Strona 7 z 39

: 20 lut 2005, 23:05
autor: Lukas
greg_bydg, w pelnie sie z Toba zgadzam!
Sam jak odebralem prawko to pierwsza rzecza ktora zrobilem to zaczalem sie uczyc parkowac w "normalnych" warunkach. Plac umialem perekcyjnie... ale dzieki temu ze instruktor kazal mi jezdzic na "tyczkach" (jak widzisz tycze w tym lusterku to skrec kierownica 1,5 raza itd.) Raz powiedzialem ze nie chec sie w ten sposob uczyc to mnie wysmial i powiedzial ze wtedy nie zalicze. I mial racje bo za malo czasu bylo zeby wyczuc samochod i dobrze nauczyc sie parkowac bez tego sposobu. O autostrade zeby na niej sie troche poruszac musialem wyprosic, ale sie udalo. Nie uczylem sie tylko na terenie do zdawanie bo nie chcialem, chcialem ogolnie umiec sie poruszac. Co do samego przeprowadzenia egzaminu nie bede sie wypowidal bo kazdy wie jak to jest. Zadalem za trzeciem razem, mimo ze jezdzilem odpowiednio do zaliczenia.
Najgorsze jest to ze jak odebralem dokument to nie czulem sie dobrze za kierownica. Na szczescie rodzice mieli auto z atuomatem i najpier nauczylem sie dobrze manewrowac, pozniej przyszedl czas na auto z manualna skrzynia i zabawa z biegami. Wszystko powoli i pod okiem ojca. Dzieki temu nabralem wiekszej wprawy i troche doswiadczenia, ale tak samo bym mial bez kursu na prawko...

: 21 lut 2005, 13:25
autor: Sibil
czesc wszystkim.musimy pamietac o jednym ze on zgina przez własna glupote nikt mu ni kazał jechac wiecej niz 50 !!! Jak ktos chce poszalec niech sie zapisze na rajdy ;).
lecz tez to kosztuje..... wiec moze trzeba zrobic jakis tor na wyscigi (tylko dla eskortów;)
oczywiscie potrzeba na to pieniedzy. mysle ze równiarka + pole + ogrodzenie i checi =
interes. napewno nie zmniejszy to wypadków ale fajnie było by sie wtedy zkimś pościgac.

: 21 lut 2005, 16:33
autor: Mariusz
tak swieta racja z tymi torami do scigania, sam jak troszke popada sniezyk jade na taki stary pas startowy niedaloko mojej miesciny, to jeszcze poradziecki pas startowy o dlugosci ok 5 km nikt tam nie jezdzi nie biega mozna spokojnie poszalec, mam tu na mysli potrenowanie wychodzenie z poslizow itp.
pozniej jak tak sobie pojezdze to od razu spokojniej sie wraca do domu zadne glupie pomysly ;) czlowiek sie odreaguje przy okazji i zda sobie sprawe ze jednak nie jest taki kozak i trzeba jednak uwazac bo pas startowy pasem ale droga to droga i jeszcze inni tam sie przemieszczaja

: 19 mar 2005, 22:22
autor: kermit
tak czytam i zastanawiam sie czy aby powodami był staz w prowadzeniu samochodu czy zmiłowanie do szybkiej jazdy nie wiem czy tym możemy to tłumaczyć wszystkie kolizje które do tej pory spowodowałem były spowodowane cholernym brakiem wyobrazni i nie jest to uzaleznione od stażu w prowadzeniu, poprostu takie tematy powinny być poruszane o wiele czesciej niz są NIECH WIDZˇ I MYŚLA -NIE JEST SZKODA ICH -TYLKO TYCH CO Sˇ NIEWINNI - PIESZY NA PRZEJSCIU-MATKA Z DZIECKIEM NA TYLNIM SIEDZENIU-ŻONA CZEKAJˇCA Z OBIADEM W DOMU- SYN Z PLANAMI SPĘDZENIA WEEKENDU Z OJCEM NA RYBACH- :!:
A TAK WOGóLE PISZE TO ZMYSLˇ O KUMPLU KTóRY LUBI SZYBKˇ JAZDE SAMOCHODEM (BAAAARDZO SZYBKˇ) ALE TERAZ JEZDZIC NIEMOŻE BO JAKIŚ MATOŁ W PRACY JECHAŁ WóZKIEM WIDŁOWYM I USZKODZIŁ MU NOGI
POMYŚLMY O INNYCH!!!!!!!!!!!!!!!

