Strona 455 z 457

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 14 mar 2026, 05:48
autor: clhseba
Mateklobez pisze: 02 mar 2026, 10:24 Escort RS Cosworth > Focus RS MK1 > to musi być Focus RS MK2 :D
5 cylindrów brzmi świetnie, do tego słusznych rozmiarów turbinka :one:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 mar 2026, 00:00
autor: ESSI 88
Po długim rozbracie czas ogłosić koniec epopei silnikowej Fiata. Ciężko w dwóch słowach streścić zakres prac i zaangażowania w uzdrowienie jednostki napędowej ale liczy się efekt ostateczny. A ten jest więcej niż zadowalający. W skrócie to jest tu zainstalowany inny silnik o przebiegu niecałych 110 tys km i co istotniejsze w znakomitej kondycji. Jeden z lepszych dostępnych w kraju na tamten moment, z próbami kompresji na poziomie ponad 14 bar na każdym z czterech cylindrów. Przy okazji tych prac wymienione kompleksowo uszczelnienie, kompletny rozrząd, kompletne sprzęgło (stare po demontażu okazało się już wysłużone). Wszystko złożone na częściach OE. Teraz o wiele lepiej i lżej działa. Generalnie mechanicznie duża metamorfoza, przypomina sposobem funkcjonowania gdy był nowy. Po zainstalowaniu obiecującej jednostki okazało się że już po 150 km zaczyna puszczać uszczelka pod głowicą. Coś identycznego co trapiło stary silnik. Tak więc szybka interwencja i głowica była już zdjęta. Prędka reakcja pozwoliła uchronić silnik przed pogorszeniem kondycji. Głowica poszła do prewencyjnej regeneracji. Po scaleniu wszystkiego jest spokój na długie lata i pewność w jakim stanie jest nowy motor. Skończyły się dawne ubytki chłodziwa czy irytujące zużycie oleju. Jest jak ma być, można powiedzieć nowe życie na ćwierćwiecze w rodzinie 👍

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 mar 2026, 03:39
autor: WieSiu
Dobra robota, ale można się zdziwić z tymi używkami. Coś sprzedający na temat tego silnika powiedział jak się dowiedział że jednak ma problem ?

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 mar 2026, 10:24
autor: Kleszczak
To się leczy ;)
Gratuluję.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 mar 2026, 11:33
autor: kupiec
Kupowanie używek to zawsze loteria. Coś o tym wiem :D

