Strona 4 z 5

: 28 lut 2011, 15:37
autor: cidzej
te wasze porownania to wiecie gdzie mozna wsadzic ;) bazujecie na swoich spostrzezeniach, powtarzanych opiniach i czyichs wydumanych teoriach ktore zrodlo maja w porownaniu dwoch/trzech/czterech egzemplarzy aut, ktorych srednia wieku co najmniej wynosi 10 lat i sa w roznym stopniu zuzyte. ja wam moge pokazac 15 letnie CC w ktore ma przebieg ~40-50tys km, wyjezdza tylko w niedziele na msze i leje sie do niego tylko paliwo a na przeciw niemu postawic mercedesa 5-letniego po niemieckiej taksowce robiacego na okraglo z przebiegiem 700tys km i cofnietym licznikiem na 120tys km, w ktorym bedzie sie sypac totalnie wszystko. czy mozna wtedy powiedziec, ze Cinquecento bije na glowe Mercedesa ??


jeden kupi zgnilego, zarżniętego escorta, wladuje w niego majatek i na koniec sprzeda go po cenie zlomu i wszystkim bedzie opowiadal na lewo i prawo, ze ford gówno wort. inny kupi zarżniętego opla i powie o nim to samo ...

ja ze swojej strony moge tylko dodac, ze jeszcze nie widzialem łamiącej się w pół vectry czy astry, a escorta nie raz !!!!!

inna sprawa, ze zerknijcie na wartosc tych pojazdow i czesto za jedna astre mozna miec dwa escorty w lepszym stanie co znowusz powoduje, ze escorty sie zajezdza do zera i na zlom a w astrze jeszcze sie kalkuluje wsadzic np 1k pln i zrobic blachare

kazde auto ma swoje plusy i minusy ale ... w 10+ letnim aucie to i tak najwazniejszy jest jego stan techniczny, a mniej ważna marka ...

: 28 lut 2011, 15:53
autor: orion
mateusz_175 pisze:Ja bym chciał dodać przewagi Escorta nad Astrą F. Porównanie mojego Esa do kolegi Astry co zauważyłem.
Przełącznik zespolony/wycieraczki - W Escorcie jeżeli chcę żeby mi się przetarły po szybie np szarpnę do góry lekko manetke i zetrze i powróci na swoje miejsce, w Astrze nie powraca, tylko zatrzyma się w momencie gdy wyłączymy wycieraczki poprostu, więc trzeba celować żeby zatrzymały się tam na podszybiu jakby, co jest według mnie beznadziejne i uciążliwe. Oczywiście w tych Astrach jest to tak na każdym biegu, czy to szybkie czy wolne, czy czasowe jeżeli nagle wyłączymy.

Druga rzecz, błahostka ale czasem się przydaje. W Astrze nie można chyba zdemontować tych spryskiwaczy z maski, nie ma tam dostępu poprostu. W Escorcie jest bardzo dobry, można sobie zdemontować i wyczyścić jak jakiś paproch nam zabije dysze :P.

No i wiadomo dużą przewagą jest podgrzewana przednia szyba :lol:
Na plus Astry w tej chwili co zauważyłem to podświetlana popielniczka, w Escorcie nie ma ( przynajmniej MK6 ), oraz na tym wyświetlaczu jest data, w Escorcie sam zegarek.

Podsumowując: Nie zamienił bym się Escorta za Astrę za nic, bez względu na silnik i wyposażenie :P :mrgreen:
Podświetlana popielniczka, łatwe do demontażu spryskiwacze i machniecie wycieraczkami, jak dobrze że mam to wszystko w audi :mrgreen: :razz:
Nie no to są najważniejsze rzeczy w aucie kurde jak będę kupował następny samochód to już będę wiedział na co zwracać uwagę :501:

A tak w ogóle to moja znajoma niedawno uświadomiła mi że najważniejsze jest żeby w samochodzie było radio z CD, więc nie podniecajcie się bo i tak się nie znacie :twisted:

: 28 lut 2011, 16:15
autor: Mateklobez
mateusz_175 pisze:Na plus Astry w tej chwili co zauważyłem to podświetlana popielniczka, w Escorcie nie ma ( przynajmniej MK6 )
Tu akurat się mylisz, ponieważ jest podświetlana popielniczka w Escorcie zarówno MK6 jak i MK7 (nie wiem jak starsze).