: 15 kwie 2005, 21:20
autor: KuLi
Moim zdaniem większość wypadków spowodowanych przez młodych kierowców podyktowana jest brawurą i chęcią popisania się przed kolegami i koleżankami, które wożą. Nie zwracając uwagi na innych uczestników ruchu gnają na oślep przed siebie byle powyżej setki. Chcą im zaimponować, ale... nie zawsze im to wychodzi i stąd te tragedie. Z kolei na kursach prawa jazdy nie ma nic o wypadkach i ich zapobieganiu (wyprowadzanie z poślizgu, itp). Piszę tak dlatego, że kilka lat temu byłem światkiem wypadku, w którym młody kierowca zabił 2 osoby... Sam jestem jeszcze niedoszłym kierowcą :wink: , ale sporo jeżdże (jako pasażer) z rodzicami i kolegami, którzy już maja prawko i niektórzy zachowują sie na drodze, mówiąc delikatnie niekulturalnie. Apeluję o rozwagę dla młodych, niedoświadczonych kierowców :!: Pztrzcie nie tylko na siebie!!!

: 15 kwie 2005, 23:31
autor: darcun4
Trochę czasu minęło zanim trafiłem na ten temat i przyznaję że wszyscy macie rację.Mimo to zastanówmy się nie tyle nad idiotami popisującymi się furami,bo tych nigdy nie zabraknie, ale nad kilkoma innymi rzeczami:
1. Co myślicie o naszej-kierowców kulturze jazdy-moim zdaniem nic takiego nie występuje na drogach,przynajmniej w Polsce
2.A może w kierownicy zamiast poduszek montować 30 cm.stalowy bolec?
3.Sam jeżdżę samochodami od 85 roku (bezszkodowo) i stwierdzam że jest coraz gorzej i nie jest to wcale wina złego szkolenia kierowców tylko w większości producentów i dilerów, dlaczego?Auto wyposażone w ............. i tu dłłłłłługa lista czyli dla większości jedzie samo,myśli samo,kieruje samo-nie trzeba myśleć?
4.Wiecie jak kolega zrobił prawko w Anglii?Kupił samochód,oznakował go "L",zapakował na KILKA jazd angola i po pewnym czasie zgłosił się na egzamin zdał za pierwszym razem.
Muślę,że żaden "wypas" nie zastąpi zdrowego ROZSˇDKU

: 23 kwie 2005, 10:52
autor: KuLi
Muszę się zgodzić, że kultura jazdy w Polsce praktycznie nie istnieje, ale pomyślmy dlaczego???

: 03 maja 2005, 22:28
autor: pilot99
Za SierraFan.pl:

"Dziś o 17.10 w drodze powrotnej do Wrocławia, na łuku drogi na jezdni czteropasmowej oddzielonej trawnikiem, Brygida kierowana przez Hydrowira wpadła w poślizg. W poślizgu Piotr usiłował minąć Poloneza jadącego w tym samym kierunku.Uderzył w naroznik Poloneza. Polonez wpadł w poślizg, wykonał kilka obrotów,przejechał przez pas bezpieczeństwa i zatrzymał się na poboczu na przeciwległym pasie. Brygida po tym uderzeniu straciła kontakt z podłożem. W wyniku tego wpadła w poślizg, nastęnie obrót o 180 stopni i wyleciała z drogi. Lecąc w powietrzu obróciła się o 90 stopni i dechem uderzyła w przydrozne drzewo. W wyniku uderzenia, śmierć na miejscu poniósł nasz kolega Camel WRC. Hydrowir w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala w Lubinie. Strażacy musieli odciąc dach. Silnik z brygidy wyrwany, leżał 80 m od miejsca uderzenia w drzewo. Następnie w szpitalu dowiedzieliśmy się, że Hydrowirowi lekarze dają 10% szansy na przeżycie. Stan jest krytyczny, jest podłączony do maszyn, które za niego żyją. Nie wiadomo czy przeżyje do rana....W Lubinie Kamax wszystkiego pilnuje. Wiecie już wszystko o wypadku. Dwie sprawy. Po pierwsze zamykam temat bez możliwości komentarzy.Po drugie wszystkie tematy dotyczące wypadku, łącznie ze zdjęciami które jakiś baran będzie usiłował umieścić będą usuwane. O planowanym pogrzebie Camela poinformujemy na Ogólnym.

