Strona 3 z 3

: 31 gru 2014, 13:10
autor: Jamszoł
Przy F1 inżynierowie te myślą a potem pół nosaa urwane a wóz jedzie tak samo jak z całym :D
Kupujący nie jest w stanie niczego zauważyc
Przecie nikt nie sprawdza jakimś rendgenem - nik nie będzie rozpiżać samochodu go gołego
Wątpie , żeby ktokolwiek zauważył , że ten wóz był robiony z trzech

: 31 gru 2014, 15:42
autor: darcun4
mnie tez to bardziej wyglada na popisowa robote jak prawidlowo naprawiac auto niz fotoreportaz z rzezby
W wolnym tłumaczeniu, temat fotoreportażu brzmi " Przywrócenie Skody......." i faktycznie możesz mieć rację.

: 03 sty 2015, 09:19
autor: Jarek_Jarecki
darcun4 pisze:
mnie tez to bardziej wyglada na popisowa robote jak prawidlowo naprawiac auto niz fotoreportaz z rzezby
W wolnym tłumaczeniu, temat fotoreportażu brzmi " Przywrócenie Skody......." i faktycznie możesz mieć rację.
No Pany - proszę Was...nie usprawiedliwiajcie takich praktyk tym, że to pokaz "fachowej" naprawy...trochę daleko tu do fachowości!
Trzeba zachować pewną granicę - o ile, naprawiać uszkodzone auta się da, to takie złomy, to tylko w hucie powinny się znaleźć, a nie zespawane i ponownie trafiać na drogi...

a tu kolejny przykład "fachowej naprawy:

http://autobotanik.livejournal.com/30165.html

: 03 sty 2015, 10:40
autor: WieSiu
Ciekawe jak oceniać naprawę podluznic w escorcie :p

: 03 sty 2015, 12:36
autor: Jamszoł
Albo jak jest dzwon od przodka i strefa kontrolowanych zgniotów gdzie wszystko z przodu aż do szyby jest usuwane i wstawiane nowe :mrgreen:
I to nie tylko gdzieś w stodole ale w ASO też

: 03 sty 2015, 12:46
autor: clhseba
WieSiu pisze:Ciekawe jak oceniać naprawę podluznic w escorcie :p
do huty !
:twisted:

: 03 sty 2015, 20:51
autor: darcun4
Jarek_Jarecki pisze:trochę daleko tu do fachowości!
A ja myślę, że przesadzasz. Gdyby ta naprawa była zrobiona na zasadzie 2 kilo bandaża + 6 kilo żywicy + 15 kilo szpachlówki to bym się zgodził, że jest to walenie w ch.... a. To co widziałem na zdjęciach (a pozwoliłem sobie zerknąć na oryginalny ruski serwer) i czytałem w komentarzach (tak, zamiast angielsko to jestem rusko języczny) pozwolę sobie napisać, że gorsze chałtury widywałem na własne oczy robione przez blacharzy mających podpisane umowy z ubezpieczycielami.
Ale masz prawo mieć własne zdanie dlatego pisząc:
Jarek_Jarecki pisze:No Pany - proszę Was...nie usprawiedliwiajcie takich praktyk tym, że to pokaz "fachowej" naprawy...trochę daleko tu do fachowości!
proszę o wskazanie, co zostało zrobione źle na podstawie widocznych zdjęć.

: 03 sty 2015, 22:00
autor: Jarek_Jarecki
chociażby łączenie dachu ze słupkami przednimi - nie lączy się w ten sposób.
Rozcinanie podłogi, naciąganie jej i ponowne spawanie też dobrze jej nie robi - już pomijam fakt, że spawy osłabiają i tak już słabą konstrukcję podłogi...

Nie trzeba dużo wymieniać.

Oczywiście możesz mieć swoje zdanie również i pochwalać takie naprawy - nie widzę przeszkód, tylko do czego prowadzą takie praktyki?
Przy wypadku, oglądamy takie widoki jak załączono?

Może co sprytniejsi, będą łączyć np. passata B5 ze skoda superb z tego samego rocznika?
Przecież to ta sama płyta podłogowa - a lampy tylne się wymieni od passata i nikt się nie pozna....

Ech skoro na to przyzwalamy i się jeszcze zachwycamy, jak to zajebiście i pięknie jest zrobione - to czemu nie...już widzę uśmiech n a twarzy handlarzy i blacharzy amatorów :)
zacierają już ręce i liczą kasiorę, jaką dostaną....od Pana Mietka, który ciułał całe życie, żeby kupić wymarzony wóz...

: 04 sty 2015, 08:09
autor: WieSiu
Nikt tu tego nie pochwała, ale lepsze takie niż Darek napisam z 15kg szpachli.

Jeśli byśmy mieli takie drastyczne podejścia do tematu to już dawno wszystkiw escorty wylądowały by na zlomach, spawanie podluznic, mocowania belki,słupków itp. to taka sama rzeźba jak to z ta skoda.

A i czasem lepiej jak auto przetnie niż zgniecie wiec są i plusy :p

: 04 sty 2015, 18:04
autor: lukasrs
Bez przesady że śmierć na drodze.wszystko ładnie spawane i widać że ktoś się zna na robocie.w połowie lat 90,większość zachodnich aut w PL tak wyglądało po przyjeździe z Niemiec :smile: przecież dziś też się ćwiartki spawa i auta jeżdżą bez problemu.zależy czy robi paprok czy blacharz.w rajdach przy wymianie nadwozia po dzwonie,też się czasami dach odcina żeby klatkę włożyć i wszystko śmiga w najcięższych warunkach bez problemu.