Strona 228 z 454
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 06 paź 2016, 17:35
autor: WieSiu
Dzięki za namiar, jak będę zmuszony to użyć to uszczelka będzie niedemontowalna.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 10 paź 2016, 11:05
autor: kupiec
zawiozlem nie-escorta na przeglad

bez problemowo
znczy sie mam juz powoli rozgladac sie za swozniami na przod i pan diagnosta zaproponowal wizyte u gazownika bo mu dwa razy zgasl jqk ruszal

a wizyte u gazownika mam umowiona na 1listopada

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 10 paź 2016, 20:10
autor: Yagr
WieSiu ci powinien faktury wystawiać

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 10 paź 2016, 21:33
autor: WieSiu
Wystawię zbiorcza fakturę

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 10 paź 2016, 22:19
autor: kupiec
A ja zaplace "przelewem"

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 06:28
autor: cidzej
Odstawilem cmaxa na przeglad po 20tys km. Od czerwca prawie nim nie jeździmy a i tak 20tys km stuknelo w 8 miesiecy

z jeden strony sie ciesze bo jak juz auto kosztowalo to warto aby na siebie zapracowalo ale z drugiej to mi sie chyba gwarancja za szybko skonczy

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 17:09
autor: Kleszczak
Sprzedałem citroena c4 coupe 1.6 hdi
szukałem dwa miesiące coś innego sprawnego nie do naprawy
kupiłem rozbite c4 5 drzwi 2.0 benzyna.
Składaj części.
Po trzech tygodniach zarejestruj i jeździj.
Auto rozbite tak jak by wjechało na pniaka albo na jakiś kamień, maska i lampy sprawne, oberwał pas dolny, zderzak, chłodnica i kilka plastików.
Wymieniłem od razu olej i filtry, odkurzyłem go - poprzednia właścicielka(gdybam po stanie auta) paliła w nim, jeździła w szpilkach i miała jakiegoś psa który jeździł razem z nią. Auto kupione od handlarza a on przywiózł na lawecie z Francji z firmy ubezpieczeniowej.
Brakowało kilku elementów - popielniczki, anteny.
Auto ogólnie zaniedbane pod względem kosmetycznym. Odkurzacz i szmatka swoje zrobi, wszędzie aż się kleiło od brudu, sierść i syf wszędzie. To już po wszystkim, zostało mi wymienić wykładzinę pod nogami kierowcy. Na szczęście nigdzie nie było dziur po papierosach. Wyposażenie fajne.
Nie zakładam wątku bo nie będę go uzupełniał regularnie a i nic nie będę specjalnego przy nim robił.
Kupiłbym jedynie jakąś stal 4x108 et 28-25 15"
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 17:19
autor: WieSiu
To chociaż zdjęcia
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 19:21
autor: Jamszoł
Tak miałem z poprzednim mondeo - baba jeździła - w środku syf kiła malaria i smród + dziura od szpilki od butów pod lewą nogą
Osobiście nie znam kobiety - która by dbała o samochód
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 20:22
autor: Kleszczak
zdjęcia będą jak się przeleją z fona na chmurę. Dziś jeszcze nie było.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 20:40
autor: Yagr
Kleszczak pisze:zdjęcia będą jak się przeleją z fona na chmurę. Dziś jeszcze nie było.
Jak to? Chmur u ciebie nie było??

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 22:18
autor: cidzej
Cabs i honda skutecznie zamkniete na zime. Tesc zlamal klucz od garazu w zamku takze otworzyc sie nie da

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 11 paź 2016, 23:34
autor: Yagr
cidzej pisze:Cabs i honda skutecznie zamkniete na zime. Tesc zlamal klucz od garazu w zamku takze otworzyc sie nie da

no jest to jakis sposób

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 12 paź 2016, 09:24
autor: kupiec
A pewnie dla zlodzieja to żadna przeszkoda

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 12 paź 2016, 16:11
autor: Kleszczak
Jamszoł pisze:Tak miałem z poprzednim mondeo - baba jeździła - w środku syf kiła malaria i smród + dziura od szpilki od butów pod lewą nogą
Osobiście nie znam kobiety - która by dbała o samochód
Ja znam, moją. Jak swoje auto odkurza to i moje wyczyści. Fakt że jeje fiesta też kupiona od kobiety - oleju nie wymieniała, filtry kruszyły się przy wymianie, oczywiście z silnika już nie było co remontować, kupiliśmy drugi.