Strona 3 z 4

: 12 lut 2013, 07:37
autor: kupiec
Ale ja nic nie pisalem o szkodzie calkowitej :D tylko poparlem novego :D tez czytalem ze po szkodzie calkowitej nie ma mozliwosci rejestracji auta :D

: 12 lut 2013, 08:07
autor: WieSiu
kupiec pisze:tez czytalem ze po szkodzie calkowitej nie ma mozliwosci rejestracji auta
a ja sie odnosilem do wlasnie tego twierdzenia. Zreszta naczytacie sie onetow/wp itp smieci i potem tacy wszyscy madrzy z wiedza warta nic. Nie zebym byl pewien tego co pisze,ale raczej u nas to nie mozliwe zeby to tak dzialalo

: 12 lut 2013, 08:28
autor: kupiec
To nie bylo onetowe akurat :D
dla przykladu - Sasiadowi wjecal.gosc w dupe golfa3 i ubezpieczalnia wydala kwitek ze nie mozna auta zarejestrowac :D nie wiem co to za firma ale moge zapytac :D

: 12 lut 2013, 08:37
autor: jaro
To, że auto miało szkodę całkowitą nie jest równoznaczne z jego kasacją.
Szkoda całkowita to jedynie sposób rozliczenia odszkodowania.
Możesz spokojnie naprawić auto i nadal nim jeździć bez obaw lub sprzedać ew. zezłomować.

: 12 lut 2013, 08:44
autor: kupiec
jaro, u sasiada wygladalo to tak ze prawie urwalo mu dupsko :D wiec dlatego otrzymal szkode calkowita :D
A to co.czytalem to chodzilo ze szkode calkowita przyznaja dla samochodow ktore nie da sie naprawic lub naprawa wiazal by sie z przeszczepem czesci auta czyli ingerencje w konstrukcje nosna czy jakos tak, nke pamietam dokladnie jak to opisali :D
Zreszta nie bede sie wypowiadal bo czytam onetowe lub wp- owe wiadomosci :D
Tyle w tym temacie odemnie :D

: 12 lut 2013, 08:47
autor: jaro
kupiec pisze:calkowita przyznaja dla samochodow ktore nie da sie naprawic
i tu nie do końca tak jest

: 12 lut 2013, 08:51
autor: WieSiu
kupiec pisze:Zreszta nie bede sie wypowiadal bo czytam onetowe lub wp- owe wiadomosci
poprzyj to co chcesz wyrazic dowodami,chetnie sie dowiemy jak jest na prawde bo moze my jestesmy w bledzie :) Tak w ogole to gdyby tak bylo,to firma nie Tobie ma wystawic papierek ze nie mozesz tym autem jezdzic,a powinna taki papierek wyslac do np. wydzialu komunikacji.

to tak jak swiadectwo pracy, moze ci pracodawca dac swiadectwo pracy z jakas mega niemila uwaga, to wystarczy ze tego swiadectwa nigdy nie pokażesz przyszlemu pracodawcy,to nigdy sie nie dowie o Twoich wybrykach na nocnej zmianie ;)

: 12 lut 2013, 09:21
autor: ssn
Ciekawa dyskusja nam się wywiązała tutaj. Dzięki za ostrzeżenie, ale na szczęście nie wydaje mi się prawdziwe. Jeden z pierwszych wyników w google: http://forumprawne.org/ubezpieczenia-po ... witej.html

Escorta przed zdarzeniem wycenili na 1800 zł, po kolizji na 350 zł.

: 12 lut 2013, 09:31
autor: cidzej
moj ojciec w nysce mial szkode calkowita, auto naprawil, jezdzil tak jeszcze 5 lat (nikt nigdy na zadnym przegladzie nic nie mowil) i sprzedal i nowy wlasciciel spokojnie zarejestrowal wiec nie wiem o co chodzi. auto sprzedane w listopadzie 2012

: 12 lut 2013, 09:36
autor: kupiec
Dzwonilem do goscia co ubezpieczyl mi cabrio, oddzwonil i powiedzial ze rzeczoznawca moze wystawic zaswiadczenie o niemozliwosci zarejestrowania pojazdu jezeli stwierdzi ze naruszona konstrukcja pojazdu nie moze zostac naprawiona w sposob zapewniajcy bezpoeczenstwo czyli noe bedzie spelniala takich wymogow jak samochod wyprodukowany w fabryce
To tak w skrocie bo nawijal jak opetany :)
Czyli moze taka sytuacja wystapic

: 12 lut 2013, 09:38
autor: WieSiu
i co z tym zaswiadczeniem ? wysyla to zaswiadczenie dalej,czy tylko wlaciciel dostaje ?

: 12 lut 2013, 11:48
autor: Arcadio
takie zaświadczenie to ten rzeczoznawca może pognieść i wiadomo w jakim celu wykorzystać ;)
Ubezpieczalnia nie jest podmiotem opiniującym o możliwości rejestracji pojazdu.
To tak jakby ja w sklepie robił meldunki w dowodzie ;)
Szkoda całkowita to tak jak pisał Jaro.
O możliwości rejestracji decyduje Stacja diagnostyczna bo to ona daje lub nie daje badań technicznych.
Idąc tym tokiem myślenia Irek mam auto-casco na esa i jego wartość to 1,8 k wg PZU. Ktoś przecina mi dach i wartość naprawy przewyższa wartość pojazdu to dają szkodę całkowitą - i co nie mogę auta zarejestrować? :D

: 12 lut 2013, 12:30
autor: jaro
Ubezpieczalnie robia to tak
autko warte 8000 ,00
po wypadku przyjeżdża rzeczoznawca mówi że to co pozostało warte 5000,00 ( w rzeczywistosci wyciagniesz ok 1500,00 lub mniej bo albo oddasz na złom bo niechce Ci się robierać na elemety i je po troche sprzedawać , bo ktoś przyjedzie i powie że bierze całość a ty żeby nmie mieć kłopotów sprzedajesz za tyle ile położy na stół itp.)
mówi ci że remont wyniesie 3200.00 bo tak wycenił - wychodzi Ci szkoda całkowita
i dostajesz 3200,00 i bujasz sie z resztą najcześciej na złom .
A faktycznie powinne być tak reszta warta ok 2500 a remont 6000. 00 czylim powinienes dostać 6000 a nie 3200 i juz Cie oskubali na 2800,00.
Im droższe auto to cie bardziej skubią , bo może być tak że autko kupiłeś za 30 tyś rozkwasiłeś koleś wycenia Ci pozostałość na 15 a ta kupa złomu nie jest warta nawet 5 - tki

: 12 lut 2013, 14:38
autor: WieSiu
i w tym momencie zaczynaja sie przepychanki ktore najlepiej jak skoncza sie w dlugoterminowym sadzie :( robia nas jak chca i jeszcze kaza placic za to oszukiwanie.

: 18 lut 2013, 08:31
autor: ssn
Odszkodowanie już od kilku dni na koncie. Wyrobili się w niecały miesiąc.