Strona 1 z 4

Stłuczka

: 17 sty 2013, 19:44
autor: ssn
Witam serdecznie
Wiem, że dość rzadko tu zaglądam, ale to głównie dlatego, że całkiem dobrze służył i po prostu się nie psuje. Niestety dzisiaj został uszkodzony przez inne auto a dokładniej Lanosa.

Stłuczka dość standardowa - było ślisko, ja wyhamowałem, a Pan za mną już nie. Strzał poszedł trochę bardziej na prawą stronę. Prędkość nie była duża, ale Straty:
- pas tylny wciśnięty w samochód tak, że zamykając tylną klapę uderzam w lampkę podświetlenia tablicy, zamek nie zatrzaskuje;
- błotnik wybrzuszony;
- podłużnica prawa poleciała;
- szpara między tylnymi prawymi drzwiami a błotnikiem zmniejszyła się do zera;

Kilka fotek:
Obrazek Obrazek Obrazek
Dziura w bagażniku - widok od spodu.
Obrazek

To pierwsza moja stłuczka i nigdy nie miałem takiego problemu. Może ktoś ma większe doświadczenie i podpowie mi co robić?

Koleś mówi, że jeśli kwota naprawy nie przekroczy 500 zł to sprawę załatwiamy gotówkowo, jeśli więcej to będzie pokrywał ubezpieczyciel.
Ja patrząc na prawą podłużnicę obawiam się, że będzie szkoda całkowita. Mam rację? Ile mogę dostać od ubezpieczyciela jeśli tak będzie? Co najlepiej zrobić w tej sytuacji?

: 17 sty 2013, 19:53
autor: kupiec
za 500 tego nie zrobisz :(
tyle to na złomie dostaniesz za niego ;)

: 17 sty 2013, 19:56
autor: Jamszoł
300 to samo malowanie elementu
jednego elementu

: 17 sty 2013, 20:00
autor: jaro
Jamszoł pisze:300 to samo malowanie elementu
jednego elementu
i to trzeba dobrze szukać

: 17 sty 2013, 20:00
autor: Yagr
ssn, Naprawa będzie z OC sprawcy - wtedy masz prawo domagac się od ubezpieczyciela sprawcy przywrócenia samochodu do stanu sprzed wypadku - niezaleznie jak sobie tą szkodę określi.
Mam nadzieje że była policja, bo jak nie to teraz sprawca się może wyprzeć. Poza tym ubezpieczyciele łatwiej przyznaja kasę jak jest potwierdzenie z policji.

: 17 sty 2013, 20:01
autor: clhseba
jak poszła podłużnica to bankowo będzie SZKODA CAŁKOWITA

: 17 sty 2013, 20:30
autor: ssn
kupiec pisze:za 500 tego nie zrobisz :(
To samo powiedziałem sprawcy. 500 zł to samo malowanie będzie kosztowało, a gdzie blacharz i części.

Policji nie było. Ja się zestresowałem bardziej niż on, bo koleś chyba ma już kilka stłuczek za sobą. Pierwsze jego słowa to: "ja pokryję koszty z ubezpieczenia".
Obok inni państwo też spisywali papiery. Było tak ślizgo, że ledwo wyszedłem z samochodu. Ja też bym nie wyhamował, ale oparłem się o krawężnik.


Można jeździć samochodem zanim rzeczoznawca go zobaczy, czy lepiej nie? Jutro rano muszę zawieźć matkę na badania do szpitala w Wawie - 60 km.

: 17 sty 2013, 20:36
autor: Yagr
ssn pisze:Można jeździć samochodem zanim rzeczoznawca go zobaczy, czy lepiej nie? Jutro rano muszę zawieźć matkę na badania do szpitala w Wawie - 60 km.
Jesli oświetlenie jest sprawne i zderzak na miejscu to można

: 17 sty 2013, 20:44
autor: ssn
Yagr pisze:Jesli oświetlenie jest sprawne i zderzak na miejscu to można
Lampy nie ruszone. Tylna prawa lekko cofnięta dołem (czyli tak jakby świeci trochę w dół), ale minimalnie. Zderzak też jest na miejscu i nie ma zamiaru odpaść. Tylko przesunięty trochę wgłąb samochodu.