: 28 lut 2011, 17:13
autor: andkar
Tu akurat się mylisz, ponieważ jest podświetlana popielniczka w Escorcie zarówno MK6 jak i MK7 (nie wiem jak starsze).
w piątce też jest ;)

: 28 lut 2011, 22:05
autor: cidzej
to jak juz tak lecimy po bandzie to napewno plusem w escorcie jest obecnosc silnika (ja w swoim i brat w swoim ma), a sasiad za plotem ma opla bez silnika :D i jeszcze troche czesci mu brakuje :P

: 28 lut 2011, 22:11
autor: Jamszoł
No to mój Es ma dywaniki z napisem Ford Escort Team Polska oraz napis Jamszoł
Żaden inny samochód na świecie nie ma takich :razz:

: 01 mar 2011, 06:58
autor: kupiec
jaka jest przewaga? cena! auto tej klasy czyli gabaryty i moc silnika jest tańsze od innych marek samochodów :p np porównanie escorta do astry albo mondeo do vectry czy innego passata :p 99% ludzi kupuje fordy ze względu na cenę :p i nie ma się co czarować :p

[ Dodano: Wto 01 Mar, 2011 ]
a idąc tropem Jamszoła i cidzeja to przewaga mojego forda nad innymi markami jest to że nazywa się lodowka a inne nie :p

: 01 mar 2011, 09:47
autor: WieSiu
a przewaga mojego escorta jest paka, nie ma astry ktora miala by tak duza pake (sa tylko mizerne przerobki wersji osobowej kombi + wyzszy dach) :P No chyba ze porownujemy escorta do kadetta to co innego :) Wg mnie Escorty w tych czasach to w polowie przypadkow tanie smieci, ktore w noramlnym kraju dawno powinny trafic na zlom, ze wzgledu na beznadziejny stan blacharki (zwlaszcza tej ktorej nie widac patrzac z boku na auto). Nie wspomne juz o tych sztukach ktore maja nakombinowana maksymalnie instalacje elektryczna,bo ktos nieudolnie probowal je naprawiac.

: 01 mar 2011, 17:00
autor: mateusz_175
Dobra już nie będe porównywał, myślałem że po to ten temat.
Cidzej, ale co porównywać Cinkłaczento do Merca, W123 miażdży tą konserwe pod każdym względem dla mnie :) Wolał bym W123, przebieg 1mln KM 2.0D który dymi jak Kamaz niż to śmieszne "auto".
Porównałem dwa auta w podobnej klasie, z podobnych lat produkcji :)
Może i czepiam się pierdół, ale z tymi wycieraczkami to naprawde denerwujące według mnie jest w tej Astrze.

Może i Escorty są zgnilakami jeżeli się nie zadba i sie łamią, ale Astra w cale nie lepsza, jeździ u mnie taka że rdza się sypie :mrgreen: oczywiście nie jest to pojedyńczy przypadek :)

Mondeo/Passat/Vectra według mnie Kupiec inny przedział "klasowy" :P. Np. kobita potrzebuje małego autka i szuka do 4tyś coś, to bardzo możliwe że kupi Escorta za 2,5tyś ( no MK7 może nie kupi dobrego :P ), Astry troszke droższe może są :). No chyba że wybierze Cinkłaczento za 2tyś no i potrąci kure na wsi i "auto" do kasacji :mrgreen:

Wspomniane lądowanie Escortów na złomie to norma, u mnie co chwile lądują ( oprócz MK7 ), Astr prawie nie widać, nawet Fiest jest troszke mniej. Czasem fajne egzemplarze sie trafiają, ale za pare dni/tygodni palnik i kontener. A E34 czy jakieś inne lepsiejsze auto, albo już zabytkowe Volvo 200 stoją dobre pół roku :)

Mateklobez, nie wiedziałem że w MK5/6 jest podświetlana popielniczka, widocznie nie mam żarówki albo jest spalona, trzeba tam pozaglądać :)

: 01 mar 2011, 17:25
autor: Mateklobez
mateusz_175, zerknij tutaj: http://www.fordescort.org/content/view/230/45/ na pewno sobie poradzisz ;)

: 01 mar 2011, 18:39
autor: PanRyba
To może moje spostrzeżenia. Jeździłem już kilkunastoma autami, posiadałem kilka.
-ze 3 kaszlaki
-Skoda 105
-Kadett
-VW Polo 89'
-teraz Ess

