Strona 448 z 454
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 16 cze 2025, 23:29
autor: ESSI 88
Każdy robi jak uważa w swoim nabytku. U mnie świeży olej to świętość i najdalej po roku jest nowy no chyba że jakimś sposobem wyjeżdżę prędzej 5 tys km. W tym roku się na to nie zanosi ani w jednym z samochodów o Fordach nawet nie wspominając.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 08:21
autor: WieSiu
Hex pisze: 16 cze 2025, 20:26
A ja tego focusa mam 8 lat, olej zmieniałem może cztery razy.
podobnie robię też u siebie, nie leje gównianego oleju, żeby tak często przez wiek zmieniać (liczę na to, że się nie mylę). Ja to już nawet filtr zacząłem zmieniać co drugą wymianę, czyli co 4 lata

Te auta tak mało jeżdżą, że to nie ma sensu w mojej opinii.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 11:17
autor: Kleszczak
W escorcie jeszcze nie wymieniłem a zmieniałem może z cztery lata temu. Filtry i olej już czekają ale pewnie dopiero w zimie wymienię.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 11:35
autor: Hex
WieSiu pisze: 17 cze 2025, 08:21
Hex pisze: 16 cze 2025, 20:26
A ja tego focusa mam 8 lat, olej zmieniałem może cztery razy.
podobnie robię też u siebie, nie leje gównianego oleju, żeby tak często przez wiek zmieniać (liczę na to, że się nie mylę). Ja to już nawet filtr zacząłem zmieniać co drugą wymianę, czyli co 4 lata

Te auta tak mało jeżdżą, że to nie ma sensu w mojej opinii.
Dokładnie, w zeszłym roku zrobiłem 400km, dwa lata temu prawie 500. Myślę że i tak ta wymiana była bez sensu.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 11:55
autor: novy
Przecież ten olej nawet w 10% się nie przepracował przy takich przebiegach. Szkoda robić sobie dodatkowe koszty - moim zdaniem.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 12:31
autor: kupiec
Ja w lodówce to oleju nie wymieniałem. Dolewałem co miesiąc więc wymiana była na bieżąco

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 14:45
autor: ESSI 88
Każdy jeden olej się starzeje. Nawet ten nowy w bańce czy w beczce ma swój czas przydatności wybijany na opakowaniu niczym na produkcie spożywczym. Nie bez przyczyny. To nie jest tak że kupi się olej z górnej półki i można latami polegać na jego cudownej recepturze. To żadna gwarancja, a często ludzie się na tym łapią obiecując sobie cudowne właściwości mimo upływającego czasu. Oczywiście nie mówimy tu o kolosalnych różnicach zwłaszcza w przypadku samochodów eksploatowanych wręcz sezonowo. Ale są. Ja mam cel utrzymywać swoje samochody w takim stanie żebym za dwadzieścia lat wciąż eksploatował bez zająknięcia, zbędnych remontów i napraw. Więc maksymalizuję co się da i jak się da dbając o to zawczasu. Częstymi wymianami oleju już niejeden silnik przywróciłem do naprawdę przyzwoitej kondycji i bez płukanek czy rozbiórek tych motorów. Więc mi się to po prostu sprawdza, widzę efekty i to stosuję. Na pewno jakby było inaczej to zaniechał bym tej kilkunastoletniej praktyki. Wszystko ma swoją cenę. Uważam że takie roczne wydatki olejowe to jak drobne za utrzymanie jednostek napędowych w świetnej kondycji i bez konieczności ingerencji w to co zmontowane fabrycznie. A to też bardzo istotny dla mnie aspekt. Później z remontami różnie to bywa bo to i choćby kłopoty częściowe czy poleganie na poprawności złożenia wg fabrycznych specyfikacji. Lepiej nie rozbijać tej integralności.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 15:42
autor: WieSiu
Prędzej mi uszczelka pod głowicą i uszczelniacze oraz inne elementy gumowe wymiekną ze starości niż silnik przez nie coroczną wymianę oleju. Wiem wiem. Olej niby konserwuje te elementy ale jak ma konserwować jak silnik prawie nie jest używany ? Olej zlewam z wyglądu prawie taki sam jak wlewam. A jak jakaś uszczelka pod głowicą pójdzie ze starości to i tak mam konkretną naprawę silnika.