Raczej chodziło mi o to czy ubezpieczyciel nie będzie się potem o nic czepiał.

: 17 sty 2013, 20:49
autor: cidzej
ssn pisze:Wiem, że dość rzadko tu zaglądam
o stary to ty jeszcze tym sprzetem jezdzisz ?? :P bierz z OC - bedzie szkoda calkowita to z 2000 moze dostaniesz minus to co jest warty "pozostalosc po szkodzie" czyli pewnie pomniejsza o jakies 500 zł i wyjdziesz ze sprawy z 1500zł na reke. pas tylny lewarkiem wypchnac i jak ci to nie przeszkadza to jeszcze chwile sie nim pokulaj i na zlom. co tutaj ratowac ?? w lepszym stanie budy kulek na zlom oddawal


w razie czego to w okolicach garwolina to ci moze ktos tam cos podspawa od spodu za 500 zł te podluznice i pas ale raczej nic wicej nie zrobisz przy aucie ... zreszta - przykro to mowic ale realnie podchodzac do sprawy - szkoda kase pakowac w kieszen blacharza

: 17 sty 2013, 20:51
autor: ELpYndoL
ssn, oddaj sprawe do ubezpieczyciela .

: 17 sty 2013, 21:00
autor: ssn
cidzej pisze:
ssn pisze:Wiem, że dość rzadko tu zaglądam
o stary to ty jeszcze tym sprzetem jezdzisz ?? :P bierz z OC - bedzie szkoda calkowita to z 2000 moze dostaniesz minus to co jest warty "pozostalosc po szkodzie" czyli pewnie pomniejsza o jakies 500 zł i wyjdziesz ze sprawy z 1500zł na reke. pas tylny lewarkiem wypchnac i jak ci to nie przeszkadza to jeszcze chwile sie nim pokulaj i na zlom. co tutaj ratowac ?? w lepszym stanie budy kulek na zlom oddawal


w razie czego to w okolicach garwolina to ci moze ktos tam cos podspawa od spodu za 500 zł te podluznice i pas ale raczej nic wicej nie zrobisz przy aucie ... zreszta - przykro to mowic ale realnie podchodzac do sprawy - szkoda kase pakowac w kieszen blacharza
A jeżdżę. Skubany nie chce się popsuć. Blacha już się ledwo trzyma kupy, do bagażnika ostatnio woda ciekła (akurat tą stroną co uderzona), zresztą widać po zniszczeniach. Lekkie puk, a samochód na złom. Już dawno by trzeba było się z nim pożegnać, ale silnik ciągle całkiem zdrowy (dolewka 300-400 ml na 10 tys.km), pali w najgorsze mrozy bez zająknięcia.

Właśnie po oględzinach z bratem doszliśmy do wniosku, że raczej nie ma co ratować. Chyba ciężko by było znaleźć blacharza, który by się podjął sklejania tego do kupy.

Już powiedziałem sprawcy, że nie chcę pieniędzy od niego.

: 18 sty 2013, 11:56
autor: kupiec
Bier 2000zl od sprawcy ;) powiedz ze taniej sie nie da :)

: 18 sty 2013, 18:33
autor: STILON
z żadnym autem - jakie by nie było z Ford Mondeo z 2012 roku czy Escort z 1992 nie ma co się dogadywać
Policja była ? Oddaj sprawę do ubezpieczalni i walcz - pewnie szkoda całkowita będzie

: 18 sty 2013, 18:48
autor: novy
ssn pisze: Już powiedziałem sprawcy, że nie chcę pieniędzy od niego.
Zrobiłeś największy błąd jaki można zrobić