. zatem jak wielosezonowe scieraja sie jak letnie to mozna smialo sie spodziewac kilku lat eksploatacji. zreszta jak ktos kupi nowe opony to szybciej one balona dostana, bicia lub sie przedra na boku a napewno sparcieja niz je zuzyje

: 06 gru 2015, 09:51
autor: WieSiu
I z podobnego założenia wyszedłem,zwłaszcza że widziałem co się dzieje z oponami mającymi prawie 10 lat i to właśnie przez to ze były zmieniane co sezon ich nie zuzyto. Gdyby były jedne na cały rok to akurat by się zuzyly a nie ze niezuzyte opony muszę "wyrzucać" ze względu na statosc. Skoda kasy na dwa komplety do zwykłych aut ze zwykłym rozmiarem opon.
: 06 gru 2015, 10:07
autor: Lukas
No ale 10 lat auto przejezdzilo bez wiekszych problemow z normalnym bieznikiem. Zatem oszczednosc w takim czasie jest mala. Wieloseznowe bys zmienil pewnie po 5 czy 6 latatch. I koszt ogolnoie tych opon to nic na 10 lat eksploatacji.
Jak dla mnie to usredniajac koszty dla jednych i drugich to sa bardzo podobne.
Trzeba pamietac, ze po czasie dalej zostaje drugi komplet kol majacy jakas wartosc wzgledem zuzycia.
Ale to może czas na tabelki z wyloczeniami?
No i welosezonowe na lato z malym bieznikiem sie nadaja, na zime gorzej. Wiec wymiana ich nastepuje szybciej.
Dla przypomnienia to w Czechach wymagany jest bieznik minimum 4mm na zimowkach.
: 06 gru 2015, 10:25
autor: WieSiu
Zacznijmy od tego że ja mam takie tylko ze względu na wygodę. Więc te argumenty do mnie nie docieraja