A ja dziś wymieniłem oponki z przodu. Pisałem wcześniej, że z jednego koła po wjechaniu w dziurę zaczęło schodzić powietrze. Dziś patrzę, a tu wyskoczyły dwa wybrzuszenia (po zewnętrznej jedno i drugie dokładnie po drugiej stronie od wewnątrz). Pojechałem do chłopaków u mnie na osiedlu, co robią opony i tłumiki i chciałem napompować, żeby dojechac tylko do garażu po letnie z zeszłego sezonu. Ale niestety po napompowaniu do 1.8 bara opona wybuchła. Dosłownie rozerwało ją w poprzek. Jakby ktoś nożem przeciął niemalże. W związku z tym musiałem kupić dwie zimówki.
Miałem wcześniej Barum Polaris 2. Strach było jeździć, bo wogóle się to nie trzymało drogi. Dałem 150 zeta z wymianą, wyważeniem i nowymi wentylami za dwie sztuki Matador MP55 po jednym sezonie. (ok. 80 tys km przejechane - ściągnięte z rozbitego auta, rok produkcji 1908). Powiem tak: niebo, a ziemia. Daję ostro po gazie pod światłami na mokrym, a te się trzymają, jak przyklejone
Fakt, trochę wiejsko wyglądają, bo bieżnik niemalże jak w traktorze, ale za to właściwości trakcyjne są super. Z tyłu zostały Barumy, więc ostry zakręt = uciekający tył, ale przód jakby ktoś gwoździami przybił do asfaltu
Także stanowczo polecam oponki:
Matador MP55
[ Dodano: Sro 24 Lut, 2010 ]
Aaaa, mały update: swiece, które kupiłem (NGK) poszły do auta dziadka, bo już mu ledwo palił na dwa gary, a sam jutro jadę po oryginały Ford - 12 zeta/sztuka. I to nie jakieś allegro, tylko normalny sklep na ulicy, gdzie można kupić tylko oryginały do Forda
