Strona 3 z 9

: 07 sty 2015, 19:34
autor: Jamszoł
ale w razie W jesteś chroniony
Ja na bank bym wstawił nowy a nie stare G

: 07 sty 2015, 19:40
autor: WieSiu
Czy 2-3 letni zbiornik wyciągniety z niebitego auta to złom? To ja nie wiem na co te homologacje.

Także nie wiem przed czym ma niby mnie chronić to ze kupie nowy w zakladzie? Jakoś sobie bardziej ufam niż tym często z przypadku mechanikom.

: 07 sty 2015, 22:20
autor: bodzio82
Jamszoł pisze:Żaden gazownik oficjalnie na to nie pójdzie , żeby wstawiać stary zbiornik , niewiadomego pochodzenia
TYLE ODE MNIE
Jamszoł swieta racja


prawda jest taka ze według przepisów zamontowana instalacja gazowa moze byc tylko raz (ponowny montaż uzywanej instalacji do drugiego auta jest niezgodny z prawem !!!)w razie wypadku jesli cos sie stanie np rozszczelni sie zbiornik i ktos zginie w pozarze ja ide siedzieć :cry:

[ Dodano: Sro 07 Sty, 2015 ]
Wiesiu ogolnie masz tez racje wiadomo ze Ty czy ja czy inna osoba co sie zna poradzi sobie bezproblemu ale chodzi tu o podejscie do roboty kogos kto nie ma pojecia o instalacjach dlatego lepiej niech zrobi ktos co sie tym zajmuje i sie pod robota podpisze wystawi zaswiadczenie o przeprowadzonej wymianie ja przynajmniej tak robie .

[ Dodano: Sro 07 Sty, 2015 ]
długi, porada roku heheheh

: 07 sty 2015, 22:43
autor: WieSiu
Ja jeszcze nigdy nie zmieniałem zbiornika, ale jak dojadę na zlot to znaczy ze dobrze to zrobiłem i jeszcze żyje :p a tak serio, to mimo iż tego nie robiłem nigdy myślę że dam sobie rade bo po pierwsze zamontuje dokładnie ten sam zbiornik, skopiuje sposób montażu przy okazji poprawiając choćby wielozawor montując taki jak powinien być w tej butli ( dali taki do niższego zbiornika). A i montaż wielozaworu zrobię zgodnie z oryginalną jego instrukcja (dokładna), oczywiście dobre sprawdzenie szczelności po tym włacznie z prośbą u doagnosty o takie sprawdzenie.

: 08 sty 2015, 07:41
autor: Lukas
bodzio82, nie każdy gazownik daje papier ;P Tzn przy nowej całej instalacji to daje. Ale przy wymianie często dostajesz tylko papier zbiornika ;P
I na czyją to odpowiedzialność?
Kraj w patologiach to się myśli dalej jak robić omijając przepisy.

: 08 sty 2015, 07:57
autor: długi
bodzio82 pisze:Jamszoł napisał/a: Żaden gazownik oficjalnie na to nie pójdzie , żeby wstawiać stary zbiornik , niewiadomego pochodzenia

TYLE ODE MNIE



Jamszoł swieta racja
Na co jaki gazownik ma iść???Drugi zbiornik możesz założyć sam i żaden gazownik nie musi tego odbierać bo nie ma takich przepisów ani nakazu na to i jest to legalne. :razz:

: 08 sty 2015, 09:42
autor: cidzej
A tobie Wiesiu za takie glupie gadanie odebralbym kilka piw bo od poczatku o to mi chodzi, ze namawianie amatora do robot przy gazie jest co najmniej zlym postepowaniem. Tym bardziej ze jest duza szansa ze zrobi to zle a potem apewno nie chcialbys zeby zaparkowal taki samochod kolo twonego tym bardziej jak bedzie w nim siedziec gwoja rodzina :/

Powinnismy wprowadzic jakis hashtag pt. Uwaga porady w tym temacie zachecaja do druciarstwa. Oraz ze druciarz-podpowiadacz bierze pelna odpowiedzialnosc za skutki naklaniania do druciarstwa

: 08 sty 2015, 09:49
autor: WieSiu
To pomóż komuś żeby nie zrobił źle a nie odsylaj go do gazownika za wszelką cene. A piwa to możesz mi wszystkie skasować.