Kadettem jeździłem 3 lata, gdyby nie blacha (progi, błotniki) auto jak na swój rocznik ( 89' ) technicznie mnie zadziwiało. Przez 3 lata następujące wymiany: olej, świece, maglownica, przewód paliwowy i finito. Niestety zgnił doszczętnie a w progach zalęgły się mrówki :) Ciekawostką jest fakt że po 2 latach postoju na parkingu mimo że przyrastał już do ziemi, po naładowaniu aku odpalił od strzała.
Po kadecie dla zabawy kupiłem Polo 86c kombi rakieta 1.0 z gazem. Bawiłem się nim jak dziecko. Maska rost, wywalone całe wnętrze, Kit MTS'a -80,-60, felgi 8" i laczki nisko profilowe. Podsumowanie jest takie: mimo totalnego braku wyposażenia, z elektrycznych rzeczy miał tylko światła (nie zawsze) i radio to psuło się w nim totalnie wszystko, na koniec wycieki wszystkich możliwych płynów, notoryczne problemy z instalacją gazową i zapłonem i wiele innych.
Od 1,5 miesiąca mam essa kombi '97. Kupiłem bardzo świeżego i jak na razie auto jak nówka aż nie ma przy czym grzebać :)
Za to mam spore doświadczenie w dostawczakach (pracuje w kurierce). Zaczynałem od Transita ( '01) i jedyne co mi przychodzi na myśl to ZŁO. Auto zbudowane jak osobówka a ma robić za woła roboczego. Jeździłem nim rok i nie zliczę napraw tych poważniejszych jak i pierdółek. Potem przesiadłem sie na VW LT i koniec problemów. Dostawcze VW są zbudowane jak czołgi, nie do zajechania. Co do komfortu zdecydowanie bardziej toporne od forda ale w tej branży auto chyba ma być pewne a nie wygodne :) to tyle. Mam nadzieje że moja przygoda z essem nie skończy się szybko i trochę to pojeździ :P

: 02 mar 2011, 10:36
autor: mateusz_175
Ja widziałem u mechanika Transita 2001r. po ściągnięciu błotników to nie wiem jak określić rdze która była pod nimi :shock: ... Masakra, Nigdy bym nie powiedział że to tak sie sypie. Te stare Transity chyba są lepsze.
Po za tym to jeździłem Transitami ale jako pasażer. Jeden to taki z paką na jakąś kopareczke czy coś takiego a drugi to taki dostawczak jak kurierzy jeżdżą. Ten na koparke bez turba co był to beznadziejnie jeździł, zaś ten drugi to już coś pokroju TDI fajnie latał :)
Mowa oczywiście o Transitach od 2000r.

: 02 mar 2011, 19:15
autor: Arcadio
Auto jak auto ;) przy tak starych autach wszystko zależy tak jak napisał Łukasz od stanu i czy ktoś o to dbał. Jesli auto miało kilku właścicieli, którzy dojeżdżali swoje auta to nic dziwnego, że auto nadaje się na szrot. Na szrotach w moim mieście oczywiście spotykam escorty. Ale spotykam też vw, reno, ople, dajewo, rowery, audi też spotkałem. Wcześniej wkleiłem ranking sprzedaży. Jeśli escort ma miejsce w Top5 w historii motoryzacj pod względem sprzedaży to nic dziwnego, ze spotykamy je wszędzie min. na złomie, na wystawach, zlotach, w stodole itp.

Na giełdach można spotkać nieraz stare escorty od 1 właścicela w idealnym stanie.
Swoją drogą ja uważam, że akurat mój Escort jest w stanie lepszym niż go kupiłem ;) ale takich przykładów jest wiele...vide Bartek i inni "zakochani" ;)

: 03 mar 2011, 11:52
autor: mateusz_175
Mateklobez pisze:mateusz_175, zerknij tutaj: http://www.fordescort.org/content/view/230/45/ na pewno sobie poradzisz ;)
Dzięki Mateklobez :) wczoraj zrobione to podświetlenie popielniczki i zapalniczki, ale ten opis nie jest dokładny przez co zżarłem troche nerwów i poniosłem straty materialne jeszcze :P :mrgreen:

: 30 maja 2011, 12:17
autor: elnino
Wg mnie Escort ma dużą przewagę nad innymi samochodami, w tych rocznikach co ja mam np, czyli stosunkowo nie tak stare auto za takie pieniądze, z żywotnym i mocnym silnikiem, przestronne, mimo wszystko części nie tak drogie, jeśli zadbany to i bezawaryjny i długowieczny, już np mk7 o nie tak archaicznych kształtach więc i design ok, nie pali dużo, bez zbędnych pierdół elektronicznych, dla mnie serwis auta przy laptopie na kabelku to jakaś masakra. Super dostęp do wielu części pod maską i nie tylko, nie tak jak chociażby w Suzuki Swift z 97. Niewątpliwą zaletą escortów jest to, że bardzo mało jest ich u mnie na szrotach, a to o czymś świadczy.