teraz rowerzyści maja swoje ścieżki na ulicy
Było to u nas bardzo potrzebne
2 do 3 dziennie przejeżdża
ścieżki zaczynają się na poczatku ulicy i kończą w połowie i dalej już ich nie będzie
ale kasa jest wydana - nikt sie nie przyczepi , że miasto nie robi dróg dla świetych krów
Ja bym zamknal ulice dla aut i zostawil dla pieszych i rowerow. Czemu jedni maja byc bardziej uprzywilejowani? I glupie gadanie, bo przynajmniej rowerzeyste mozesz bezpiecznie ominac.
większość napotkanych przeze mnie na drodze rowerzystów jeździ jak świete krowy - mają np. ścieżkę dla rowerów - jada po ulicy - środkiem
Mają w dupie przepisy - czerwone światła i pieszych - jeżdżą w poprzek jezdni , miedzy samochodami przy skrzyżowaniach - mając z boku swoją ścieżkę
I jest tych baranów większość ( chodzi o rowerzystów)
Po co ścieżka jak i tak jeżdżą jak im się żywnie podoba ?
Jamszoł, w Krakowie mam dość dużo ścieżek rowerowych i raczej incydentalnie zdarza się aby rowerzysta jechał drogą zamiast ścieżką. Inna sprawa to miejsca bez ścieżek a w takich to wolę jechać chodnikiem ryzykując mandat niż ulicą ryzykując potrącenie, zwłaszcza że odcinek, który pokonuję jest praktycznie pozbawiony pieszych za to bardzo zapchany samochodami. Gdybyś trochę pojeździł rowerem to punkt widzenia by ci się zmienił
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Yagroski - jak jeździłem rowerem to jeździłem zgodnie z przepisami - nie jeździłem w poprzek jezdni i nie jeździłem ścieżka-chodnik - ulica jak mi akurat w danej sekundzie pasuje
Czerwone na światłach to stoje a nie jade w poprzek na czerwonym po pasach chodniku trawie i z powrotem na ulice
gdyby rowerzyści jeździli przepisowo to bym się nie odzywał na ten temat
Wracając do poczatku - moim zdaniem wywalili kase w błoto robiąc dodatkowo dwie ścieżki dal rowerów na odcinku 300 m gdzie przed i po nie ma ścieżek i ich nie będzie z powodu braku miejsca + tak jak pisałem - kilku rowerzystów dziennie pokonuje ten odcinek - na palcach jednej reki idzie ich policzyć
Ale robiac takie krótkie odcinki jest szansa, ze kiedys powstanie cala sieć. Patrz Wroclaw, Krakow czy Warszawa. I jest dobrze.
A idioci sa po kazdej stronie. I jednak to samochod swoja prędkością i masą jest największym zagrozeniem. Nie rowerzysta z jego slalomem.