Sam grzebales przy gazie co nie oznacza ze jesteś lepszy od innych, każdy ma prawo tez od czegoś zacząć i się pouczyć trochę jeśli nie jest to zabronione i czuje się na silach. Wiec skoro zdobyles jakieś doświadczenie to się nim grzecznie podziel a myślę że po wysłuchaniu tych rad nikt nie zrobi niczego zlego

: 08 sty 2015, 09:58
autor: cidzej
Spokojnie Wiesiu. Co innego pomagac komus kto ma jakas juz wiedze niz komus kto pierwszy raz przy aucie bedzie grzebal i zaczyna przygode od majstrowania przy gazie. Ja robilem rozne rzeczy przy auxie i przy gazie ale z butla to bym pojechal do warsztatu - za duze ryzyko jakby ci mialo wybuchnac 40 litrow gazu :P juz wole zeby wybuchl warsztat w ktorym to beda robic ta przekladke :P

: 08 sty 2015, 10:04
autor: WieSiu
cidzej, przecież ja pisze cały czas o kompletnej butli z wielozaworem, nie ruszanej, nie rozbieranej, nie bitej, nie zardzewialej w miejscu na koko zapasowe o takim samym lub zbliżonym wymiarze jak stara. Jak w poprzednim aucie nie wybuchła to nie wybuchnie tez w nowyn o ile przewód doprowadzajacy gaz do parownika będzie szczelny, a będzie szczelny jeśli jeśli byś zalecił temu co to robi sprawdzenie szczelności domowa metoda (piana z wody zmieszanej z jakimś pieniacym płynem).

: 08 sty 2015, 10:07
autor: cidzej
Wlasnie o to chodzi ze nie pisales od poczatku i w zasadzie nikt o tym nie pisal ze majac na mysli przekladanie butli ma na mysli butle z wielozaworem a to robi kolosalna roznice

: 08 sty 2015, 10:13
autor: WieSiu
Później to dopisałam (jak zaczęlismy pisać o niebezpieczeństwie),jakbyś czytał dokładnie to byś zauważył. Poza tym w sprzedaży używane butle w większości są z wielozaworem bo po co ktoś ma to demontowac to nie wiem,ani więcej nie zarobi ani nie ma w tym interesu żeby ryzykować i wciągać nosem gaz?

: 08 sty 2015, 10:44
autor: cidzej
Zauwazylem wlasnie ze to dopisales pozniej :)

Powiem tak - jakby to byl taki ogolny poradnik co zrobic z przetermonowana butla dla osob z odpowiednim poziomem wiedzy to ok, moglbym sie z wiekszoscia porad zgodzic (poza tymi durnymi jak przedkladanie dokumentow od innej butli diagnoscie) ale w tym konkretnym przypadku mam pewne obawy czy nawet przedkladka butli z wielozaworem nie stanowi potencjalnego ryzyka :/ tym bardziej jak upewnia sie kogos w przekonaniu ze jest to proste i ekonomiczne i najbardziej optymalne rozwiazanie. Tym samym mozna odniesc wrazenie, ze pierwsza lepsza osoba moze to zrobic od niechcenia a nie jest to moim zdaniem prawda bo nawet glupie przykrecenie przewodow miedzianych wymaga odrobine "wiedzy" chocby o tym ze nie dokreca sie ich w opor kluczem z przedluzka i ze trzeba sprawdzic szczelnosc polaczen ale nie podpalona zapalka

: 08 sty 2015, 11:52
autor: WieSiu
I tym sposobem wyjasnilismy temat do końca :D

: 08 sty 2015, 14:07
autor: nonam
To ja dodam jeszcze że mimo iż przy samochodzie coś tam sobie sam podłubać daję radę, tak na wymianie butli w puncie poległem (a miałem butlę z naszego esa). Niby to wszystko proste jak konstrukcja cepa ale nakrętki na przewodach miedzianych za cholerę nie chciały mi się zacisnąć na króćcach wielozaworu, pojechałem z tym do znajomego gazownika i on też walczył, aż w końcu wymienił przewody i wszystko było ok (gdyby nie to że sam za słabo dokręcił jedną nakrętkę i po zatankowaniu w aucie śmierdziało mi gazem, jak podniosłem pokrywkę to było słychać syczenie, ćwierć obrotu klucza i jest spokój). Jak już ma się pewną butlę, nawet używaną to warsztat nie weźmie za przekładkę raczej więcej niż 50zł, a to nie są duże koszty w porównaniu do tego, co może się stać jeśli zrobi się to samemu a przy okazji coś spierdzieli, bo mimo iż wygląda to banalnie to chyba nie do końca jest takie proste, jak chce się to skręcać na starych baryłkach.