: 18 lut 2013, 15:30
ubezpieczalnie chetnie robią szkode całkowitą do tego całkowicie bezprawnie.
Bo auto jest warte 6 tys , jeżeli wartość naprawy nie przekroczy tych 6000 zl nie ma mowy o szkodzie całkowitej.
Dlatego wyliczają cuda niewidy , wartosc auta 5000zl zlomu 4900 i 100 zl proponuja w sarkastycznym skrócie.
Auto po szkodzie calkowitej mozna rejestrowac można jezdzić to jedna z drogum nie ma nic wspólnego.
Ja z ptu cały czas walcze , auto wycenione na 6400 zł , koszt naprawy na 3500 zl i szkoda calkowita. 1500 wyplacone sumy bezspornej.
Rozstrzelac ubezpieczalnie.
Bo auto jest warte 6 tys , jeżeli wartość naprawy nie przekroczy tych 6000 zl nie ma mowy o szkodzie całkowitej.
Dlatego wyliczają cuda niewidy , wartosc auta 5000zl zlomu 4900 i 100 zl proponuja w sarkastycznym skrócie.
Auto po szkodzie calkowitej mozna rejestrowac można jezdzić to jedna z drogum nie ma nic wspólnego.
Ja z ptu cały czas walcze , auto wycenione na 6400 zł , koszt naprawy na 3500 zl i szkoda calkowita. 1500 wyplacone sumy bezspornej.
Rozstrzelac ubezpieczalnie.