UŚMIECHNIJ SIĘ!!!

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
darcun4
Posty: 3494
Rejestracja: 22 mar 2005, 20:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: darcun4 »

Awatar użytkownika
Mrowa
Posty: 877
Rejestracja: 12 paź 2008, 15:33
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Mrowa »

no bo tacy grzeczni to oni sa tylko an antenie :P
If you're like us, calling all riders, roll up beside us, no place to hide us,
all freedom fighters, let's unite us, switch on your nitrous and...let's.. go...

nie ważne fele, kolor, marka, produkcja zalewaj pal ruszaj..
Awatar użytkownika
morgon
Posty: 802
Rejestracja: 20 cze 2007, 21:33
Lokalizacja: Buczkowice

Post autor: morgon »

Mrowa pisze:no bo tacy grzeczni to oni sa tylko an antenie :P
aaaaaaaa......... robicie z igły widły........... facetowi zależało żeby było czysto i tyle. Poza tym nie zauważyłem żeby był jakiś nadzwyczaj niemiły. Klął, to fakt ale nikogo nie obraził, agresywny też nie był. Sam jestem na co dzień bardziej wulgarny.
Awatar użytkownika
Mrowa
Posty: 877
Rejestracja: 12 paź 2008, 15:33
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Mrowa »

przeciez ja tylko zartuje
If you're like us, calling all riders, roll up beside us, no place to hide us,
all freedom fighters, let's unite us, switch on your nitrous and...let's.. go...

nie ważne fele, kolor, marka, produkcja zalewaj pal ruszaj..
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13025
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: kupiec »

normalne zachowanie normalnego człowieka. klnie chyba każdy ale wiadomo że na antenie nie wolno. my wszyscy klniemy ale w pewnych miejscach i sytuacjach przestajemy.
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

kupiec pisze:my wszyscy klniemy ale w pewnych miejscach i sytuacjach przestajemy.
wychodzi z tego , że jesteśmy z lekka powiedzieć - dwulicowi :mrgreen:
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
mejo__adamus

Post autor: mejo__adamus »

a to się durczok zbulwersował :P :P
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

Chlop mial 200 kur i ani jednego koguta. Poszedl do sasiada kupic tak ze
trzy na poczatek. A sasiad na to:
- Ale po co trzy? Sluchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. - Miecio to jest
taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsluzy.
OK, po trzeciej wodce dobili targu, chlop wrocil z Mieciem do
gospodarstwa, wypuscil go z klatki i mowi:
- Sluchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie
czeka, wyluzuj sie, jestes tu jedynym kogutem, nie ma co sie spieszyc,
tylko mi sie nie zmarnuj - kuuupe kasy za Ciebie dalem.
Ledwo skonczyl mowic, SRU! Mieciu wpadl do kurnika. Przelecial wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze lecialo. SRU! Polecial do budynku obok gdzie
byly kaczki - to samo. Chlop krzyczy, probuje go hamowac. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedl Miecio za stadem gesi i zniknal w oddali. Rano chlop wstaje,
patrzy - lezy Mieciu na podworku, no kompletna padlina. Nad nim kraza
sepy. No rozpacz...
Chlop podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mowilem Ci, daj spokoj, tyle kasy w bloto...
A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zacisniety dziob:
- Ciiiiiiiiiiiiii, spierdalaj, bo mi sepy ploszysz...
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13025
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: kupiec »

تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Majkel

Post autor: Majkel »

No to ode mnie trochę spóźnione, ale szczere życzenia: Uważajcie w Walentynki :D
Załączniki
d1d19aa603.jpeg
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Awatar użytkownika
leszek
Posty: 2568
Rejestracja: 26 paź 2004, 16:35
Lokalizacja: warszawa
Pojemność: 1500
Rocznik: 2018
Generacja: MK1
Nadwozie: Inne

Post autor: leszek »

