Strona 1 z 1

Spawanie żeliwa...

: 09 wrz 2012, 17:47
autor: mateusz_175
Mam pytanie jak w tytule.
Jak ktoś pamięta w Escorcie mam pęknięty blok nad pompą wody. Długość około 5cm. Było klejone specjalnym klejem dwuskładnikowym i docięta większa uszczelka pod pompę wody ale nie wiele to dało.
Ledwo widoczne, ale jednak płyn uciekał... teraz ubywa go litrami, leje sie z pod niego jak z kaczki jak na chwilę stanę... 5 razy już przegrzany, raz na maxa...
Oczywiście dolewam wodę bo na płyn bym nie wyrobił...
Problem w tym że nie idzie dojechać/wrócić z Rzeszowa o czym się przekonałem wczoraj i w piątek bo złapie temperaturę...

Więc do rzeczy. Może ktoś coś wie na temat spawania żeliwa ? trzeba by to przelecieć z zewnątrz, chyba by pomogło ?
Czy ktoś się tego podejmie bez wydzierania silnika ( dostęp dobry po ściągnięciu rozrządu ) ?
Jaki może być mniej więcej koszt spawania ?
Idzie do zimy, na wodzie nie pojeździ, już nie chce jeździć...

Nie mam kasy na inny silnik i jego wymianę, na inne auto też, Escort może jeszcze troche pojeździć, tylko to nieszczęsne pęknięcie... :sad: :570:

: 09 wrz 2012, 18:17
autor: gregzw
Bez wyciągania motoru się nie da,bo żeliwo ma to do siebie,że przed spawaniem powinno być wygrzane.

: 09 wrz 2012, 18:25
autor: Yagr
gregzw pisze:Bez wyciągania motoru się nie da,bo żeliwo ma to do siebie,że przed spawaniem powinno być wygrzane.
czyli w tym wypadku mateusz_175 najlepiej zrobi kupując nowy blok albo i silnik bo jesli tego nie będzie robił sam to go słono za taki demontaz policzą. Do 4 stówek kupi cały silnik.

: 09 wrz 2012, 20:05
autor: gregzw
Tak jak piszesz-nie kalkuluje się spawanie.Wymiana motoru niestety :cry:

: 09 wrz 2012, 20:51
autor: Jamszoł
gregzw pisze:Bez wyciągania motoru się nie da,bo żeliwo ma to do siebie,że przed spawaniem powinno być wygrzane.
Wygrzane - pospawane - z powrotem do pieca i powinno ostygnąć wraz z piecem



AAA i jeszcze - spawanie spawarką z prądem stałym - odwrotnym do spawania żelaza
Czyli plus za żeliwie i minus na elektrodzie

: 09 wrz 2012, 22:26
autor: WieSiu
mam dol silnika, moglbym oddac, powinien byc sprawny, tylko troche przyrdzewial od stania.

: 10 wrz 2012, 20:30
autor: mateusz_175
No to lipa kurde, spodziewałem się że mogą być problemy... :sad:
Nie kalkuluje się bawić raczej w to spawanie, dużo roboty, w dodatku w okolicy chyba nikt tego nie pospawa... :(
Nie wiem czy jest sens bawić sie w wymiane silnika, ewentualne kupno, demontaż starego montaż nowego, kasa, kasa... jakiego grata kupię też nie wiem, chciałbym najlepiej na niezawodnej pompie Boscha tak jak teraz jest...
Ostatnio gadałem z gościem co płytki u mnie kładł, w tamtym roku wywalił na szrot swojego MK7 za 1600zł, Ghia, TD 90km. Dopłacił bym mu troszke, podmienił silniki i osprzęt i wtedy by go wywiózł. Silnik w bdb stanie, pompe zrobił, turbina zdrowa, oleju nie brał, mówił że w zimie bdb palił, nie dymił co widziałem... teraz po ptakach...

Dzięki za rady... ;)

: 10 wrz 2012, 20:39
autor: Yagr
mateusz_175, marudzisz, patrz - prezes ci oferuje blok - ten twój i tak bys musiał zdemontować do spawania więc jedna robota a tu masz cały.

: 10 wrz 2012, 21:19
autor: WieSiu
mateusz_175, bierz ode mnie blok, palil bez problemow, wlozysz swoja pompe boscha i bedzie smigac bez problemow :)

: 11 wrz 2012, 11:03
autor: mateusz_175
Można i tak zrobić. Tylko ile mechanik weźmie za robocizne? Pewnie około 500zł myślę napewno zechce. W dodatku budowa domu i teraz ciężko z kasą, muszę dzisiaj podjechać do mechanika i pogadać co i jak. No i z ojcem pogadać co robimy.
Jeżeli już przekładka to przydały by się nowe panewki i pierścienie przy okazji.
Zobaczymy co mi powiedzą.

: 11 wrz 2012, 11:20
autor: WieSiu
mateusz_175, dostaniesz blok ktory dzialal wczesniej bez problemow, wystarczy teraz go dobrze przegladnac, oczyscic i powinien dzialac bez wymiany tych elementow co piszesz. Blok jest po strzale rozrzadu, na tlokach sa odciski zaworow i w glowicy pogiely sie zawory. Ale ogolnie wszystko sie w nim kreci,wiec sam blok nie jest uszkodzony. A calosc i tak chce na zlom wywieść wiec masz okazje wziac (bez miski)

: 07 paź 2012, 18:12
autor: mateusz_175
Dzięki WieSiu za chęć pomocy, mechanik mi doradził żeby podjechać do jednego gościa, jeżeli ma silnik to niech gość mi go swapuje. Mój mechanior w tych pieniądzach by mi silnika nie wymienił.
Stary silnik leży już na złomie, zostawiłem kilka pierdół z niego. Przed wywaleniem z przyczepki odkręciłem głowice bo jest mega ciężki ten silnik a przyczepka bez otwieranych burt :P. Zaglądnąłem na to pęknięcie od środka jeszcze :P

Ogólnie narazie można powiedzieć że jestem zadowolony z wymiany silnika chociaż gość mnie troche wyciulał. Narazie zrobione 300km ale trzeba kilka rzeczy ogarnąć. Niedługo zaktualizuję swój temat jak ogarnę pierdoły przy silniku :)