Witam wszystkich urzytkowników essia

Zakupiłem takowy pojazd tydziń temu, co prawda w wersji sedan (Orion) za całe 400zł i to z dieslem pod machą

Rocznik jak najbardziej dojżały (89) ale dzielnie wozi mnie do pracy. Miał byc dla żony bo truła że auto zabieram (auto własciwe - omega) ale wyszło na to że ja nim śmigam (powiedziała że jazda nim męczy ja gorzej niż chodzenie - brak wspomaganka hehe). Ogólnie auto jest w stanie prawie agonalnym, no może poza silnikiem który jeszcze jakoś daje rade, i kupione został z myśla o "dojechaniu" go do końca, ale jakoś polubiłem tego dziada, a i on stara się jak tylko może, jeszcze nie jestem pewien, ale chyba zrobie mu za te starania jakis mały remoncik, tym bardziej że ceny części są poprostu śmieszne. Pozdrawiam.