Perełki sądowe

>
> P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?
> O: Tak.
> P: W jaki sposób się ona objawia?
> O: Ja zapominam.
> P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan
> zapomniał?
>
> ***************
>
> P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
> O: 38 albo 35, stale mi się myli.
> P: Jak długo on już z Panią mieszka
> O: Jakieś 45 lat...
>
> ***************
>
> P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?
> O: Śmiercią.
> P: Czyja śmiercią?
>
> ***************
>
> P: Może Pani opisać ta osobę?
> O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
> P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?
>
> ***************
>
>
> P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
> O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.
>
> ***************
>
> P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której
> szkoły
> chodziłeś?
> O: Słownie.
>
> ***************
>
> P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje?
> O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.?
> P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
> O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim
> autopsji.
>
> ***************
>
> P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje Iksińskiego zbadał
Pan
> puls?
> O: Nie.
> P: Zmierzył Pan ciśnienie?
> O: Nie.
> P: sprawdził Pan oddech?
> O: Nie.
> P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan
> autopsji?
> O: Nie.
> P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
> O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
> P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy
> życiu?
> O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako
adwokat.
>
> ***************
>
> P: I co się stało potem?
> O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
> P: I zabił Pana?
>
> ***************
>
> P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym
człowiekiem...
> O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym
> komplement.
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować :-)
Pexu
Posty: 571
Rejestracja: 27 sty 2007, 17:17
Lokalizacja: HC
Kontakt:

Post autor: Pexu »

Nie wiem czy już było, ale pod rozwagę :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=vOurBuW5 ... re=related
Awatar użytkownika
novy
Posty: 1823
Rejestracja: 15 lut 2009, 15:40
Lokalizacja: Chorzów
Pojemność: 1000
Rocznik: 2000
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: SUV

Post autor: novy »

Kiedy Jaś był mały, mama miała z nim problem ponieważ ciągle wzywano ją do szkoły z powodu tego, że Jaś wkładał dziewczynkom ręce pod spódniczkę. Mama w końcu wybrała się z Jasiem do psychologa i po jednej wizycie jak ręką odjął - po problemie.
Jaś dojrzał wyrósł na Jana i ów Jan ożenił się z Małgorzatą.
Po nocy poślubnej Małgorzata żali się swojej mamie, że Jan coś nie tego bo nawet jej nie dotknął.

Druga noc - to samo.

Trzecia - znowu nic.

W końcu Małgorzata postanowiła porozmawiać poważnie z Janem:
- Janie jesteśmy już dwa tygodnie po ślubie a ty ani razu mnie nie dotknąłeś nie mówiąc już o tym ciekawym miejscu.
_ Wiesz Małgosiu kiedy byłem chłopcem miałem z tym problem. ciągle wkładałem dziewczynom ręce pod spódnice, ale mama zaprowadziła mnie do psychologa, który powiedział mi żebym tego nie robił bo dziewczęta mają tam ząbki i mogę stracić paluszki. Jak widzisz mam do tej pory wszystkie bo przestałem macać dziewczynki.
- Jasiu ty głuptasie ktoś naopowiadał ci bajek no chodź i zobacz żadnych ząbków - powiedziała Małgosia podnosząc kołdrę.

Jan wsadził głowę pod kołdrę wszystko dokładnie obejrzał i powiada:
Masz rację Małgosiu ząbków tam nie ma ale:


DZIˇSŁA TO MASZ W OPŁAKANYM STANIE!!!!!!!

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, kur..., to moja! Teraz idę po pańską!

A to jesli chodzi o żarówkę z szajsboksa :grin:

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się.
Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...
Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło. Nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept:
- Kur... Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta jeb... żarówka?

Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie
mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.
Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5
minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju mać, bladź, chu... wam w żopu... itp. itd..
Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w mordę pierd... mać, w dupę jeb... kozia dupo, pierd... ciebie i twoja matkę też... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
- Dobra, mogę zaczynać.
Komisja na to:
- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak
chu... i nie mogłem jej kur... zawiązać.

Do właściciela stacji benzynowej przychodzi jakiś gość:
- Czy pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, ku*wa, niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do ku..wy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał Kazik.
- "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ??!!Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział Święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie"
Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund pózniej znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut
- "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?"
- "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
-"Kazik co ty k...a robisz! Obudź się! Z...... ś całe łóżko!!!!"
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa... Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
ODPOWIEDZ