Piotr właśnie umarł [*]"

brak mi slów :(
niech Wam ziemia lekka bedzie :( [`]

: 03 maja 2005, 22:33
autor: Lukas
slyszalem od kolezanki jak bylem u niej
moze niech podadza jaka mieli predkosc... bo z tego co wiem to wolno nie jezdzil.
[*]

: 03 maja 2005, 22:39
autor: pilot99
Hydro raczej wolno nie jezdzile
ale teraz nie czas na dyskusje o predkosci
szkoda chlopaków

: 03 maja 2005, 22:49
autor: Lukas
lepiej pisac, aby to bylo przestroga dla innych szalencow! Jak sie jedzie samemu i samemu uderza w drzwo to nie ma co sie rozczulac, bo sam sobie szukal takiej drogi, ale jak jedzie z kims... to wiadomo.

[ Dodano: Wto 03 Maj, 2005 ]
choc wiadomo zycie to zycie, dlatego zebym nie byl zle zrozumiany, szkoda mi chlopakow.

: 04 maja 2005, 19:00
autor: luka113
I ja bym chciał coś dodac,przeczytałem wszystkie posty i jestem w szoku
zrobiłem rachunek sumienia(polecam) i myśle że miałem pare lekkich wpadek,ale jak dotąd
bez szkód(co oczywiście nic nie znaczy)
prowadze autko od 96r, i nie zgodze sie ze zdaniem że kultura jazdy nie istnieje
Istnieje ale w małym stopniu,moje lampki nie raz migają puszczając przechodniów na pasach,lub auta które nie mogą włączyć sie do ruchu.Jakże miło jest zobaczyć uśmiech na twrzy drugiego kierowcy który macha ci ręką na znak"Dzięki".
co jeszcze można rozumieć przez to pojęcie ?...
a co do prędkości to myśle ze życie staje sie coraz szybsze,ludzie się wszędzie spieszą,
na nic radary,na nic ograniczenia....
następnym problemem nie jest alkochol tylko to po czym "niby nie ma obiaw"-narkotyki
i tu jest problem.

hm po tym wszystkim mam za dużo mysli na raz ...
rozkręcajmy temat dalej...

: 10 maja 2005, 19:25
autor: robertford
Proponuję w chwili refleksji powrócić do początku tematu.
http://siec.no-ip.com/forum/viewtopic.p ... sc&start=0

: 10 maja 2005, 21:20
autor: darcun4
wczoral mogłem być trupem. W drodze do pracy (24 km) na bardzo mokrej drodze z naprzeciwka jechał rowerzysta.Pojazd jadący za nim przyhamował aby nie stwarzać zagrożenia widząc mnie jadącego w przeciwnym kierunku i chcąc aby spoko się wyminąć , ale cymbał jadący za nim oczywiście zaczął wyprzedzać i samochód i rowerzystę. Ja widząc już "czołówkę" zaliczyłem pobocze, kawałek rowu i cały czas się zastanawiam czy jestem tak dobrym kierowcą , czy moja kolej jeszcze nie nadeszła.Wyszedłem bez szwanku co graniczyło z cudem.Koleś który jeżdzi ze mną postarzał się o 10 lat.Dlatego wybaczcie ale ja takich kolegów opisanych wyżej nie żałuję , jedynie osoby które cierpią za ich głupotę.

: 20 maja 2005, 19:51
autor: misoch
Przed chwilą pokazywali w regionalne telewizji Lublin wypadek z Escortem w roli głównej. Wg świadków Escorta (wiśniowe kombi, na oko rocznik >94r. - niemal identyczne jak moje :shock: ) prowadzonego przez dziewczyne zaczeło nosić po jezdni, udezył w bok tira, wyrzuciło go w powietrze powyżej tego tira, a gdy spadł rozpadł się na pół - dosłownie - przyczym przód w drobne. Dziweczyne wyzuciło na zewnątrz, przeżyła. Podobno jechała dość szybko, nie widać było też śladów hamowania przed kolizją. Poduszka powietrzna otworzyła się. Tir wylądował w rowie, próbując uniknąć zderzenia - gdzyby tego nie zrobił doszłoby do czołowego (wg kierowcy tira).