: 03 sty 2005, 20:07
Witam !
Wracając to tematu Śmierci na drodze.
Na początek powiem tak : prawko mam 16 lat mam kat A,B,C: zjeżdziłem sporo różnymi autami do dziś prowadzenie samochodu jest częścią mojego zawodu pracuję jako handlowiec już z 8 lat w różnych firmach, popularnie zwany przedstawiciel handlowy obecnie jeżdżę mało około 3 do 4 tyś/km miesięcznie ale bywało i 12 tyś/km na miesiąc
do tej pory miałem jeden wypadek zostałem najechany !
to nie przechwałki tylko do czego zmierzam, to co wiedzę na polskich drogach to poprostu jest horror w najlepszym wydaniu
Czasem zastanawiam się co jest z tymi ludzmi, o co chodzi, mają samochody ale nie potrafią jeżdzić wyobrażnia na poziomie dziecka z przedszkola, nie będę tu przytaczał przykładów bo brakło by serwera, ale uważam że lwia większość ludzi na drodze ginie nie z powodu złego stanu polskich dróg, czy kiepskiego stanu samochodów.
Ci ludzie są poprostu zabijani przez innych ludzi którzy są nieodpowiedzialni i mało tego często pozostają bezkarni, może gdyby byli karani bardzo srogo i byłoby to nagłaśniane to inni ZACZELIBY WRESZCIE MYŚLEĆ, przepraszam ale jak jestem świadkiem wypadku gdzie PAN kierowca TIR-a zawraca na zakręcie na dwu pasmówce "Gierkówce" W-wa/K-ce
w nocy wczasie deszczu oświetlenie jego złomu to poprostu zgroza i wbijają się w niego dwie osobówy, i ludzie giną przez niego mam ochotę poprostu wysiąść z auta i takiego debila na drodze przygliniarzach stłuc żeby nie mógł jeść przez miesiąć, bo nie może pojechać PAN kierowca kilometr dalej i zawócić na skrzyżowaniu "JAKIE TO TRUDNE"
Prawda ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Ech, wyć się chce - sorki z wulgaryzmy
P.S. Do - robertford, też byłem gliną w OP KWP Katowice
Wiesz co to "OP" ?

Wracając to tematu Śmierci na drodze.
Na początek powiem tak : prawko mam 16 lat mam kat A,B,C: zjeżdziłem sporo różnymi autami do dziś prowadzenie samochodu jest częścią mojego zawodu pracuję jako handlowiec już z 8 lat w różnych firmach, popularnie zwany przedstawiciel handlowy obecnie jeżdżę mało około 3 do 4 tyś/km miesięcznie ale bywało i 12 tyś/km na miesiąc
do tej pory miałem jeden wypadek zostałem najechany !
to nie przechwałki tylko do czego zmierzam, to co wiedzę na polskich drogach to poprostu jest horror w najlepszym wydaniu
Czasem zastanawiam się co jest z tymi ludzmi, o co chodzi, mają samochody ale nie potrafią jeżdzić wyobrażnia na poziomie dziecka z przedszkola, nie będę tu przytaczał przykładów bo brakło by serwera, ale uważam że lwia większość ludzi na drodze ginie nie z powodu złego stanu polskich dróg, czy kiepskiego stanu samochodów.
Ci ludzie są poprostu zabijani przez innych ludzi którzy są nieodpowiedzialni i mało tego często pozostają bezkarni, może gdyby byli karani bardzo srogo i byłoby to nagłaśniane to inni ZACZELIBY WRESZCIE MYŚLEĆ, przepraszam ale jak jestem świadkiem wypadku gdzie PAN kierowca TIR-a zawraca na zakręcie na dwu pasmówce "Gierkówce" W-wa/K-ce
w nocy wczasie deszczu oświetlenie jego złomu to poprostu zgroza i wbijają się w niego dwie osobówy, i ludzie giną przez niego mam ochotę poprostu wysiąść z auta i takiego debila na drodze przygliniarzach stłuc żeby nie mógł jeść przez miesiąć, bo nie może pojechać PAN kierowca kilometr dalej i zawócić na skrzyżowaniu "JAKIE TO TRUDNE"
Prawda ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Ech, wyć się chce - sorki z wulgaryzmy
P.S. Do - robertford, też byłem gliną w OP KWP Katowice
Wiesz co to "OP" ?