Strona 3 z 3

: 10 sty 2010, 23:22
autor: Albercik
hm, to może jeszcze podzielę się historią moich teściów. A w zasadzie teściowej i jej obecnego męża. Otóż kupił on matce mojej narzeczonej pierścionek w dniu wyjazdu na lotnisku w... kiosku :P po czym na szybko wręczał jej szybkości, bo samolot... :mrgreen:

: 11 sty 2010, 07:37
autor: siutek
Jamszol z tym proszeniem rodzicow wybranki o reke ich corki... tez sie czasy zmieniaja. Moze wielu z Was bedzie oburzonych, ale - ja tego nie zrobilem. Zaręczyny miały byc dla mnie i mojej wybranki!
Z tego co wiem nikt nie ma mi tego za zle, nikt nie wypomina. To wszystko zalezy od przyszlych mlodych. Jesli chcą pielegnowac tradycje rodzicow, babc i dziadkow, to niech tak zrobią, nie widze w tym nic zlego.
Ale mogą też z zaręczyn zrobić swoje małe-wielkie wydarzenie, bez fleszy aparatow, bez swiadkow.
Pamietam jak moja po powrocie z urlopu poleciala podekscytowana do swojej mamy sie pochwalic :P

Moj szwagier za to oswiadczal sie w domu tesciow, kwiatki dla tesciowej itp itd.

Kwestia wyboru - i nikt tu akurat nie powinien nikogo osądzać :)

: 11 sty 2010, 15:44
autor: Albercik
Ja też się nie pytałem. Potem teściowa stwierdziła, że się 'nie zachowałem', na co stwierdziłem, że to nie jest mebel domowy, żebym mógł pytać, czy mogę wziąć i to wyczerpało temat. Ale moja teściowa to specyficzna osoba z jeszcze bardziej specyficznym poczuciem humoru, więc potraktowała to jako dowcip i jest git :)

: 12 sty 2010, 14:29
autor: oeriel
U mnie było specyficznie. Pierścionek wybierała mi znajoma (taka... siostra moja 0;) ...), jak ja byłem we Wrocku, a ona po Opolu smigała i wybierała. Zrobiła zdjecia najciekawszych i mi wysłała. W ten sposób wybrałem, przyjechałem i kupiłem. Miałem oczywiście swoje wymagania, dlatego ona się nimi sugerowała przy wyborze.
Kupiłem u jednego z mniejszych jubilerów. Żadne Aparty, Kruki itp. A równie ładny. Nie ma co przepłacać, jak mozna miec to samo pare setek taniej.

Sam pirscionek wreczyłem pod palmami. Co prawda tymi na plaży w Świnoujściu, ale było bosko 0:) Potem wieczor przy zachodzie słonca nad morzem, tez pod tymi palmami.

Spontan, delikatna pomoc przyjaciółki i wszystko jest git 0:) Ona teraz zareczynowy nosi na 2 rece a obraczke na własciwej. Krótko i prosto, ale do teraz to wspomina, bo wydarzyła sie przy tym specyficzna akcja, która mi 'wreczenie' pierscionka mocno utrudniła, ale to juz inna historia 0:))))) Było zabawnie.

: 12 sty 2010, 17:36
autor: Albercik
Co wpadł Ci w piasek?? :twisted: :lol: :lol:

: 12 sty 2010, 21:20
autor: mikruss
Ja kupiłem na allegro, miałem powiedzmy już wypatrzony wzór i akurat taki sie trafil. Oczywiscie białe złoto ze skromnym brylantem, który mimo że malutki i tak jest widoczny na drobnych dłoniach Pauli. Oswiadczyny odbyły się nad morzem przy zachodzie słoca na plaży w naszą taką małą rocznice :)
Po powrocie do domu oczywiście maly bukiecić dla teściowej i flaszka dla teścia żeby nie było :p ( i tak sami wypilismy). Ale o jakiś oświadczynach w domu itp o gosciach i klękaniu przy nich wszystkich nie było nawet mowy.

: 12 sty 2010, 21:46
autor: oeriel
mikruss, jako, że ja nie lubie zwykłego złota (wygląd, kolor, wartość to inna kwestia 0;) ...) również upatrzyłem sobie białe złoto. Teraz mamy obrączki pół na pół (sami projektowaliśmy) z białego i zwykłego złota.

: 15 sty 2010, 00:05
autor: bogdanatorx
Ja planuje w podobnych okolicznosciach jak mikruss tyle że jeszcze z motywem kolacji w plenerze :) A co do tradycji....zrobie jak mój szwagier. Najpierw spytał siostry a potem bukiet tesciowej i flaszka tesciowi ...(.a o mnie to zapomnieli )

: 15 sty 2010, 00:24
autor: kupiec
bogdanatorx pisze:...(.a o mnie to zapomnieli )
bo szwagier to nie rodzina jak widzisz :d

: 26 sty 2010, 22:01
autor: bogdanatorx
kupiec pisze:
bogdanatorx pisze:...(.a o mnie to zapomnieli )
bo szwagier to nie rodzina jak widzisz :d

rodzina nie rodzina teraz to ze mna sie najmocniej Integru%e