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 mar 2026, 12:15
autor: ESSI 88
W przypadku części czy podzespołów używanych zawsze bierze się to pod uwagę. Nie mam pretensji bo mam świadomość zagadnienia. Zaraz po montażu i przez te ponad 100 km było wszystko normalnie, żadnych nieszczelności i innych niepokojących objawów. Po 150 km od wymiany zauważyłem że układ chłodzenia zaczyna się zapowietrzać tak jak było to na starej jednostce. Moje próby odpowietrzania układu były tylko na chwilę i powracało zapowietrzenie. Po kilku dniach zauważyłem nieszczelność na pierwszym cylindrze na przylgni blok-głowica co już dobitnie świadczyło o źródle problemu, pęcherzykowanie w zbiorniczku wyrównawczym i rosnąca temperatura podczas długotrwałego postoju. Ale miałem rękę na pulsie bo byłem na etapie doglądania i poznawania nowego silnika. To pozwoliło na wychwycenie w porę problemu. Silnikowi nic się nie stało. Dostał powtórnie nowy olej i płyn chłodniczy. Z tą wyregulowaną i odświeżoną głowicą chodzi teraz jak zegarek choć już po przekładce na obecny była różnica. Generalnie silnik od początku dobrze rokował, miałem podane kompresje i jeszcze przy samym zakupie zostało to przy mnie potwierdzone próbą. Nic nie zwiastowało że może być tu jakiś problem. Aczkolwiek w tych typach silnika te uszczelki lubiły się poddać po 100 tys km (tak było lata wstecz na starym motorze). A tu jest ~110 tys km więc w tym przypadku miała prawo. Nie wiadomo ile ten silnik stał w bezruchu co też ma swoje znaczenie. Grunt że już jest wszystko pod kontrolą i silnik autentycznie bardzo dobrze się sprawuje. Tak jak rura wydechowa była pokryta dawniej sądzą tak teraz jest czysta aż się świeci. Ubytków płynów żadnych więc zwycięstwo.
Sprzedający nic nie poradził bo miałem gwarancję rozruchową na dwa tygodnie po zakupie. A nie miałem długo czasu żeby się tym zająć. Jak już prace ruszyły to było dawno po gwarancji rozruchowej. Miałem przeczucie żeby wymienić przezornie uszczelkę pod głowicą gdy silnik był wyjęty ale ostatecznie zrezygnowałem czego dziś żałuję. Inne uszczelnienia zostały wymienione wbrew warunkom tejże gwarancji, tego jedynego nie ruszyłem. Nauczka na przyszłość. Finalnie jestem jednak zadowolony bo silnik okazał się dobrze rokujący i po tych wszystkich zabiegach jest spokój na lata. Wyszło to i tak finalnie taniej niż remont kapitalny starego silnika który już naprawdę niedomagał na wielu obszarach.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 27 mar 2026, 09:10
autor: ESSI 88
Pora zaraportować sukces ostateczny. Od kluczowej wymiany silnika minęło już trochę czasu i kilometrów. Fiat funkcjonuje jak nowy. Rzec można, że samochód mechanicznie przez okres ostatnich 3 lat jest kompletnie odnowiony. Od zawieszenia zaczynając na silniku kończąc. Przy okazji prac nad silnikiem wymienione również kompletne sprzęgło. Zupełnie inna jazda obecnie. Stare też już wykazywało oznaki zużycia. Wespół z nowymi elementami jego sterowania jest poezja. Pozostaje kilka poprawek blacharsko lakierniczych ale to po tym jak Escort zostanie zrobiony bo brak mi takich mocy przerobowych. Chciało by się wszystko na już ale to niewykonalne.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 27 mar 2026, 09:36
autor: Lukas
Gratulacje dla chęci i wytrwałości :)
Prezentuje się bardzo dobrze.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 27 mar 2026, 17:40
autor: ESSI 88
Jeszcze trochę wkładu włożyć i będzie faktycznie idealnie. Przede wszystkim dach jest szpetny bo zszedł na nim klar po tym jak całe lata Punto było parkowane pod drzewem z którego kapały soki. Tylko tu jest lakier dość dobrze kamuflujący tego typu szkopuły i mało to widać na zdjęciach. Samochód od nowości w rodzinie więc to już wyższy poziom sentymentu:D Dziękuję za docenienie i pochlebne słowa👍

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 28 mar 2026, 12:56
autor: Lukas
Dzisiaj zabawa z fordem. Próba ściągnięcia DPFa. Serwisowo nie da się dopalić, zapchany w 86%
1,5 ecoblue 120km.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 28 mar 2026, 20:06
autor: novy
Lukas pisze: 28 mar 2026, 12:56 Dzisiaj zabawa z fordem. Próba ściągnięcia DPFa. Serwisowo nie da się dopalić, zapchany w 86%
1,5 ecoblue 120km.
Masz conecta :?:

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 28 mar 2026, 20:11
autor: Lukas
Chwilowo tak. Kupiłem od siebie z firmy na handel. Naprawić i pogonić.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 28 mar 2026, 20:21
autor: novy
Lukas pisze: 28 mar 2026, 20:11 Chwilowo tak. Kupiłem od siebie z firmy na handel. Naprawić i pogonić.
Handlarz :DDD
Jak dla mnie - klaustrofobiczny środek :DDD nie miałem co zrobić z nogami , a kolanem zmieniałem sobie światła na pokrętle :DDD

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 28 mar 2026, 20:57
autor: Yagr
Dajesz dpf do płukania?

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 29 mar 2026, 06:35
autor: Lukas
Yagr pisze: 28 mar 2026, 20:57 Dajesz dpf do płukania?
Tak