Mario pisze:Powiem jeszcze jedno - na tym łuku przy drodze stoi nieszczęsna reklama stacji beznynowej BP - zginęły na niej juz 3 osoby (Piotrek był tym trzecim pechowcem) a kilka osób rozbiło na niej samochody bo z zakrętu przy większej prędkości wyrzucało właśnie na nią. Wcześniej służby drogowe zamiast pomyśleć coś nad lepszym wyprofilowaniem zakrętu wymyśliły tańszy sposób - postawili znak ograniczenia do 50km/h. Po trzecim wypadku szybko zaczęli robić coś z tą reklamą żeby ją przenieść i ruszyło się też coś w sprawie zmienienienie profilu zakrętu. Szkoda tylko że tak późno...
Nie bronię oczywiscie kolegi ale sam fakt że u nas myśli sie dopiero jak coś tragicznego wydarzy się na drodze jest rażący
a tak apropo's - Robertford jesteś policjantem?
A oto jak doszło do tego Mario.
29 letni kierowca zginął w wypadku drogowym
Środa 02 luty 2005 r. około godz. 06:15 kierujący samochodem m-ki Opel Vectra jadąc ulicą Hangarową od strony Mostu Pionierów w kierunku ulicy Struga za skrzyżowaniem z ulicą Leszczynową po wyjściu z łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg. Opel prawym bokiem uderzył w słup latarni i reklamę stacji paliw.
W samochodzie nie było pasażerów.
29 letni kierowca, który zginął w wypadku drogowym był zatrzymywany wcześniej za wykroczenia drogowe : (ostatnie dwa wykroczenia to przekraczanie dozwolonej prędkości).
• październik 2004 r. przekroczenie dozwolonej prędkości pow. 41 km / h,
• sierpień 2004 r. przekroczenie dozwolonej prędkości pow. 31 km / h,
• kwiecień 2004 r. nie korzystanie z pasów bezpieczeństwa w czasie jazdy.
A co do drogi i reklamy to jestem po części przeciwny. Może i faktycznie łuk jest, źle wyprofilowany, ale stoi tam ograniczenie do 50 km/h i jak by każdy tej prędkości przestrzegał nie było by w tym miejscu takich tragedii. Co do reklamy stacji paliw - są tam jeszcze inne przeszkody typu latarnia uliczna i liczne drzewa na poboczu i powiem tak jak by nie było reklamy to ludzie zabijali by sie o latarnię albo na drzewach. W tym przypadku konkretnym twojego kolegi to on najpierw uderzył w latarnię a potem odbił się i uderzył w reklamę. I jeszcze jedno jak by miał troszkę oleju w głowie i przestrzegał dozwolonej prędkości na tym odcinku drogi do tragedii by nie doszło. Powyższe startstyki jednak mówią, że lubił szybką jazdę. To to co wie o nim Policja a ile było takich sytuacji o których nie wie. Sam on tylko wie i już nikt więcej się nie dowie bo zabrał to ze sobą. Tak, że łuk łukiem a brawura brawurą. I większą winę przekładam na brawurę jak na łuk.
[ Dodano: Sro Lut 09, 2005 11:14 am ]
I jeszcze jedno, ja osobiście jeżdżac tamtędy czy prywatnie czy nawet radiowozem ( czasami i na szygnałach do wypadków, gdzie trzeba szybko dotrzeć na miejsce ) zawsze ale to zawsze zwalniam do tych przepisowych 50 wiedząc i mając świadomość tego co tam się już tyle razy wydażyło. Ale niektórzy kierowcy o tym zapominają i lekceważą te tragiczne statystyki twierdząc, że dopóki mnie to nie dotyczy to jest ok. Ale licho nie śpi. Tyle razy było to miejsce w mediach nagłaśniane a do ludzi to nie dociera. Powiem tak gineli tam ludzie i do póki nie będą zdawali sobie sprawy z zagrożenia będą gineli.