Strona 3 z 5

: 16 sty 2007, 21:57
autor: ELpYndoL
Vieczur pisze:przeciez bema miala pod macha 120 KM a essi 90 KM .. cos mi tu nie pasi
no niestety bemka zanim sie zebrała to ja juz ją widziałem w lusterku a potem mnie dochodziła ale nie dała juz rady ;) pewnie gdyby była lżejsza to Ess by nie dał rady ;)

: 16 sty 2007, 22:12
autor: Vieczur
heh tu powiedzmy jakos ciezko mi wierzyc w wynik tej konfrontacji.. powiedzmy tak.. najprawdopodobniej okazales sie lepszym kierowca a ten od beemki chyba zamulil ze startem ... bo ess 1.6 16V ma problemy z najprostsza 316i a co dopiero z 318ts ;)

: 16 sty 2007, 23:05
autor: ELpYndoL
Vieczur, ja sie nie przechwalam poprostu tak było ;) bardzo mozliwe ze to Kierownik Bemy był SŁABY :mrgreen: co udawadnia ze Kierowcy ESSINEK sa lepsi :grin: i nie potrzebują jakiś tam BETEK :mrgreen:

: 16 sty 2007, 23:23
autor: SlaVkoEg
Vieczur i tutaj musze Cie rozczarowac :) mialem okazje ze swiatel troszke sie scignac, niestety przedemna jechal ktos i nie mialem jak go wyprzedzic a beta pozniej w lewo skrecila. Mysle jednak ze jakbym sie przylozyl i nie byloby zadnych przeszkod to mialbym spore szanse :)

: 16 sty 2007, 23:45
autor: Jamszoł
Piszecie o ściganiu się z rużnymi furami :mrgreen:
Pamiętajcie , że niewinne autko może was nieźle zdziwić.
Popatrzcie na to http://www.kalisz.mm.pl/~jamszol/FIAT/
Fiat vs

: 17 sty 2007, 00:31
autor: SlaVkoEg
heh niezle ;) tak wogole to odbieglismy troszke od tematu ale co tam :D

: 17 sty 2007, 08:56
autor: Vieczur
jezdzilem w zyciu i escortami i roznymi beemkami wiec swoje wiem ;) prawda jest tez taka ze auto autu nie rowne wiec kazda beemka nie musi byc taka sama... taki przykladzik: mialem na sprzedaz astre 1.6 ECOTEC ktora normalnie asfalt zwijala... szybka jak igla... teraz mam znow taka sama i pomimo ze tez idzie ja rozbujac to jakos muli i nie dorownuje poprzedniej... nadal wiec stoje za tym ze jakkolwiek essi z bmw 316i moze powalczyc tak z 318ts nie ma szans ;)

no ale spoko... hehe widze ze ten temat moze ciagnac sie wiecznie wiec wyluzujmy ;)

p.s. przyjade na zlot frontera 2.0 8v 116KM to sie troszke poscigamy :P

: 17 sty 2007, 09:13
autor: emceha
Vieczur pisze:stoje za tym ze jakkolwiek essi z bmw 316i moze powalczyc tak z 318ts nie ma szans
Muszę się zgodzić z "nożownikiem z Bydgoszczy" :mrgreen: (sory V ale jak gadali o tych kolesiach z Gubałówki i powiedzieli że są z Bydgoszczy to pomyślałem że to Ty :razz: ) Kumpel miał BMW318 która ma 116 konny silnik i powiem wam że nie mogłem swoim essem odejść a potem ciężko mi było go dogonić. Fakt faktem chłopak od 18 roku życia KJS-y, rajdy okręgowe i STREET RACING w najczystszej formie tak więc podejżewam że w przypadku Yanka to driver był dupowaty a nie BUMA ;)

: 17 sty 2007, 20:14
autor: tomi
Ja podchodzę z dystansem do takich opowieści, że na światłach objechałem jakiś tam samochód. Skąd mamy pewność, że ten gość z drugiego samochodu chciał się ścigać i wycisnął wszystko ze swojego autka.

: 17 sty 2007, 20:22
autor: ARIEL
Tomi, słuszna sugestia :cool:

: 17 sty 2007, 20:44
autor: tomi
Nie oznacza to, że nie lubię czasem przycisnąć od świateł do świateł ;)

: 18 sty 2007, 08:52
autor: WieSiu
Tomi, co do tych auto co ja smignalem,to akuratnie na 100% sie scigalem,bo tak sie umowilismy,kolega auta na pewno tak jak ja nie szczedzil,wiec wynik jest prawdziwy :)

: 18 sty 2007, 09:21
autor: emceha
Tomi pisze:Ja podchodzę z dystansem do takich opowieści, że na światłach objechałem jakiś tam samochód. Skąd mamy pewność, że ten gość z drugiego samochodu chciał się ścigać i wycisnął wszystko ze swojego autka.
Tomi takie żeczy widać że ktoś tam chce się ścigać skoro jescze na czerwonym gość robi przegazówkę (np. po uprzednim moim przegzowaniu), po zmianie ja cisne jak dziki spod świateł a kolo obok mnie zażyna maszynerię i tak do trojki bo przeważnie na tym biegu już wszystko wiadomo. Albo stoisz na lewym pasie a on dojeżdżając do światel lewym widzi miejsce na prawym, staje obok, patrzy sie na Ciebie i głupkowato się uśmiecha, czasem widać jak zaciskają ręce na kierownicy :razz: Fakt zdarzyło mi się że gość mnie podpuścil i po zmianie na zielone olał kwestię. Wtedy widzi moje awaryjne ale nie z chęci podziekowania za rywalizację (bo ja zawsze tak dziękuję) tylko w celu zniewagi bo jest pała i tyle :mrgreen:

: 18 sty 2007, 09:30
autor: cidzej
emceha pisze: Fakt zdarzyło mi się że gość mnie podpuścil i po zmianie na zielone olał kwestię. Wtedy widzi moje awaryjne ale nie z chęci podziekowania za rywalizację (bo ja zawsze tak dziękuję) tylko w celu zniewagi bo jest pała i tyle :mrgreen:
hehe, ja tak goscia podpuscilem :P wprost na "niebieskich" :D dopiero co przejezdzalem w druga strone i widzialem gdzie stoją. podpuścilem takiego gogusia, ktoremu widac, ze tatus bemke kupil i byl lizaczek a ja mialem ubaw :D

: 18 sty 2007, 18:20
autor: tomi
Jakoś na jesień pamiętam miałem takie zdarzenie. Jechałem sobie spokojnie (teren zabudowany) była ciągła linia i przejście dla pieszych. Widzę w lusterku, że jakiś gościu wyprzedza wszystkich nie bacząc na linie i przejście. W zasięgu wzroku miałem już tabliczkę z przekreślonymi domkami. Zabrali się za wyprzedzanie a ja zredukowałem i klepa zrównali się ze mną i tak do 120 razem i pomalutku zacząłem ich zostawiać. Była to vectra A nie wiem, jaki silnik. Jechało nim trzech gości, ale byli spienieni. Przez 15 km nie dali rady mnie wyprzedzić. Ja potem skręciłem na skrzyżowaniu a oni pojechali prosto. Rzadko mi się zdarza taki sparing, ale nie ukrywam satysfakcja jest wielka.