Strona 4 z 9
: 18 lip 2012, 10:20
autor: Lukas
Nazwę tematu trzeba zmienić, bo Rafał ma jeszcze skuter, którym czasem do pracy jeździ

: 18 lip 2012, 10:42
autor: cidzej
bezproduktywne tematy prowadzace donikąd powinno sie automatycznie przenosic do smietnika
: 18 lip 2012, 10:43
autor: Lukas
To tematyka dowolna więc to by była nadgorliwość, tutaj wszystko jest bezproduktywne.
: 18 lip 2012, 16:02
autor: Megi
cidzej, ogolnie widze opór ze strony Rafala do wszystkich nowych pomyslow wiec obawiam sie ze i tak temat wyladuje w smietniku

chcialam dobrze ale jak zawsze nie wyszlo...
dziekuje za wszystkie sugestie

jesli juz za kilka lat cos sie ruszy w temacie to na pewno do niego wroce.
: 18 lip 2012, 16:35
autor: cidzej
przypomnial mi sie ten dowcip jak maz calymi nocami naprawial starego grata, zona chcac mu sprawic przyjemnosc oddala grata na zlom a jemu kupila noweczke Golfa .... po pierwszych trzydziestu pchnieciach nozem pomyslala, ze moze Toyota bylaby lepsza, kolejny 50 pchniec juz nie poczula ... czy jakos tak to szlo

: 18 lip 2012, 16:48
autor: Megi
cidzej, znam

nie takich porad chcialam

: 18 lip 2012, 17:01
autor: Lukas
Gdzieś na google znalezione:
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późnaprzesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego zsiebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu sięspodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...- Gdzie mój zabytkowy ford mustang?! - jęknął tylko.- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie ciędenerwować! Cieszysz się kochanie?Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła.
: 18 lip 2012, 17:16
autor: cidzej
Megi pisze:nie takich porad chcialam
to nie porada, to twoja przyszlosc widziana przez pryzmat szklanej kuli. dlatego zmien męża, bo on sie nie zmieni

: 18 lip 2012, 19:38
autor: Jamszoł
Ktoś tam na pierwszej stronie pisał o Mondku MK3 kombi
Myślę , że to jest warte zastanowienia
Najlepiej V 6 - 2,5 w benie , co by nie było żal osiągnięć skorupiaka
: 18 lip 2012, 20:37
autor: Megi
: 18 lip 2012, 20:46
autor: Arcadio
Megi to nic mnie się w maluchu zmieściło 3 facetów namiot 4 osobowy, zestaw ogrodowy( fotele skłądane, stolik) dwie skrzynki piwa, ponton z drewnianym siedziskiem bez motoru (został w garażu) i każdy po dużej torbie ciuchów i żarcia na 2 tygi

ps. oczywiście miałem bagażnik dachowy wysokości prawie takiej jak maluch

i jechał prawie 130 kmh z górki

także pojemność jak widzisz to rzecz względna i relatywna

: 18 lip 2012, 20:49
autor: Megi
Arcadio, tez jezdzilam maluchem

mnie zalezy na bagazniku w ktorym moglaby jezdzic Maja,a nie z przodu pod deska

: 18 lip 2012, 21:02
autor: Jamszoł
Megi, Mondek MK3 to taki jak mój
Żadko , które kombi jest tak wielkie - dlatego tez go polecam
: 18 lip 2012, 21:03
autor: nonam
Jamszoł pisze:Żadko , które kombi jest tak wielkie - dlatego tez go polecam
Polecasz bo masz, a jest dużo więcej dużo większych kombi.
: 18 lip 2012, 21:07
autor: Jamszoł
nonam pisze:jest dużo więcej dużo większych kombi.
Chyba nie tak dużo i penie nie dużo większych
Wóz ma prawie 4,8m - bagażnik coś koło albo ponad 2 m no i Ford
