Moje małe mieszkanie - krok po kroku.
: 01 cze 2012, 20:43
Zakładam sobie taki wątek, żeby dzielić się z kimś swoimi planami dotyczącymi mieszkania. Jako, że mieszkam z rodzicami w dużym mieszkaniu, z dwoma niezależnymi wejściami a oni sami szukaliby najchętniej dwóch mniejszych co nie jest takie łatwe...
Pierwszym problemem z jakim się zmagam aby go wyeliminować jeszcze przed sezonem grzewczym - zimowym to 1 pokój.
Ma 24m2. Posiada 6 letni piec kaflowy (całość nowa od początku). Niestety pokój jest cholernie zimny, zimą zawsze zamykaliśmy go i obkładaliśmy szmatami drzwi. Temperatura potrafi tam dochodzić zimą nie grzejąc do 5-10 stopni.
Dopóki w piecu się pali jest cacy, na drugi dzień już jest bardzo zimno choć piec trzyma teoretycznie ciepło.
Wydaje mi się, że problemem jest ulokowanie pokoju.
1 i najdłuższa ściana pokoju dzieli pomieszczenie mieszkalne od korytarza
2 ściana krótka ściana to w gruncie rzeczy 70 % okno, w rogu tejże ściany jest pion zimnej wody
3 ściana zewnętrzna
Pokój nie jest słoneczny (od podwórka w kamienicy otoczony dookoła z placu kamienicami)
W dodatku jest to 1 piętro a więc pod pokojem jest pusty lokal nieogrzewany.
I nie wiem za bardzo jak ogarnąć ten temat. Czy ocieplić podłogę w sensie dać piankę pod płyty (podłoga wyrównana płytami wiórowymi i wykładzina). Czy ocieplić ścianę od korytarza czy tą okienną + nowe okno.
Pytam bo wydaje mi się, że ocieplanie całego pokoju byłoby .... drogie a być może nie do końca konieczne.
Warto w tym miejscu również zwrócić uwagę na fakt, że ściany mają tendencję do wilgoci i szarzenia a więc krótka droga do grzyba. Przy oknie często rosa a i nierzadko na szybie lód.
Jak to najlepiej pogodzić i co byloby najrozsądniejsze w tej kwestii biorąc pod uwagę, że pokój będzie najprawdopobodniej w przyszłości kuchnią z przejściem na dzienny pokój. (wszystko w tym jednym pomieszczeniu).
Okno nie jest plastikowe. Ma jakieś 15 lat kupione wtedy jako nowe, ale jest drewniane, podwójne skręcane z podwójną szybą.
Nie umiem też jasno sprecyzować co najbardziej ochładza pokój ponieważ siedząc przy biurku na ścianie korytarzowej czuć przeciąg, a z kolei przy oknie czasem porusza się firanka no i zimną pojawia się wilgość, szron i grzyb.
I gdyby nie ta wilgoć byłoby po problemie, a przez to, że sie pojawia trudno będzie izolować ściany od wewnątrz tak mi się wydaje... a ADM ma to w dupie generalnie.
Pierwszym problemem z jakim się zmagam aby go wyeliminować jeszcze przed sezonem grzewczym - zimowym to 1 pokój.
Ma 24m2. Posiada 6 letni piec kaflowy (całość nowa od początku). Niestety pokój jest cholernie zimny, zimą zawsze zamykaliśmy go i obkładaliśmy szmatami drzwi. Temperatura potrafi tam dochodzić zimą nie grzejąc do 5-10 stopni.
Dopóki w piecu się pali jest cacy, na drugi dzień już jest bardzo zimno choć piec trzyma teoretycznie ciepło.
Wydaje mi się, że problemem jest ulokowanie pokoju.
1 i najdłuższa ściana pokoju dzieli pomieszczenie mieszkalne od korytarza
2 ściana krótka ściana to w gruncie rzeczy 70 % okno, w rogu tejże ściany jest pion zimnej wody
3 ściana zewnętrzna
Pokój nie jest słoneczny (od podwórka w kamienicy otoczony dookoła z placu kamienicami)
W dodatku jest to 1 piętro a więc pod pokojem jest pusty lokal nieogrzewany.
I nie wiem za bardzo jak ogarnąć ten temat. Czy ocieplić podłogę w sensie dać piankę pod płyty (podłoga wyrównana płytami wiórowymi i wykładzina). Czy ocieplić ścianę od korytarza czy tą okienną + nowe okno.
Pytam bo wydaje mi się, że ocieplanie całego pokoju byłoby .... drogie a być może nie do końca konieczne.
Warto w tym miejscu również zwrócić uwagę na fakt, że ściany mają tendencję do wilgoci i szarzenia a więc krótka droga do grzyba. Przy oknie często rosa a i nierzadko na szybie lód.
Jak to najlepiej pogodzić i co byloby najrozsądniejsze w tej kwestii biorąc pod uwagę, że pokój będzie najprawdopobodniej w przyszłości kuchnią z przejściem na dzienny pokój. (wszystko w tym jednym pomieszczeniu).
Okno nie jest plastikowe. Ma jakieś 15 lat kupione wtedy jako nowe, ale jest drewniane, podwójne skręcane z podwójną szybą.
Nie umiem też jasno sprecyzować co najbardziej ochładza pokój ponieważ siedząc przy biurku na ścianie korytarzowej czuć przeciąg, a z kolei przy oknie czasem porusza się firanka no i zimną pojawia się wilgość, szron i grzyb.
I gdyby nie ta wilgoć byłoby po problemie, a przez to, że sie pojawia trudno będzie izolować ściany od wewnątrz tak mi się wydaje... a ADM ma to w dupie generalnie.