Na Każdy Temat czyli Rozmowy w Tłoku - KLUB SPAMERA
Moderator: Moderatorzy
- Yagr
- Posty: 14711
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
jaka tam rozrywka... jak wszystko się pier..... to co nam pozostało
a teraz z zupełnie innej beczki:
Czy ktokolwiek z was zetknął się bliżej z tak kultową formacją jak "Dr Huckenbush"? Ewentualnie "Dr Hackenbush"?
a teraz z zupełnie innej beczki:
Czy ktokolwiek z was zetknął się bliżej z tak kultową formacją jak "Dr Huckenbush"? Ewentualnie "Dr Hackenbush"?
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
- leszek
- Posty: 2568
- Rejestracja: 26 paź 2004, 16:35
- Lokalizacja: warszawa
- Pojemność: 1500
- Rocznik: 2018
- Generacja: MK1
- Nadwozie: Inne
a gdzie tu go wykopałeś? przecież to było z 20lat temu. co gdzieś zagrał to od razu jechał na dołek. :0 a jego kasety można było kupić tylko z drugiej ręki. nagrywane na kaseciaka.Yagr pisze:jak "Dr Huckenbush"? Ewentualnie "Dr Hackenbush"?
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować 
- Yagr
- Posty: 14711
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Brawo leszek! wygrał pan termos z kawą!
ano tak się złożyło że jestem w posiadaniu pierwszej płyty oraz ich produktu z ostatnich lat czyli płyty "Jabole" Dla niewtajemniczonych dodam że "doktor" to wręcz legendarna kapela-cover band słynąca w latach 80-tych ubiegłego wieku
a tu (sorry że troche długi) opis kapeli i jej dzieł:
"Recenzja płyty "Jabole"
Autor: Daniel Makuch
Pochodzi z gazetki szkolnej warszawskiego liceum
im. Kazimierza Wielkiego
Dr. Huckenbush - Jabole
Nie mogę nie przybliżyć wam sylwetki wykonawcy, ponieważ spodziewam się że wielu z was nie zdaje sobie sprawy z tego kim on jest.
Na początku lat '80, gdy apogeum przeżywał rozwój polskiego podziemia rockowego powstal dr. Huckenbush. Był to wulgaryzujący zespół, śpiewający głównie przeróbki znanych piosenek, założony przez dwóch przebojowych liderów: Freda Standarta (znanego również jako Zmora) i Williama Koxa. Do ich największych przebojów należały m.in. "Nie graj ze mną w chuja" (napisane do melodii " z repertuaru The Rolling Stones) oraz "Jebał cię pies". Mieli również własne utwory, które były cenzuralne, inteligentnei przyzwoite. Właśnie dzięki nim robili karierę jako dr. Hackenbush. Ich utwór "Mój pociąg ostatni" przez wiele miesięcy nie schodził z radiowych list przebojów. Jeździli w trasy koncertowez takimi gwiazdami jak TSA, Lombard czy Kombi. Przyćmiewali je, gdyż mieli wiernych fanów, i ich szczera i uniwersalna muzyka łączyła przedstawicieli wszystkich subkultur.
Od czasu, kiedy zespół przestał występować, nastała cisza, przerywana wydaniem dwóch solowych albumów Zmory i składanki pt. "Greatest Hits" (zawierającej przyzwoite piosenki) a potem jej reedycji. I gdy wszystkim zaczęło się wydawać że to już koniec jeden z liderów Fred Standart postanowił zaskoczyć nas nową płytą nawiązującą do tematyki Huckenbushowskiej. Płytę wydał sam, nagrał we własnym studiu, nawet na wszystkich instrumentach gra on sam. Okładka jej jest wydrukowana na matowym papierze i oznaczona znaczkiem "od lat 18". Tytuły piosenek są ukryte w jej wnętrzu (z wiadomych przyczyn). Zdjęcie na niej przedstawia człowieka patrzącego przez wizjerek w drzwiach. Próbuje on dopatrzyć się lepszego świata lecz niestety dostaje to co najgorsze. Na płycie przeważają lżejsze piosenki niż znane wszystkim żywiołowe przeboje w stylu "Było po chuju". Mimo wszystko uważam że każdy prawdziwy punk czy inny alternatyw powinien mieć ją w domu.
Co do tekstów - pojawia się w nich między innymi kultowa postać niejakiego Rycha (znanego również z "Ogród Rycha"). Tym razem pojawia się w piosence zatytułowanej "Malutki" opowiadającej o imprezie melinie ("...Gdy policja przyjechała, Krycha właśnie pałę ssała..."). Innym kawałkiem traktującym o tego typu zjawiskach jest tytułowy - "Jabole", zajmujący się grupa społeczną znaną powszechnie jako "Alkoholicy z ulicy". A skoro jestem już przy temacie patologii warto również wymienić balladę zatytułowaną "Psychotropy miłości". Główny jej temat to dziewczyna która kocha swojego ojca, ale on ją bije, więc biedna zarzywa środki psychotropowe aby jakoś to znieść. Drugim tematem miłosnym jest ":c: Maryla" ("...Z tobą zbliżenie poprawia mi krążenie, bez twojego stolca dostanę pierdolca..."). Oprócz tego mamy dramat życiowy alkoholika leżącego we własnych rzygach ("Lechu"), kompozycję przypominającą nieco wspomniany wyżej "Ogród Rycha" o sraniu na wszystko wkoło zatytułowaną "Ja Cham", coś o polskiej służbie zdrowia - "Doktore" (zarazem najsłabszy utwór na płycie). Na koniec zostaje nam najbardziej soczyste mięsko pod względem tekstu, czyli "Ściskaj chuja" ("...Walnij chujem o glazurę to poprawisz mu figurę..."). Jako bonusik mamy tu odgłosy wydawane w kiblu (prawdopodobnie przez samego autora) przy akompaniamencie telewizji - "0:44".
