WieSiu, od razu zaznaczam, żeby Michał tego opacznie nie zrozumiał, że to są spostrzeżenia a nie narzekania

- tylną klape to... najlepiej wymienić - ma sporo korozji, dorabiana okładzinę od wewnątrz i chyba część grzania szyby padła.
- zdjąłem pokrowce i po odkurzeniu auta tapicerka jest znośna ale jest dziura na siedzeniu kierowcy i całość domaga się czyszczenia jakąś pianką - jak to możliwe że kanapa jest bez zagłówków to nie wiem

- będę musiał pomyśleć o usztywnieniu półeczki za roletą bo jest odkształcona, ale cała - nie powinno być z tym problemów.
-podsufitka raczej tez do wymiany - duży płat płótna się od niej odkleił.
- z lakierem nie ma tragedii choć niektóre elementy po naprawach różnią się odcieniem - mój łoryjon tez miał ten problem.
- dorzuciłem drugą żarówkę do lamp przeciwmgielnych ale musze dodac pin do wtyczki i przedłużyc kabelek, który jest tam ucięty - nie wiem tez czy jest na nim napięcie - nie sprawdzałem.
- to co wziąłem pierwotnie za resztki piałego lakieru na zderzakach to... biały zderzak wychodzący spod czarnego lakieru. Rozglądałem się za oryginalnymi halo do tego modelu ale to prawie jak yeti. Za to z pociągnięta kabloteką to mogę wykorzystac zderzak RS... zobaczymy...
- to co mnie najbardziej trapi to woda jaką znalazłem pod nogami pasażera - nie wiem skąd - czy uszczelka czy dziura od strony aku - do obczajenia ale nie jest to płyn chłodzący.
- najprzyjemniejsze jednak jest spalanie tego silnika

Podjeżdżam pod stację, koleś pyta "za ile" do pełna... a tu pistolet odbił po 2 litrach... więc wniosek, żeście go zalali pod korek... no to tez pod korek i wlazło jakieś 7 litrów po przejechaniu ponad 150km... i rogal na gębie