może nie mam racji, ale nigdy się tego nie dowiem czy jakbym zmieniał częściej olej to by było lepiej.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 15:58
autor: Kleszczak
Essi88 chwała Ci za to że zmieniasz i doceniam to w tobie, nie zmieniam bo nie jeżdżę escortem. Kupiłem bańke 20 litrów do fiesty i do escorta i pewnie będe musiał zmieniać częściej bo inaczej 10 lat będe miał ten olej.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 18:04
autor: ESSI 88
No to mamy zupełnie odmienne zdania ale jak napisałem kilka odpowiedzi wyżej każdy robi jak uważa. To co mówię poparte też jest fachowymi opiniami, trochę czytałem na ten temat i sam stosując tą terminowość dobrze na tym wychodzę. Może więc za kilkadziesiąt lat będę tym ostatnim w kraju co dzięki takiej skrupulatności zachowa ten model w zadziwiającym stanie. Czas wszystko pokaże Panowie ale ja jestem przekonany o swoim.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 17 cze 2025, 18:11
autor: ESSI 88
WieSiu pisze: 17 cze 2025, 15:42
Prędzej mi uszczelka pod głowicą i uszczelniacze oraz inne elementy gumowe wymiekną ze starości niż silnik przez nie coroczną wymianę oleju. Wiem wiem. Olej niby konserwuje te elementy ale jak ma konserwować jak silnik prawie nie jest używany ? Olej zlewam z wyglądu prawie taki sam jak wlewam. A jak jakaś uszczelka pod głowicą pójdzie ze starości to i tak mam konkretną naprawę silnika.

może nie mam racji, ale nigdy się tego nie dowiem czy jakbym zmieniał częściej olej to by było lepiej.
Nie niby, a konserwuje i to nawet bardzo. Mój ojciec tak samo sobie tłumaczył jak tu słyszę ,a dziś Punto którym się zajmuje przez takie zaniedbania ma uszczelniacze zaworowe do wymiany bo pobiera olej w ilościach większych niż powinien i wykazuje objawy typowych zaniedbań wymian olejowych. I to są skutki właśnie wiary, że samochód mało jeździ to można olej rzadko zmieniać, albo wlać lepszy i to nadrobi całą resztę. Jak widać nie działa. Nadmienię że samochód od nowości w rodzinie więc mam porównanie jak kiedyś a jak dziś to wygląda. A takich innych przypadków mogę trochę podać z własnych obserwacji.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 20 cze 2025, 19:42
autor: Yagr
No niby racja, ale żeby olej konerwował uszczelki to musi płynąć a jak stoi w misce w niejeżdżonym aucie to nic nie konserwuje... poza miską

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 21 cze 2025, 00:45
autor: ESSI 88
Film olejowy utrzymuje się długo, tak jak w przeróżnych zagłębieniach i zakamarkach olej utrzymuje się przez cały czas. Nigdy nie ma takiego stanu że 100% oleju w układzie spływa do miski olejowej. Nie wiem czy rozbieraliście kiedyś jednostkę napędową po długim przestoju? Tam po miesiącu wciąż jest tłusto np w takiej głowicy. To wszystko konserwuje dlatego tak ważna jest świeża oliwa, a nie stary bełt zwłaszcza taki od jeżdżenia krótkich dystansy czy krótkiego zimowego przepalania.
A dłuższy przestój to też niedobra sytuacja dla silnika i nie tylko. Generalnie to jest wszystko tak zaprojektowane żeby chodziło. Długotrwałe przestoje nie służą. Choć raz w miesiącu silnik powinno się przepalić ale tak solidnie. Nie włączenie na 5 min. Do solidnego nagrzania jednostki napędowej, aż wentylator chłodnicy będzie się włączać. Dotyczy to w szczególności sytuacji zimą gdzie takiego samochodu okresowo eksploatowanego nie wygoni się na przejażdżkę po brei. Bo latem to wiadomo można połączyć przyjemne z pożytecznym i taki problem jak długotrwały zastój czy wręcz wrastanie właściwie nie występuje.
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 30 cze 2025, 16:40
autor: Lukas
Testuje japońca. W sumie szału nie ma. Stosunkowo głośny od kół, silnika aż tak bardzo nie słychać. Ciężko zamykać bagażnik. Auto mialo 1600km jak odbierałem, zrobiłem póki co 500km. Jeszcze nie tankowałem, jest jeszcze połowa zbiornika
Aktywny tempomat, samodzielne kierowanie - to działa bardzo dobrze.
Zwykle w miarę wygodne auto.
Wkurzające klamki

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
: 30 cze 2025, 18:50
autor: kupiec
Zamówiłem dwie opony. Kupczyk tak rozdupcył jedną ze nie da się naprawić