Kupiłem nowy zestaw kluczy, a dlaczego?
Bo włamali mi się do garażu. Znaczy źle zamknąłem bramę garażową bo jest lekko uszkodzony mechanizm, ostatnio trochę wiało i późnym wieczorem lub w nocy musiała się uchylić, po czym otworzyła się całkowicie. Śladów włamania nie ma, na przeciwko są okna z drugiego bloku. Garaż jest pod klatką, z tym że wpuszczony głęboko, rano wychodząc nie widziałem nawet że brama jest otwarta. Włamywał by się w środku gęstego osiedla chyba jakiś mega czubek, po prostu musiał ktoś przechodzić zobaczył otwarty garaż ze zgaszonym światlem i jak to mawiają, okazja czyni złodzieja. W południe zadzwonił sąsiad że brama jest otwarta, przymknął i zastawił swoim autem. Mam taki magazyn w garażu że na pierwszy rzut oka to nic nie zginęło, do czasu aż nie potrzebowałem walizki z kluczami
No i zakupiłem nowy zestaw na allegro za oszałamiające 104 złote. Zwinęli mi identyczny który służył 7 lat, więc towar sprawdzony. Po czasie doszukałem się że ukradli jeszcze stary rower (nie mój) Lewarek typu żaba i zestaw płaskich grzechotek. Zostało jeszcze dużo wartościowych rzeczy, ale były to maks dwie osoby, bo skrzynki stanleya nie ruszyli, nówki kobyłki, od groma chemii samochodowej nie ruszone bańki z olejami itd. Było brane pod pachę i szybko w nogi.
Kit w te gówniane klucze i stary rower, ważne że escorta nie porysowali

Jak bym nie był tak leniwy i wyciągnął w końcu tę maglownicę z escorta, to lewarka by nie ukradli, bo by leżał pod autem. Ale wiadomo, wszystko JUTRO.

- Nowa walizka, nie to co m4k :D