Polecam tę wszystkim którzy są znudzeni życiem i chcą jakoś odreagować. Jest to bezapelacyjnie najlepsza płyta tego roku i lepszej już nie będzie.
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA ! ! ! !"
ano tak się złożyło że jestem w posiadaniu pierwszej płyty oraz ich produktu z ostatnich lat czyli płyty "Jabole" Dla niewtajemniczonych dodam że "doktor" to wręcz legendarna kapela-cover band słynąca w latach 80-tych ubiegłego wieku
a tu (sorry że troche długi) opis kapeli i jej dzieł:
"Recenzja płyty "Jabole"
Autor: Daniel Makuch
Pochodzi z gazetki szkolnej warszawskiego liceum
im. Kazimierza Wielkiego
Dr. Huckenbush - Jabole
Nie mogę nie przybliżyć wam sylwetki wykonawcy, ponieważ spodziewam się że wielu z was nie zdaje sobie sprawy z tego kim on jest.
Na początku lat '80, gdy apogeum przeżywał rozwój polskiego podziemia rockowego powstal dr. Huckenbush. Był to wulgaryzujący zespół, śpiewający głównie przeróbki znanych piosenek, założony przez dwóch przebojowych liderów: Freda Standarta (znanego również jako Zmora) i Williama Koxa. Do ich największych przebojów należały m.in. "Nie graj ze mną w chuja" (napisane do melodii " z repertuaru The Rolling Stones) oraz "Jebał cię pies". Mieli również własne utwory, które były cenzuralne, inteligentnei przyzwoite. Właśnie dzięki nim robili karierę jako dr. Hackenbush. Ich utwór "Mój pociąg ostatni" przez wiele miesięcy nie schodził z radiowych list przebojów. Jeździli w trasy koncertowez takimi gwiazdami jak TSA, Lombard czy Kombi. Przyćmiewali je, gdyż mieli wiernych fanów, i ich szczera i uniwersalna muzyka łączyła przedstawicieli wszystkich subkultur.
Od czasu, kiedy zespół przestał występować, nastała cisza, przerywana wydaniem dwóch solowych albumów Zmory i składanki pt. "Greatest Hits" (zawierającej przyzwoite piosenki) a potem jej reedycji. I gdy wszystkim zaczęło się wydawać że to już koniec jeden z liderów Fred Standart postanowił zaskoczyć nas nową płytą nawiązującą do tematyki Huckenbushowskiej. Płytę wydał sam, nagrał we własnym studiu, nawet na wszystkich instrumentach gra on sam. Okładka jej jest wydrukowana na matowym papierze i oznaczona znaczkiem "od lat 18". Tytuły piosenek są ukryte w jej wnętrzu (z wiadomych przyczyn). Zdjęcie na niej przedstawia człowieka patrzącego przez wizjerek w drzwiach. Próbuje on dopatrzyć się lepszego świata lecz niestety dostaje to co najgorsze. Na płycie przeważają lżejsze piosenki niż znane wszystkim żywiołowe przeboje w stylu "Było po chuju". Mimo wszystko uważam że każdy prawdziwy punk czy inny alternatyw powinien mieć ją w domu.
Co do tekstów - pojawia się w nich między innymi kultowa postać niejakiego Rycha (znanego również z "Ogród Rycha"). Tym razem pojawia się w piosence zatytułowanej "Malutki" opowiadającej o imprezie melinie ("...Gdy policja przyjechała, Krycha właśnie pałę ssała..."). Innym kawałkiem traktującym o tego typu zjawiskach jest tytułowy - "Jabole", zajmujący się grupa społeczną znaną powszechnie jako "Alkoholicy z ulicy". A skoro jestem już przy temacie patologii warto również wymienić balladę zatytułowaną "Psychotropy miłości". Główny jej temat to dziewczyna która kocha swojego ojca, ale on ją bije, więc biedna zarzywa środki psychotropowe aby jakoś to znieść. Drugim tematem miłosnym jest ":c: Maryla" ("...Z tobą zbliżenie poprawia mi krążenie, bez twojego stolca dostanę pierdolca..."). Oprócz tego mamy dramat życiowy alkoholika leżącego we własnych rzygach ("Lechu"), kompozycję przypominającą nieco wspomniany wyżej "Ogród Rycha" o sraniu na wszystko wkoło zatytułowaną "Ja Cham", coś o polskiej służbie zdrowia - "Doktore" (zarazem najsłabszy utwór na płycie). Na koniec zostaje nam najbardziej soczyste mięsko pod względem tekstu, czyli "Ściskaj chuja" ("...Walnij chujem o glazurę to poprawisz mu figurę..."). Jako bonusik mamy tu odgłosy wydawane w kiblu (prawdopodobnie przez samego autora) przy akompaniamencie telewizji - "0:44".
Polecam tę wszystkim którzy są znudzeni życiem i chcą jakoś odreagować. Jest to bezapelacyjnie najlepsza płyta tego roku i lepszej już nie będzie.
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA ! ! ! !"
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
- Yagr
- Posty: 14711
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
no i wszystko jasne! a tu macie jeszcze link do stronki: http://www.dr.hackenbush.vn.pl
z ostatniej płyty polecam utwór "LECHU" (leszek, cóż za zbieżność, nie?):mrgreen:
z ostatniej płyty polecam utwór "LECHU" (leszek, cóż za zbieżność, nie?):mrgreen:
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"