to tez mnie zawsze zastanawiało

zazwyczaj jest tak , że latem mamy linie napowietrzne i niszczymy rolnikom plony
Wtedy można by było ryć pod kable w miastach a zimą kiedy nic nie rośnie w polach - robić linie
Ale tu chyba też jest tak jak z modernizacja ulic w miastach - jak przychodzi święto zmarłych to miasto jest rozryte
U nas na budowie też jest firma co właśnie ryje w Kaliszu wylot w kierunku Łodzi - obok cmentarza
Ich kierownik na pytanie - czemu nie robiliście tego latem , odpowiedział tak :
Miasto na poczatku roku wie , ile ma kasy na remonty ulic ; rozpisuje przetarg ; ktos ten przetarg wygrywa - odwołania ( ileś tam czasu upływa)
Potem rozpoczyna się załatwianie pozwoleń i firma zaczyna remont - tuż przed dniem zmarłych
I nie przeskoczy się tego - bo miasto musiało by zorganizowac przetarg koło listopada - wtedy gdy nie wie ile z budżetu mozna dostać kasy na remont danej ulicy
Zapewne to samo jest z nami - z energetyką
Przecież my sami nie modernizujemy linii na własny koszt
To miasto czy gmina partycypuje w kosztach i to od nich głównie zależy kiedy i co ryjemy
Tak dla podpowiedzi - to bajoro za budowanym budynkiem - w stronę stacji małogabarytowej / jak koparko-ładowarka tam przejeżdża to przednie kółka (te mniejsze) znikają pod tą mazią
Wody jest tam góra 5 cm - reszta (koło metra) to płynna mazia

Na razie nikt nie ma pojęcia jak mamy tam wykopać 1,5 m głęboki rów a kierownik tylko powtarza - dacie se rade
