Strona 3 z 3

: 30 kwie 2015, 07:18
autor: dziku
Szukaj kwitu. Jak poszło paczką na stronie Poczty Polskiej masz system śledzenia - wpisujesz numer i już wiesz gdzie jest paczka.

A jak posłałeś zwykłym - to pozostaje tylko faktycznie liczyć że to po prostu opóźnienie. Bo jak pisano wyżej - jak zginie przesyłka nierejestrowana to nikomu nie udowodnisz w którym miejscu "łańcuszka" przewozowego zniknęła...

: 30 kwie 2015, 09:44
autor: cidzej
a ja bym reklamacje mimo wszystko pisał nawet dla nierejestrowanej przesyłki bo mają obowiązek taką reklamację przyjąć i się do niej odnieść, a jak sie nie odniosą w terminie chyba 14 dni to reklamacja zostaje uznana :)

fakt, ze nie wydają pokwitowania mimo wszystko nie powinien ich zwalniać z obowiązku rejestracji wewnętrznej rpzesyłek. zresztą skoro świadczą usługę to powinni w jakims stopniu za nią odpowiadać. a niech oni wewnętrznie sobie dochodzą co się z przesylką stało i kto jest winien. moze masz paragon za usługę ? w końcu jakiś znaczek ci sprzedawali, może nawet kopertę ....

: 01 maja 2015, 06:45
autor: Mateklobez
Zwykle listy są wrzucane do worków wg kodów pocztowych, w tych workach przerzucane z placówki nadawcy do regionalnej czy okręgowej, stamtąd do następnej i tak aż worek trafi do placówki odbiorcy. Nikt nie wie ile jest tam listów, co w nich jest itd. Worki są przerzucane ręcznie z busa na rampę, nikt na nie nie uważa, dlatego często zawartość jest uszkodzona. Jak taki worek się rozwala to zbierają (pewnie z grubsza) z podłogi, pakują w nowy worek i heja dalej. Takim sposobem w uproszczeniu giną przesyłki nierejestrowane ;)

Bywa też że list leży na poczcie przy biurku listonosza bo np. koperta jest za duża. Torby listonoszów są najpierw wypełniane listami poleconymi, potem w wolne miejsce biorą trochę zwykłych. Bywa że zwykły list w kopercie A4 leży tam kilka dni, bo nie ma na niego miejsca. Albo ktoś był nie miły dla listonosza itp ;) Ogólnie najpierw polecone, reszta się nie liczy.

Podsumowując - pocztą wysyłajcie tylko i wyłącznie przesyłki od poleconej w górę :)

*powyższe sytuacje opisane na podstawie doświadczeń z 1,5 roku pracy na poczcie :d